Archiwa tagu: wychowanie

Tworzymy dziecięce wspomnienia 2…Majówka


Ciepłe słoneczne dni są świetną okazją do spędzenia czasu z rodziną na łonie natury.
Wypoczynek od pracy jest bardzo ważny. To czy jesteś w stanie wziąć wolne i zapomnieć na chwilę o tym co dzieje się w biurze ma znaczenie dla Twojego dobrego samopoczucia oraz dla zdrowia psychicznego. Istotne jest również utrzymanie równowagi między życiem zawodowym i prywatnym.

O ważności sfer życiowych i ich równowadze wiedzieli już starożytni chińczycy. Do szczęścia potrzebujesz harmonii. Tego samego potrzebują Twoje dzieci. Wspólnie spędzony z nimi czas tworzy między Wami rodzinną więź. Kiedy jest to czas dobrze spędzony z maluchami, kiedy wspólnie coś robicie działasz pozytywnie na dziecięcą psychikę oraz tworzysz dziecięce wspomnienia. Im ich więcej, im są barwniejsze tym więcej będą mieć dzieci na przyszłość wspoomnień, do których będą wracać w trudnych momentach.
Wspólna majówka to jedna z okazji do pogłebienia rodzinnych więzi.

Na majówkę zabierz ze sobą:
• Kocyk – na którym będziecie siedzieć
• Ochraniacz, karimata – jeśli ziemia jest jeszcze mokra weź ze sobą coś co ochroni Was przed zmoknięciem
• Koszyk z jedzeniem i piciem
• Ubranie na zmianę
• Ochronę przed deszczem, na wypadek nagłej zmiany pogody
• Krem z filtrem UV
• Okrycie głowy
• Zabawki, gry, malowanki
• Aparat fotograficzny, który uwietrzni wspólne chwile

Co robić w czasie majówki?
• Lubicie rysować, grać? Weźcie ze sobą kredki, bądź farbki – jesli woda się wyleje nic strasznego się nie stanie 🙂
• Woda i mydło - do puszczania bąbek mydlanych – lekkie bańki mydlane puszczane poza domem to sama radość, a ile przy tym zabawy no i okazji do zrobienia rodzinnych zdjęć
• Latawiec – jeśli jest odpowiedni wiatr zabierz ze sobą latawiec. Ucieszy on i starsze i małe dzieci
• Grę planszową w zależności dopasowaną do wieku dzieciaków.

A Ty, co lubisz robić w czasie majóki z dziećmi?
Jeśli chcesz się z nami podzielić zdjęciami ze swojej majówki prześlij je na adres:

partnerstwo [małpa] informativo.pl

Czeka niespodzianka 🙂

Przed wysłaniem zdjęć zapoznaj się z warunkami tutaj

J.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Tworzymy dziecięce wspomnienia :)


Zastanawiałeś się kiedyś z czego składają się Twoje wspomnienia z dzieciństwa?
Do jakich chwil najchętniej wracasz pamiecią?

Zastanawiałaś się kiedyś, jakie wspomnienia będą mieć Twoje dzieci?
Jak chcesz, by wspominały swoje dzieciństwo?
Masz już plan?

Jeśli jeszce Twój kalendarz nie jest wypełniony zacznij od wypisania najważniejszych dla Twojej rodziny dat. Do tego celu warto użyć jednego, dużego kalendarza, którego używacie całą rodziną.

Poniżej zamieściłam pomocną listę:

1. Urodziny, imieniny - Twoich dzieci, Twoje lub Twoich najbliższych, ich dzieci.Przy dzieciach dodaj adnotację - ile lat kończą w tym roku.
2. Wakacje i ferie zimowe. Czas białego szaleństwa i wakacyjnych podróży.
3. Dni wolne od pracy - majówki i inne dni zachęcające do wypadów rodzinnych.
4. Święta i ważne wydarzenia kulturalne. Wielkanoc, Boże Narodzenie, Śmingus-Dyngus, Święty Mikołaj, Prima Aprillis 🙂
5. Rocznice, ważne wydarzenia rodzinne.

Być może masz w Twoim kalendarzu inne, nie ujęte wyżej wydarzenia. Jeśli tak dopisz je w komenatrzu.

Do dziecięcych wspomnień wrócimy niebawem, w kolejnym artykule.

J.

ABC Mądrego Rodzica: Droga do Sukcesu

Dowiedz się, jak pomóc swojemu dziecku osiągnąć sukces i sprawić, aby było szczęśliwe.

"Szkoda że mnie tak rodzice nie prowadzili.."

Rafał Banaś

Więcej

--
--

Szkolny start dziecka

Jak przygotować swoje dziecko do rozpoczęcia szkolnej edukacji i zapewnić mu optymalne warunki do rozwoju?

Mądra książka napisana przez doświadczoną i wykwalifikowaną osobę.Zdecydowanie polecam.

XL

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Trudne wyzwania wychowania

nastolatki 1We współczesnym, nowoczesnym świecie pod dywan zamieciono kult ludzkich cnót, które kształtują trwale postawę i charakter, kierują życiem, porządkują uczucia i wskazują jak postępować dobrze.

W procesie wychowania coraz mniej jest miejsca i gotowości na tak poważne podejście do własnych dzieci. W zapomnienie poszły pojęcia i dążenie do roztropności, sprawiedliwości, męstwa i umiarkowania – właściwie stały się społecznie niezrozumiałe i niepotrzebne. Praktycznie w znacznym stopniu minimalizuje to kształtowanie moralności od wczesnego etapu życia, w imię prawa do spontaniczności, wyrażania własnych emocji i siebie. Surowość i duże wymagania rodziców wobec dzieci, na co dzień całkowicie wyszły z mody.

Dzisiaj dzieciom jest dosłownie wszystko wolno. Dzieje się tak na nasze własne życzenie. Coraz mniej od nich wymagamy a coraz więcej akceptujemy i pobłażamy.
Nie mają najmniejszych zahamowań w wyrażaniu swoich negatywnych uczuć, reakcji i agresji nie tylko wobec osób obcych, ale również coraz częściej wobec osób bliskich.
W wielu rodzinach rządzi przedszkolak, który płaczem lub krzykiem wymusza to, co chce – a chce nie, dlatego, że taka jest potrzeba, tylko akurat ma taki kaprys.
Miejmy nadzieję, że nie wszędzie zdarzają się sytuacje, kiedy dziecko w przypływie dziecięcej furii krzyczy do mamy: „zabiję cię”, albo „chcę żebyś zaraz umarła”.
A powód? … nie zgodziła się na dłuższe oglądanie filmów w telewizji itp.
W normalnej, żyjącej na średnim poziomie, ciepłej rodzinie z 4 dzieci, 14 latek w okresie buntu potrafi powiedzieć do matki, „co się gapisz?”. Fakt, że matka ma wykształcenie pedagogiczne jeszcze pogarsza obraz współczesnego wychowania dzieci.
Takie sytuacje, gdy zdarzają się pierwszy raz są prawdziwym szokiem dla rodziców. Trudno powiedzieć, z czego wynika tego rodzaju zachowanie dzieci, zakładając oczywiście, że rodzice nie rozmawiają ze sobą w ten sposób.
Pojawia się wątpliwość i niepokój, że agresja i złość przenoszona jest pomiędzy rówieśnikami – najpierw w przedszkolu a potem w szkole.
Rodzice starając się zapobiegać podobnym sytuacjom tłumaczą, że tak niewolno, ale prawdę mówiąc mają coraz mniej argumentów, dlaczego.

Problem narasta i jest w stadium, kiedy przestaliśmy na ulicy, w autobusie itp. zwracać uwagę przypadkowo napotkanym dzieciom i nastolatkom na ich złe lub niebezpieczne dla innych zachowanie.
Na nas, jako rodzicach spoczywa odpowiedzialność za wychowanie i dawanie dobrego przykładu dzieciom. W większości taki przykład dajemy, ale inne błędy popełniane w wychowaniu powodują, że nasze wysiłki często okazują się niewystarczające.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Jakie zabawki wybierać dla dwulatka?

Autorem artykułu jest Orello

Jak wybrać odpowiednią zabawkę dla dwulatka? Takie oto pytanie zadajemy sobie, stojąc przed niezwykle ogromnym wyborem. Półki w sklepach uginają się od całej masy najróżniejszych zabawek, od najprostszych klocków po multimedialne małe komputerki. W tym wieku dziecko jeszcze  nam nie podpowie, co chciałoby dostać.

Na pocieszenie można jednak dodać, że dziecko w tym wieku ucieszy właściwie wszystko. Mając jednak na uwadze prawidłowy rozwój, stymulację poznawczą, możemy już od najmłodszych lat pomagać w tym rozwoju. Pomocne w tym będzie poświęcanie czasu i uwagi dziecku, włączanie się do zabaw, w których przydać się mogą zabawki edukacyjne.

Znając wiek i płeć, mamy już pewną wskazówkę. Ważne, by dostosować zabawkę do etapu rozwoju, w którym dziecko się znajduje. Dwulatek  lubi się poruszać, jest energiczny i wesoły.

Dziecko dwuletnie jest w wieku, kiedy interesuje go zwłaszcza otaczający świat, wszystko jest dla niego nowe. Przedmioty z najbliższego otoczenia są szczególnie ciekawe. Z tego względu popularnością będą się cieszyły zabawki przypominające sprzęty domowe typu: pilot, telefon, żelazko, wiertarka itp. W przyjemny sposób wprowadzają dziecko w świat dorosłych, role społeczne.

Okres dwu lat to czas, w którym następuje intensywny rozwój mózgu, dlatego warto wtedy zwrócić szczególną uwagę na zabawki, które będą  zmuszały do myślenia, np. proste dwuelementowe puzzle, układanki, kostki edukacyjne. W rozwoju ruchowym świetne będą jeździki, huśtawki, bujaki. Dziecko w tym wieku uwielbia tego typu zabawę, w czasie której się porusza.

W tym okresie rozwija się również mowa, nie należy więc zaniedbać tej strefy i dużo czytać, pokazywać i opisywać dziecku obrazki.

Chłopcy uwielbiają majsterkować, dlatego warsztat z młotkiem, śrubokrętem i innymi narzędziami, może się bardzo spodobać. Dziewczynki uwielbiają zabawę lalkami, tzw. bobasami, należy jednak zwrócić uwagę, by nie były one zbyt ciężkie.

Czasem nie warto iść utartym schematem podziału zabawek ze względu na płeć. Chłopiec też powinien uczyć się empatii i opiekuńczości, natomiast dziewczynkę może zainteresować parking z torami samochodowymi. Poszerzy to horyzonty dziecka i być może pomoże w przyszłych kontaktach z płcią przeciwną.

---

Mali Testerzy - testy, recenzje i niezależne opinie na temat zabawek od 0 do 100 lat.

Artykuł pochodzi z serwisu
www.Artelis.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Rodzicielstwo w pojedynkę

Autorem artykułu jest Abete

Trudno jest być samotnym rodzicem, ale czasem sytuacja życiowa sprawia, że człowiek staje w obliczu uporania się z trudem wychowania w pojedynkę. Sytuacje mogą być różne – rozstanie, rozwód, wdowieństwo, czy nawet wyjazd małżonka do pracy na długi kontrakt.

Choć zdarza się to coraz częściej, samotne wychowywanie dziecka nie jest wcale łatwą sprawą. Przede wszystkim, jeśli młoda matka zostaje sama jeszcze będąc w ciąży, musi się uporać z poczuciem winy, strachem i obawami, a także znaleźć wsparcie. Nie zawsze może okazać je rodzina lub przyjaciele, zajęci swoimi sprawami lub niezadowoleni z obrotu wypadków. Kobieta jednak może zawsze zgłosić się po pomoc do terapeuty lub psychologa, a jeśli jest w trudnej sytuacji materialnej do opieki społecznej. Pomoc środowiskowa może udzielić schronienia, jeśli matka nie ma gdzie mieszkać i ułatwić pierwsze chwile nowego życia.

Inną kwestią jest utrzymanie rodziny, kiedy dziecko jest małe, a matka pracuje, by zarobić na oboje. Wiadomo, że potrzeby malucha sukcesywnie rosną i czasem trudno jest im sprostać w pełnej rodzinie. Tu należy zawsze pamiętać, że ważniejsze od materialnych są emocjonalne. Oczywiście dziecko powinno być najedzone, umyte i ubrane, ale zamiast kolejnej zabawki, lepiej mu zrobi czas spędzony z matką na rysowaniu i zabawie. Ludzie często zapominają o tym, jak ważna jest rozmowa z dzieckiem, nawet najmniejszym.

Kolejną kwestią jest zapewnienie męskiej obecności w życiu córki, a szczególnie syna. Dziecko powinno mieć skąd czerpać odpowiednie wzorce, by móc zrozumieć na czym polega rola mężczyzny. To może być dziadek, wujek, brat, a nawet duszpasterz czy kolega. Samotna matka potrzebuje także obecności kobiet, które pomogą w krytycznych sytuacjach, zaopiekują się dzieckiem czy po prostu porozmawiają. Częściej niż w rodzinach, w których jest ojciec, matka będzie przeżywać załamania, będzie czuła, że sobie nie radzi, że odniosła w życiu porażkę.

Nie wolno się jej także zamykać na nową miłość. Nawet jeśli ma złamane serce, życie czasem potrafi zaskoczyć i może odnaleźć partnera, z którym będzie szczęśliwa i który pokocha jej dziecko jak swoje. Na to przecież nigdy nie jest za późno, nie wolno się tylko ograniczać do pracy i siedzenia w domu. Warto od czasu do czasu zaspokoić też swoje potrzeby – wyjść gdzieś ze znajomymi, odwiedzić rodzinę, pojechać na wakacje. Dobrze też pamiętać o relaksie w ciągu dnia – wyciszeniu podczas kąpieli, czytaniu książki czy obejrzeniu dobrego filmu.

---

Artykuł pochodzi z serwisu
www.Artelis.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.3/10 (4 votes cast)

Pokolenia

<p>Autorem artykułu jest Małgorzata Krawczak

Gdy byliśmy dziećmi widzieliśmy ciekawy świat, nie rozumieliśmy tych wszystkich ograniczeń. Dorośli nie zawsze rozumieją swoje dzieci i swoich rodziców. Dziadkowie ubolewają nad tym, co się z tymi młodymi dzieje... A gdzie wyrozumiałość?

„Mielibyśmy doskonale wychowane dzieci, gdyby ich rodzice byli dobrze wychowani”.

 

Trzeba przyznać, że odważnie wypowiedział się Goethe. Z pokolenia na pokolenie przekazujemy, lekko tylko modyfikowany, model traktowania się nawzajem, który opiera się na wzajemnej nieufności. Każdy z rodziców mówi, że chciałby dla swego dziecka tego, co najlepsze, tego, czego on nie mógł mieć. I często na mówieniu się kończy. Bo tworzymy w swojej głowie obraz szczęśliwego dziecka, ale według własnych parametrów. A taki eksperyment z samego założenia skazany jest na niepowodzenie. Jesteśmy rodzicem dziecka i naszym zadaniem czy wręcz wyzwaniem, jest takie prowadzenie dziecka, aby uczyło się samodzielnie podejmować dobre dla siebie i innych decyzje. A przy tym bardzo ważne jest dawanie dziecku oparcia i uznanie jego prawdziwych uczuć oraz pomaganie mu w ich rozpoznawaniu. Uczucia są bardzo różne, mają różne zabarwienia emocjonalne i wszystkie służą rozwojowi. Nie można tłumić uczuć, nie można ich pomijać, lekceważyć czy zabraniać ich okazywania. Zabronione mogą tylko działania. Natomiast zdarza się, zbyt często, niestety, że uczucia dzieci są ignorowane przez dorosłych i uważane za nieważne: „nie przeszkadzaj mi teraz”, „nie ma powodu się martwić”, „no i po co te łzy”, „na to przyjdzie jeszcze czas”, „jak dorośniesz, to zrozumiesz”.

Tymczasem dziecko, nawet już dorastające, ma swój kształtujący się światopogląd i od rodziców oczekuje najpierw zrozumienia a zaraz potem wsparcia. Rodzice, z racji swej dorosłości, bycia rodzicem właśnie i dlatego, że tak robili ich rodzice, chcą wspierać swoje dzieci swoją radą, swoim zdaniem i za cholerę nie umieją zrozumieć swoich dzieci, choć bardzo próbują i się starają i nie mogą, bo to młode pokolenie takie krnąbrne... A to młode pokolenie, no cóż, uczy się od... starszej generacji, która nie słucha, tylko poucza, wymaga i krytykuje. Uważne słuchanie jest podstawowym narzędziem w rozmowie. Dobre rady oraz rozwiązywanie problemu za dziecko nie służą jego rozwojowi. Rolą dorosłego jest pomoc dziecku, aby samo odkryło, jak chce i może rozwiązać swój problem. Uważne słuchanie oznacza przyjazne towarzyszenie, zainteresowanie i wsparcie w trudnym procesie poznawania i doświadczania.

To, w jaki sposób komunikują się rodzice z dzieckiem jest odbiciem tego, jak je postrzegają. Umieć przekazać dziecku pozytywny, prawdziwy obraz jego osoby jest trudnym zadaniem. Warto jednak, by rodzic pochylił się nad tym zadaniem, gdyż w ten sposób może dziecku ofiarować najwspanialszego przyjaciela – siebie – a dziecko nie będzie musiało zmagać się z zdeaktualizowanymi pretensjami rozwścieczonego tetryka.

Jeśli dorosły z najbliższego kręgu, czyli rodzic, używa ciągle sformułowań „nie możesz”, „musisz”, „powinieneś”, „skąd ty to możesz wiedzieć”, „jesteś za młody, żeby mieć rację”, a na każdy protest ze strony dziecka reaguje przemówieniem z mnóstwem argumentów, z całym bogactwem słów obelżywych, to dziecko dowiaduje się na swój temat tego, że dorosły uważa, że ono samo nie potrafi się domyślić, co ma do zrobienia, że samo nie umie podjąć decyzji, że jego zdanie się nie liczy, a uczucia są nieważne i głupie. Słowa i zachowania rodziców wywierają stały wpływ na myślenie dziecka o sobie, jego wiarę w siebie i gotowość do polegania na sobie.

Gwarantem szczęścia w rodzinie obok miłości jest szacunek. Szacunek jest wartością budującą ład i harmonię między domownikami tylko wtedy, gdy jest relacją wzajemną, co znaczy, że dzieci tak będą szanowały swoich rodziców, jak rodzice szanują ich i siebie nawzajem. Żaden rodzic nie zazna prawdziwego szacunku ze strony swych dzieci, jeżeli nie nauczy się ich słuchać, rozmawiać z nimi, jeżeli nie wykaże zainteresowania i zrozumienia. Pouczający, pretensjonalny rodzic może liczyć co najwyżej na narastający bunt i ciągłe konflikty albo potulność podszytą lękiem o smutnych oczach.

Więzi rodzinne pogłębia wzajemna pomoc w rodzinie i troska o dobro poszczególnych jej członków. Rodzice, którzy wspierają się i pomagają sobie nawzajem, dają dzieciom poczucie bezpieczeństwa i utwierdzają je w przekonaniu, że rodzina poradzi sobie z każdą sytuacją. A często jest tak , że rodzice swym zachowaniem zniechęcają do siebie dzieci. Zachowania rodziców często popychają dzieci do kłamstw, do poszukiwania tych, którzy ich zrozumieją. Jak takie poszukiwania się kończą to niekończąca się opowieść.

„Dzieci nie są głupsze od dorosłych, tylko mają mniej doświadczenia”. Zastanówmy się chwilę nad wypowiedzią Janusza Korczaka, wielkiego przyjaciela dzieci. Przecież dorosłość to kolejny etap w życiu, który zawsze poprzedza dzieciństwo i młodość – nie ma innej drogi... Dlaczego tak łatwo zapominamy o swoim dzieciństwie, o swojej młodości „chmurnej i durnej”? Dlaczego tak łatwo przychodzi nam ocenianie, pouczanie i krytykowanie? Czy tylko tyle pamiętamy? A może chcemy ustrzec nasze dzieci przed naszymi błędami? Tylko niby jak?! Nasze błędy popełniliśmy już sami, osobiście nawet. Nasze dzieci ich już nie popełnią. One popełnią własne błędy. Nie zabraniajmy im tego, nie pouczajmy, nie poniżajmy. Podajmy im dłoń, pomóżmy im zrozumieć, czego ten błąd ma ich nauczyć, podajmy bandaż, niech samo opatrzy swoje rany, powiedzmy, aby szło dalej, bo każdy błąd to klejnot, a my pomożemy im te klejnoty oszlifować i oprawić w koronie mądrości ich życia.

„Wydaje nam się, że dzieci są częścią nas samych, a one dorastając, wyprowadzają nas z błędu”. E.F. Halifax

---

Małgorzata Krawczak

coach relacji, trenerka

www.naturasukcesu.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
www.Artelis.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Wychowanie młodzieży w duchu patriotyzmu i dyscypliny


Zadania stojące przed instytucjami i organizacjami powołanymi do krzewienia idei patriotycznych i kształtowania właściwych postaw obywatelskich młodych pokoleń Polaków są niezwykle ważne, a jednak ich realizacja na ogół nie przekracza wpajania treści dostępnych w podręcznikach.

Szersza realizacja tych zadań jest szczególnie trudna w czasach „cywilizacji indywidualistów”, gdzie kult rzeczy materialnych oraz dominująca świadomość własnego „ego” stały się wyznacznikiem współczesnego życia ludzi. Na szczęście jest to jeszcze proces odwracalny. Trzeba tylko młodzieży zaproponować atrakcyjny sposób edukacyjny, w którym spotkają się z cennymi wartościami: szacunku do ojczyzny i drugiego człowieka, postaw pomocy i poświęcania dla innych – a przy tym uzyskają możliwość nabycia interesujących umiejętności, potrzebnych w normalnym życiu.

 

Czy w obecnych czasach jest zainteresowanie i potrzeba ze strony młodzieży na bardziej ambitne, a nawet stanowiące wyzwanie formy edukacji, inne niż oferują szkoły publiczne i niepubliczne ?
Okazuje się, że tak – chociaż stwierdzeniu temu towarzyszy zaskoczenie, wynikające z faktu jak nie wiele informacji oraz konkretnych przykładów można tutaj przytoczyć.
Cieszmy się, że jednak odpowiedź jest twierdząca i miejmy nadzieję, że za sprawą Fundacji ŚW. MARCINA PATRIA ET MISERICORDIA patriotyzm i altruizm nabierze właściwego znaczenia, zainteresuje i przyciągnie coraz więcej młodzieży oraz sympatyków.
             Ideą i jednym z celów Fundacji jest tworzenie i realizacja niecodziennej w obecnych czasach formy i programu wychowawczo–edukacyjnego. Twórcą i jednocześnie fundatorem jest ks. płk Dr Marek Wesołowski, który w 2009 r. ustanowił fundację, by już w 2010 roku utworzyć Liceum Akademickie Korpusu Kadetów, z siedzibą w Lipinach w powiecie przysuskim woj. mazowieckiego. Od września br. rozpocznie działalność nowa placówka, Liceum Kadetów nr 2 w Łysej Górze w powiecie brzeskim woj. małopolskiego. Aktualnie, do 23 czerwca trwa nabór uczniów do klas pierwszych w obydwu szkołach – zainteresowani znajdą więcej informacji na stronie szkoły.

Młodzież dzięki skoszarowaniu w internacie, nie tylko realizuje normalny program szkolny (z rozszerzoną matematyką i nauką języków ( angielski, niemiecki, rosyjski)), ale jednocześnie w duchu katolicyzmu ochoczo poznaje prezentowane w różnorodny, interesujący sposób zagadnienia z zakresu historii wojskowej, militariów, strategii, bezpieczeństwa, lotnictwa, prawa, pomocy medycznej, psychologii, survivalowa i inne. Jednym z ulubionych zajęć kadetów jest musztra i ćwiczenie innych, zdyscyplinowanych zachowań, przyjętych w wojsku. Znajdują też czas, na rozwijanie swoich indywidualnych zainteresowań i pasji, poprzez animowanie kół i pracowni zainteresowań. Podołanie i satysfakcja z udziału w zajęciach szkolnych oraz pozalekcyjnych jest uwarunkowane posiadaniem dobrego stanu zdrowia, predyspozycji psychicznych i osobowościowych oraz wyższej, niż przeciętna sprawności fizycznej. Kandydaci przyjeżdżają nie tylko z okolicznych miejscowości, lecz także np. z Warszawy, Kielc czy Lwówka Śląskiego. W pierwszym roku w Liceum powstała I klasa chłopców, a w drugim roku tzn.2011/2012 powstały:  I klasa chłopców i I klasa dziewcząt, bo jak się okazuje również płeć piękna jest zainteresowana zagadnieniami militarnymi i kształceniem ukierunkowanym na bezpieczeństwo narodowe.

             Na co dzień młodzież chodzi w mundurach polowych, a od święta w przepięknych, szytych na miarę mundurach wyjściowych, wzorowanych na historycznych mundurach kadeckich. Uczestnicząc w obchodach świąt, wydarzeń historycznych i innych imprezach publicznych Kadeci prezentują z powagą i dumą nienaganne zachowanie, do którego zobowiązuje noszenie munduru oraz doskonale wykonują widowiskowe elementy parady wojskowej. Wywołuje to prawdziwy zachwyt lokalnej społeczności, oficjalnych gości licznie odwiedzających Lipiny, oraz wszystkich osób cywilnych i wojskowych, które zetknęły się już z Kadetami.

Zamierzeniem Fundacji jest stworzenie w najbliższych latach kolejnych szkół licealnych i gimnazjalnych, w różnych rejonach Polski. Dotychczasowe dokonania Fundatora i osób zaangażowanych w rozwijanie szkół kadeckich wzbudzają szczery podziw coraz liczniejszej rzeszy osób i przysparzają sprzymierzeńców wśród rodziców, władz samorządowych, instytucji rządowych, struktur wojskowych, a nawet kręgów dyplomatycznych.

Skuteczne wpajanie patriotyzmu, prawości i odpowiedzialności zdecydowanie nie jest proste. Podjęta przez Fundację inicjatywa jest wyjątkowo cenna, ale najważniejsze jest dzisiaj, że wśród polskiej młodzieży są wciąż osoby chętne i gotowe z własnej woli wypełniać ponad czasowe idee Korpusu Kadetów.

Może własnie tu jest źródło tego co mają w głowie polscy dwudziestoparolatkowie.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Jakie wyzwania czekają rodziców utalentowanych dzieci?


Kiedy na scenę wchodzi mala gwiazda pytania jakie się pojawiają to:

- czy dziecko nie traci dzieciństwa?
- dlaczego rodzice pozwalają na to, by ich dziecko stało w blasku fleszy, czy dla dziecka nie jest to zbyt męczące?
- co się dzieje z pieniędzmi, które dziecko zarabia? Kto nimi zarządza?

Natomiast, czy ktoś kiedyś zastanawiał się, co w czasie kiedy małe gwiazdy są sławne dzieje się z ich rodzicami? Jaki wpływ na rodziców ma kariera ich dzieci? Ile trudu i wysiłku wkładają rodzice w to, by ich dziecko mogło zabłysnąć?

Polskie przykłady młodych gwiazd:
- Alicja Bachleda-Curuś
- Natalia Kukulska

Za granicą mamy:
- Mary-Kate i Ashley Olsen
- Connie Talbot

Mala Connie przemierza kraje i oceany, by móc zaśpiewać na estradzie, bądź wystąpić w programie telewizyjnym. Przemieszcza się między USA, Wielką Brytanią i Hong Kongiem. Czy dziecko byłoby to w stanie zrobić, bez pomocy rodziców? Z pewnością nie.

Mały ułamek z tego, ile trudu kosztuje rodziców kariera córki poniżej:

Wczoraj mieliśmy Dzień Matki.

Ilu talentów nie byłoby nam dane zobaczyć, ani usłyszeć gdyby nie było Was wspaniali rodzice.

Dziękujemy.

J.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Dziękuję Mamo!


Z okazji Dnia Matki:

... I wokół wszystko normalne
jak zawsze-
A jednak inne
powiedz to matce.
Bo dzisiaj przecież jej dzień,
jej święto.
Miłe, wesołe,
matczyne święto."

J.K.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Wychowanie ku przyszłości


W artykule: Co da nam przyszłość? postawiliśmy trudne pytanie o to w jaki sposób budować relacje z dziećmi i w jaki sposób je wychować, by były blisko z rodzicami na ich starość. Bycie razem oznacza tutaj chęć przebywania z rodzicami, radość ze wspólnie spędzanych chwil.

Kwestia wychowania potomstwa tak, by chciało być z rodzicami w trudnych momentach nie następuje z dnia na dzień, ale trwa przez lata.

Bardzo ważną rolę w wychowaniu dzieci odgrywa danie dziecku, a potem dorosłej osobie możliwości wyrażania siebie. Wbrew pozorom w wielu domach jest to trudne do osiągnięcia. Dlaczego tak się dzieje?

Kiedy dziecko jest małe i nie używa słów rodzice odczytują z jego zachowania, jakie ma potrzeby. Na pierwszym etapie rozwoju potrzeb tych jest kilka: dziecku powinno być ciepło, ale nie może być przegrzane, powinno być najedzone, wyspane i utulone przez mamę lub tatę.

Kiedy dziecko rozwija się, zaczyna mówić ma niejednokrotnie dziwne podejście do potrzeb, które rozpoznawać nauczyli się rodzice. Gdy jest zmęczone nie chce się położyć spać, gdy jest głodne nie chce jeść. W momentach buntu rodzic wie, że dla dobra dziecka warto zrobić coś innego niż to na, co ma ono ochotę.

Z czasem rozwija się w rodzicach zmysł "wiedzenia za dziecko lepiej" i robienia wszystkiego "w imię jego dobra". Czasem wbrew woli dziecka. Przy małym bobasie, który protestuje nie jedzeniem, gdy nie dostało kolorowej zabawki jest to dobre podejście. Gdy mamy do czynienia z dorosłym człowiekiem podejście takie potrafi oddalić dzieci od rodziców.

To wszystko robię dla Twojego dobra.
Jeszcze zobaczysz, że będziesz mi za to dziękować...

Kiedy dorosła osoba nie jest w stanie wyrażać siebie i żyć na swój sposób musi oddalić się od rodziców dla swojego własnego dobra. Niestety najbardziej cierpią na tym nieświadomi swojego błędu rodzice.

Czekam na Wasze komentarze
J.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)