Archiwa tagu: szczęśliwa rodzina

Tworzymy dziecięce wspomnienia 2…Majówka


Ciepłe słoneczne dni są świetną okazją do spędzenia czasu z rodziną na łonie natury.
Wypoczynek od pracy jest bardzo ważny. To czy jesteś w stanie wziąć wolne i zapomnieć na chwilę o tym co dzieje się w biurze ma znaczenie dla Twojego dobrego samopoczucia oraz dla zdrowia psychicznego. Istotne jest również utrzymanie równowagi między życiem zawodowym i prywatnym.

O ważności sfer życiowych i ich równowadze wiedzieli już starożytni chińczycy. Do szczęścia potrzebujesz harmonii. Tego samego potrzebują Twoje dzieci. Wspólnie spędzony z nimi czas tworzy między Wami rodzinną więź. Kiedy jest to czas dobrze spędzony z maluchami, kiedy wspólnie coś robicie działasz pozytywnie na dziecięcą psychikę oraz tworzysz dziecięce wspomnienia. Im ich więcej, im są barwniejsze tym więcej będą mieć dzieci na przyszłość wspoomnień, do których będą wracać w trudnych momentach.
Wspólna majówka to jedna z okazji do pogłebienia rodzinnych więzi.

Na majówkę zabierz ze sobą:
• Kocyk – na którym będziecie siedzieć
• Ochraniacz, karimata – jeśli ziemia jest jeszcze mokra weź ze sobą coś co ochroni Was przed zmoknięciem
• Koszyk z jedzeniem i piciem
• Ubranie na zmianę
• Ochronę przed deszczem, na wypadek nagłej zmiany pogody
• Krem z filtrem UV
• Okrycie głowy
• Zabawki, gry, malowanki
• Aparat fotograficzny, który uwietrzni wspólne chwile

Co robić w czasie majówki?
• Lubicie rysować, grać? Weźcie ze sobą kredki, bądź farbki – jesli woda się wyleje nic strasznego się nie stanie 🙂
• Woda i mydło - do puszczania bąbek mydlanych – lekkie bańki mydlane puszczane poza domem to sama radość, a ile przy tym zabawy no i okazji do zrobienia rodzinnych zdjęć
• Latawiec – jeśli jest odpowiedni wiatr zabierz ze sobą latawiec. Ucieszy on i starsze i małe dzieci
• Grę planszową w zależności dopasowaną do wieku dzieciaków.

A Ty, co lubisz robić w czasie majóki z dziećmi?
Jeśli chcesz się z nami podzielić zdjęciami ze swojej majówki prześlij je na adres:

partnerstwo [małpa] informativo.pl

Czeka niespodzianka 🙂

Przed wysłaniem zdjęć zapoznaj się z warunkami tutaj

J.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Sztuka bycia szczęśliwym – poznaj 2 sekrety



Szczęście jest jak motywacja, wypływa ze środka i promienieje na zewnątrz. Popularne powiedzenie - "Pieniądze szczęścia nie dają" ma sobie wiele z prawdy. Pieniądz sam w sobie szczęścia nie przynosi, ale pomaga w jego pomnażaniu tym, którzy są szczęśliwi 😉

Chcesz być szczęśliwy? Zacznij być radosny.

Ciesz się z małych rzeczy. Często nie zauważa się tego, co ma się dobrego na co dzień. Trudno przychodzi cieszyć się z męża, dzieci, pracowników, kolegów, szefa. często uważa się, że cieszyć można się z czegoś bardzo dużego, bo codzienność to nie powód do radości.
Tymczasem tak wiele dobrego otrzymuje się od każdej napotkanej osoby. Sztuka w tym, by umieć to zobaczyć.

Oczekuj mało, a dostaniesz dużo 🙂
Człowiek ma tendencję do usprawiedliwiania swojej niedoskonałości. Nie zrobiłem, bo bylem zmęczony. Od drugiego człowieka za to oczekujemy, że będzie idealny. Im mocniej chce się otaczać idealnymi ludźmi, tym mniej ich się wokół siebie ma.
Świat daleki jest od ideałów, każdy ma swoje dobre powody na to, by zrobić coś inaczej niż by się tego można było spodziewać. Oczekując mało od innych można się pozytywnie zdziwić.

Oczekiwanie czegoś małego od innych, a wiele od siebie jest równie trudne jak i cieszenie się z małych rzeczy. W końcu szczęśliwy nie jest każdy, ale każdy ma szansę na szczęście.

Życzę Ci radości każdego dnia 🙂

Jolanta

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Zrób tylko jedną rzecz, a Twój partner będzie z Tobą szczęśliwy 2


Niejednokrotnie słyszy się z ust kobiet o poświęceniu dla partnera. A z ust mężczyzn o utracie wolności po ślubie. Tymczasem bycie z drugą osobą nie powinno być ani jednym, ani drugim. Bycie w związku daje szczęście.
By cieszyć się szczęśliwym związkiem zamiast poświęcenia się dla drugiej osoby dobrze jest robić inne, o wiele przyjemniejsze rzeczy.

Już pisaliśmy o uważnym słuchaniu, dzięki któremu rośnie poczucie własnej wartości i zadowolenie. Dzisiaj pora na kolejną bardzo ważną rzecz.

Przeczytaj poniższe słowa uważnie i weź je sobie poważnie do serca:

"Zrób dla siebie coś miłego".

Dlaczego to takie ważne i jak może sprawić, że partner będzie szczęśliwy?

Osoby, które się poświęcają z pewnością unikają tego, co dla nich mile. Zamiast tego robią rzeczy, które uważają, że są dobre dla najbliższych. Na krótką metę to działa. Jednak po latach poświęceń zamiast szczęścia i spełnienia przychodzi uczucie goryczy i zawodu. Partner i dzieci słuchają o tym ile otrzymali i jakie to było trudne do zrobienia. Narzekania sprawiają, że nie czują się dobrze.

A co się dzieje, gdy partnerzy robią rzeczy, które sprawiają im radość?

Osoba, która robi to, co lubi czuje się spełniona. Są w życiu trudne momenty. Czasem ktoś ma gorsze dni i potrzebuje czasu dla siebie. czasem trzeba wyjechać na podróż służbową. Wtedy, kiedy czeka się na partnera warto zrobić to, co sprawia radość. Wziąć cielą kąpiel, iść do kina, do fryzjera, spotkać się z kolegami. Czekanie nie jest wówczas aż tak bolesne.

Kiedy robi się to, co sprawia radość nie ma poczucia, że partner do czegoś zmusza. W sercu jest wdzięczność i radość. Będąc ze szczęśliwą osobą samemu również jest się szczęśliwym. W końcu wraca się do spełnionego partnera, który wita nas z uśmiechem na twarzy.

Co dla siebie zrobisz dzisiaj?

J.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Jak być szczęśliwym – poznaj 5 zasad szczęśliwego życia


W czasie ostatnich ciepłych dni wiele czasu spędzaliśmy w ogrodzie. Siedząc przy stoliku pod parasolem usłyszałam o 5 zasadach prowadzących do szczęśliwego życia.

Oto one:

1. Uwolnij swoje serce od nienawiści.
2. Uwolnij swój umysł od zmartwień.
3. Żyj prosto.
4. Daj więcej.
5. Oczekuj mniej.

Osoba wolna od nienawiści to taka, która dobrze mówi i myśli o innych.

Druga zasada to odwołanie do zamartwiania się na zapas. Jeśli ma się tendencję do malowania przyszłości czarnymi kolorami dobrze jest to zastopować. I zamiast zamartwiać się na przyszłość zacząć działać, jeśli problem się pojawi. A na co dzień warto myśleć pozytywnie i spodziewać się każdego dnia, że spotka nas coś dobrego.

Jesteśmy szczęśliwi nie poprzez posiadanie "wypasionych" samochodów i domów, a poprzez życie w harmonii. Żyjąc w harmonii jest się spełnionym.

Dobrzy ludzie koncentrują się na dawaniu. Dzięki swojej postawie są w stanie zjednać sobie serca innych.

Kiedy oczekujemy mniej jesteśmy szczęśliwsi. Tak dzieje się w sytuacji, kiedy cały czas staramy się naprawić innych - partnera, rodziców, dzieci. Zamiast wiecznego naprawiania lepsze jest akceptowanie tego, jacy są otaczający nas ludzie. W ten sposób uniknąć można bolesnych zawodów.

Spotkałam się z zasadami, gdzie zasada 5 brzmiała: być tu i teraz. Czerpać to, co najlepsze z tego, co się przydarza i działać dokładnie wtedy, kiedy jest ku temu najlepszy czas. Co często oznacza teraz.

Żyjąc według wymienionych zasad można być szczęśliwym tu i teraz, w każdy nawet najzwyklejszy dzień.

A jak Ty oceniasz przedstawione tutaj zasady?

Co Twoim zdaniem przynosi szczęście?

J.

---

Mądre szczęśliwe życie.
Jak być szczęśliwym człowiekiem, który z łatwością rozwiązuje problemy, jakie życie stawia mu na drodze?

„Polecam książkę jako prezent dla młodych małżonków. Znajdą drogę do celu. Bez lektury – to nie jest możliwe! ”

Grzegorz Grefkowicz, właściciel drukarni cyfrowej

Więcej

--

Jak pokochać siebie?

Poznaj sekret, jak skutecznie rozwiązywać problemy i osiągać życiowe cele.

"lektura pozwala przemyśleć wiele spraw, zrozumieć dotychczasowy sposób postępowania / myślenia / oraz poznać jego przyczynę, jednocześnie umożliwia inaczej spojrzeć na siebie samego oraz osoby nas otasczające, poprzez ćwiczenia dodaje wiary we własne siły, możliwości działania"

Więcej

--

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Jak miło spędzić święta lub weekend z rodziną?

rodzinaNiezależnie od tego czy hołdujesz katolickiej tradycji czy też nie czeka na Ciebie długi weekend i najprawdopodobniej spotkanie z rodziną. Aby czas spotkania był owocny i miły przygotuj się.

Zastanów się jak chcesz spędzić wolne dni. Co przyniesie Ci radość.

W czasie świąt pomyśl o sobie, odpocznij. Jeśli masz do wykonania prace w domu podziel je na inne osoby. Dzięki temu praca zostanie wykonana, a Ty znajdziesz czas dla siebie.

Zrób przynajmniej jedną rzecz, która sprawia Ci radość, a na którą nie masz czasu w zwykłe dni.

Przed spotkaniem z rodziną zamiast skupiać się na negatywach i przykrych dla Ciebie pytaniach i sytuacjach skoncentruj się na pozytywnych rzeczach. Pomyśl, co pozytywnego mają w sobie osoby, które spotkasz.

Dlaczego?

To w jaki sposób myślisz o innych kreuje Twoje dobre bądź złe relacje z nimi. Koncentrowanie się na negatywnych cechach osoby powoduje, że zauważasz tylko negatywy.  Niezależnie tego co ta osoba zrobi, bądź powie zawsze znajdziesz jakiś jej minus.  Przeciwnie jest jeśli skupisz się na pozytywach. Wówczas łatwiej, a nawet przyjemnie będzie Ci spotkać się  z dawno niewidzianą rodziną.

Fakt. że myśli kreują rzeczywistość został opisany w licznych opracowaniach. Przeczytasz o tym w "Sekretach prawa przyciągania".

Aby cieszyć się szczęśliwymi świętami zmień swoje myśli na pozytywne.

W czasie rodzinnego spotkania spokojnie się wypowiadaj.  Zastanów się nad tym co chcesz powiedzieć, waż słowa.  Szanuj uczucia innych osób.

Kiedy po raz setny słyszysz to samo pytanie, spokojnie odpowiedz, że nie masz ochoty tłumaczyć się za swoje postępowanie.  Wypowiedz to zdanie łagodnym tonem. Niewygodne pytania o wyjście za mąż, lub dziecko będą padać ciągle jeśli wyraźnie nie zaznaczysz, że ich sobie nie życzysz.  Rodzina często sądzi, że pytanie się jest wyrazem ich zainteresowania. Nie każdy jest  świadomy tego, że pytając rani Twoje uczucia.

Stąd tak ważne jest rozmawianie z innymi.  Spokojna i szczera rozmowa potrafi zdziałać cuda.

Kiedy jesteś po rozwodzie i masz dzieci uważaj na to w jaki sposób postępujesz z byłym partnerem, w jaki sposób się do niego odnosisz. To w jaki sposób komunikujesz się z partnerem ma wpływ na Twoje dziecko. Będzie mieć na nie wpływ rodzinny spacerrównież wtedy, kiedy samo będzie rodzicem, małżonkiem.

Zapytaj się dziecka jak chce spędzić święta i odpowiednio je zorganizuj. Daj szansę drugiej stronie na zobaczenie się z pociechą.

Kiedy czeka Cię dłuższe przebywanie z rodziną zorganizuj wspólne spędzanie czasu. Może to być spacer, gra w karty, czy układanie puzzli.

Ciesz się czasem, który możesz spędzić z bliskimi.

Ciesz się świętami.

Autor J.V.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Żyj pełnią życia



Autor: Przemysław Pufal

Bogactwo przeżyć

1. Nie jesteś zadowolony z życia?
2. Uważasz, że jego jakość mogłaby być lepsza, ale nie wiesz tak naprawdę w jakiej sferze?
3. A może chodzi o nudę?
4. Może czegoś Ci brakuje, jakiegoś bodźca, żeby lepiej się poczuć, podnieść samoocenę?
5. Być może chciałbyś podjąć jakieś wyzwanie, ponieważ w codziennym, szarym życiu takich nie masz?
Jakość życia to również bogactwo przeżyć. Oczywiście nikt nikomu nie wskaże, ile i jakich przeżyć brakuje do pełni szczęścia.

Wszystko to sprawa indywidualna. Dla jednego przeżycia ekstremalne to wychowywanie swoich pociech, inny zaś musi skoczyć z Mount Everest z paralotnią, żeby poczuć ten sam poziom ekscytacji.

Czasami jest tak, że jakość swojego życia oceniamy, porównującje z innymi: rodziną, przyjaciółmi, znajomymi. Pamiętaj jednak, że to Ty musisz się dobrze czuć w tym, co robisz. Naśladowanie na siłę czyjegoś hobby, zainteresowania nie jest Ci potrzebne.

Znajdź swoją drogę.

1153235_jaque_ii[1]

Znam osoby, które bogactwo przeżyć rozumieją jako zbiór uczuć i emocji, jakie przeżywają w kontaktach z innymi ludźmi. Lubią, gdy są intensywne, gorące, niektórzy wręcz czekają na jakieś wybuchy, konflikty, a co najmniej – głośne dyskusje na temat wspólnego życia, uczuć ich łączących. Niekoniecznie więc bogactwo przeżyć to wyjazdy w dżunglę czy skoki ze spadochronem z jakiegoś szczytu.
Inni lubią zwiedzać muzea, galerie i czytać książki, które to czynności dostarczają im wystarczającą dozę przeżyć i nie należy się z tego śmiać. Każdy posiada swój własny zestaw, który może nazwać bogactwem przeżyć.
I wcale, ale to wcale nie lekceważyłbym tego czynnika podnoszenia jakości życia. Dlatego, że gdy ludzie się nudzą, to im głupoty do głowy przychodzą! Osoba znudzona życiem gotowa jest w sekundę
porzucić je, zburzyć to, co zdobyła i zacząć wszystko od nowa. Tyle że kryje się tu niebezpieczeństwo skrzywdzenia rodziny. Mężczyźni porzucają żony i dzieci, idą w siną dal za jakąś wyblakłą blondyną. Panie rzucają się w ramiona napompowanych facetów, jakby miały naście lat. A wystarczyłoby to swoje codzienne, szare życie trochę pokolorować i nie byłoby rozczarowań, że „nie o tym marzyłem.” Mało wysiłku, a duże efekty.

Fragment e-booka "Po prostu żyj"

Autor: Przemysław Pufal

---

Nieśmiałość - jak się jej pozbyć?

Poznaj najskuteczniejsze sposoby walki z nieśmiałością!

"Książka w porządku, można się z niej dużo dowiedzieć i przy odpowiednich chęciach także zdziałać. Polecam wszystkim nieśmiałym!!!"

Artur

Więcej

---
Jak pokochać siebie?

Poznaj sekret, jak skutecznie rozwiązywać problemy i osiągać życiowe cele.

"lektura pozwala przemyśleć wiele spraw, zrozumieć dotychczasowy sposób postępowania / myślenia / oraz poznać jego przyczynę, jednocześnie umożliwia inaczej spojrzeć na siebie samego oraz osoby nas otasczające, poprzez ćwiczenia dodaje wiary we własne siły, możliwości działania"

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Daj mi swój czas


Żyjemy w dziwnych czasach, czasach przepełnionych informacją. Czasach gdzie każdy z nas gdzieś pędzi. Goni za nowinkami, osiągnięciami. Jest tyle rzeczy do zrobienia i zobaczenia.

"Kochanie jeszcze tylko załatwię te dwie rzeczy i będziemy mieć więcej czasu dla siebie'" obiecujesz. Po czym Biegniesz dalej i gubisz czas na Kochanie. Kochanie ma też swoje sprawy na głowie, więc nie zauważyło, że nasz wspólny czas zgubił się w natłoku spraw nagłych i pilnych. W natłoku tych ważniejszych rzeczy od Kochania.


To, co jest najlepszym prezentem dla drugiej osoby, jest to wspólnie spędzony czas. Wspólnie, razem, ze sobą. Nie myl prosze ze wspólnym czasem obok siebie.

1068015_hour_glass

Tak też można zatracić kontakt z Kochaniem. Można być obok, fizycznie być razem, ale myślami być daleko stąd. Ile razy zdarza Ci się spędzić cenny czas w ten sposób?

Niby razem, a jednak osobno, bo w głowie ciągle kłębią się myśli.

"Kochanie już zaraz, jeszcze tylko dokończę moje zadanie. Wiesz, że to ważne. Ja to robię dla Ciebie"

Czy na pewno? Czy możesz z całą świadomością przyznać, że to co robisz jest dla Kochania? A może jest to dla Ciebie, może dla zabicia czasu, albo dla uśpienia wyrzutów sumienia.

"W pogoni za ..... gubię nasz wspólny czas Kochanie", "W pogoni za ... gubię mój czas dla Ciebie Kochanie"

Doba ma 24 godziny. Większość z nas pracuje 8 godzin dziennie, plus czas na dojazd do pracy. Do tego dochodzi czas snu, czas przygotowania się do pracy i do spania.

Ile pozostaje czasu na Kochanie?

A jeżeli spędzamy ten czas razem to: "Ile czasu spędziliśmy Kochanie razem? Tak naprawdę razem. Ile rozmów, które udało nam się przeprowadzić było wartościowych i dotyczyło Ciebie i mnie? Ile  naszych rozmów dotyczyło psa sąsiadki, nadesłanych dowcipów przez kolegów, zakupów (które co tydzień są takie same), serialu w telewizji i tego co koniecznie muszę zrobić?"

"Popatrz, mój kolega zmarł, a taki był młody"

Ile on otrzymał Twojego czasu? Ile Ty od niego otrzymałaś/otrzymałeś?

Zamiast czekać, aż ... chcę z Tobą spędzać więcej czasu Kochanie.  Ale tak naprawdę być z Tobą, chociaż kilka minut dziennie.

Autor Jolanta Valentin

---

Klucz do skutecznej komunikacji.
Jak świadomie rozmawiać, by uniknąć niepotrzebnych błędów i osiągnąć zamierzony efekt?

"Bardzo ciekawa i wartościowa publikacja. Umiejętność skutecznej komunikaji jest sprawą nieodzowną. W książce jasno są podane metody jak powinniśmy podchodzić do rozmów, a czego powinniśmy jak najbardziej unikać."

Adam Badurski

Więcej

---

Rutyna w związku

Poznaj 52 skuteczne i sprawdzone sposoby, które sprawią, że rutyna zniknie z Twojego związku.

Bardzo wartościowa i praktyczna książka. Sporo fajnych pomysłów dla par.

Marcin


Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Grzechy Miesiąca Miodowego cz. I


Grzechy Miesiąca Miodowego cz. I

autorem artykułu jest Joanna Bednarska-Okarmus

Kiedy rozmawiam z narzeczonymi i młodymi małżeństwami, mówiącymi radośnie o tym, jak planują swoje życie po ślubie, często nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wiele decyzji podejmują, nie mając świadomości ich konsekwencji. Dlatego też uznałam, że „ku przestrodze”, warto opisać to, co można by nazwać grzechami miesiąca miodowego, kiedy euforia wiedzie prym nad rozsądkiem. Pierwszym grzechem pod ostrzałem będzie bardzo częsty i podstawowy błąd, kiedy to młodzi małżonkowie układają sobie życie nie z sobą, a z rodzicami...

grzechy miesiaca miodowego

Rozważmy przykładową sytuację, gdy młodzi ludzie nie mogą sobie jeszcze pozwolić na własne lokum i zostają przy rodzicach. Względy ekonomiczne to najczęściej podawana przez nich przyczyna zamieszkania po ślubie z rodzicami, prawdopodobnie jednak, dla tych, którzy nie są w sytuacji bez wyjścia, jest to zwyczajnie dobry pretekst. Każdy, kto w opisany sposób postąpił, niechętnie spojrzy na źródła swojej motywacji i oburzy się czytając te słowa, znajdzie też mnóstwo przeczących im racjonalnych argumentów. Nic zaskakującego. Korzyści z mieszkania z rodzicami są oczywiste: oszczędności ogromne, unikanie/ograniczenie obowiązków domowych, nieoceniona pomoc organizacyjna rodziców, szczególnie kiedy pojawia się dziecko, też pomoc rodzicom.

Dostępne w portalach internetowych artykuły na omawiany temat w bardzo przejrzysty sposób ukazują pozytywy wspólnego z teściami mieszkania i sposoby na zgodne wspólne funkcjonowanie. Prawdą jest, że przy okazaniu dobrej woli i chęci z obu stron taki układ może okazać się sprawny i bardzo wygodny, ale tutaj spójrzmy na to z nieco szerszej perspektywy, nie tylko organizacji i oszczędności dnia dzisiejszego, ale naszej dojrzałości, gotowości do i przyszłości małżeństwa.

Ślub to moment, w którym małżonkowie deklarują iż zakładają nową komórkę społeczną, jaką jest rodzina. Deklarują, że od tego momentu będą żyć samodzielnie, podejmować decyzje i postępować dla dobra swojej rodziny, a jako swoją rodzinę, winni rozumieć teraz na pierwszym miejscu współmałżonka i dzieci. Rodzice schodzą na dalszy plan. W tym celu małżonkowie symbolicznie odchodzą od rodziców, „wychodzą z domu”, rodziców dotyka natomiast osławiony „syndrom pustego gniazda”. Wydaje się, że to „wyjście z domu” to element konieczny i niejako definicyjny dla „wejścia w dorosłość”. Co się dzieje gdy młodzi postanawiają zamieszkać z rodzicami? De facto nie zakładają wtedy nowej rodziny, nie usamodzielniają się i nie rozpoczynają dorosłego życia. Raczej wprowadzają nowego członka do swojej rodziny generacyjnej, innymi słowy przyprowadzają rodzicom nowe dziecko w postaci męża lub żony.

Dlaczego to jest „złe”? Młody człowiek w małżeństwo wnosi swoje wychowanie, zasady i sposoby postępowania, swój potencjał i swoje ograniczenia, ukształtowane i wypracowane w dużej mierze w domu rodzinnym (na przykład w każdym domu tradycja wigilijna wygląda nieco inaczej). Spotkanie dwóch osób jest zderzeniem dwóch odmiennych środowisk, które teraz mają połączyć się w jedno. Celem młodego małżeństwa jest więc wypracowanie własnej rodziny, własnego, wspólnego dla małżonków i odpowiadającego im systemu działania, jakościowo odmiennego od istniejącego w ich domach rodzinnych. Bardzo często można zauważyć jak młodzi ludzie, żyjąc razem, upodabniają się do siebie, tworząc w środowisku odrębną całość, odrębny system małżeński i rodzinny (najlepiej z uwzględnieniem również swojej odrębności i niezależności od siebie nawzajem). Rodzice mogą tu pełnić funkcję wspomagającą, doradzającą, ale nie ingerującą w kształtującą się nową rodzinę.

Kiedy młode małżeństwo zamieszka z teściami opisany proces jest zaburzony. Nowa rodzina kształtuje się w odniesieniu i na terenie funkcjonującym zgodnie z zasadami domu rodzinnego jednego ze współmałżonków, przy obecności jego rodziców. Trudno tu o równowagę wchodzących w interakcję środowisk, swobodną dyskusję, kłótnię czy seks. Zarówno rodzice jak i młodzi cały czas są słyszani i obserwowani. Jedni i drudzy dostosowują się do sytuacji, dostosowując się do siebie. Może być tak, że, zamiast spędzać czas razem, młoda żona będzie plotkować w kuchni
z mamą/teściową, dzieląc z nią obowiązki Pani domu, a mąż będzie spędzał czas zgodnie ze standardami wyznaczanymi przez teścia/ojca. Prawdziwy kłopot pojawi się gdy młodzi małżonkowie wyobrażają sobie swój model rodzinny jako zupełnie inny niż przyjęli ich rodzice, np. małżeństwo tradycyjne a partnerskie. Szanse na zbudowanie jakościowo odmiennej relacji są w tych warunkach znikome.

Wspólne mieszkanie zaostrza również istniejący w wielu domach konflikt lojalności wobec rodziny w postaci rodziców lub teściów i rodziny w osobie żony lub męża. Wiele osób nie dostrzega, że już ślub rozwiązuje ten dylemat. W chwili złożenia przysięgi, przyrzekamy, że od teraz, zdanie męża/żony będzie dla nas ważniejsze niż rodzica. Stawiamy lojalność wobec współmałżonka na pierwszym miejscu, zawsze wspieramy go i nigdy nie atakujemy i nie krytykujemy przy jego/naszych rodzicach. Niezgodności rozwiązujemy w domu, między sobą, ale względem innych stajemy za sobą nawzajem murem (oczywiście pomijając sytuacje skrajne, np. przemocy w małżeństwie). Dotrzymanie lojalności jest znacznie trudniejsze gdy żyjemy z rodzicami, jesteśmy wtedy winni im wiele więcej i łatwiej o sytuacje narażające na krytykę z ich strony.

Ponadto, mieszkając z rodzicami, nadal na co dzień funkcjonujemy w roli dziecka. Jest to często sposobem  unikania odpowiedzialności wynikającej z dorosłości, przedłużeniem okresu zależności i młodości, przebywania pod skrzydłami rodziców (spod których dużo łatwiej krzyczeć i buntować się). Nie sprzyja to podejmowaniu własnych niezależnych decyzji i wyborów. Stawia też jednego z małżonków w pozycji uprzywilejowanej: ma za sobą swoich rodziców, swój dom rodzinny. Osiągnięte „kształty” małżeństw mieszkających z rodzicami są znacznie bardziej uwarunkowane osobowością i stylem funkcjonowania rodziców niż małżonków mieszkających samodzielnie.

Nie pomijajmy też faktu, że zamieszkując z rodzicami, odbieramy prywatność i niezależność nie tylko sobie, ale i im. Wciąż skazujemy ich na życie naszym życiem i uniemożliwiamy odnalezienie się w nowej sytuacji.

Powody podjęcia decyzji o zamieszkaniu z rodzicami mogą być przeróżne. Ważne żeby zdać sobie sprawę z tego dlaczego to robimy. Czy przyczyną są trudności finansowe czy raczej oszczędności? Opiekowanie się rodzicami czy raczej lęk przez wyzwaniami dorosłości i podtrzymywanie dziecięcej zależności? Może unikanie obowiązków lub ograniczone zaufanie do partnera, strach przed zostaniem z nim sam na sam? Świadome podejmowanie tak ważnych decyzji pozwoli uniknąć wielu zbędnych rozczarowań i konfliktów. Pomoże też docenić własną odpowiedzialność za małżeństwo i świadomie układać wzajemne stosunki. A zanim zaczniemy oszczędzać na wspólnym mieszkaniu rozsądnie podliczyć możliwe zyski i straty.

psycholog  Joanna Bednarska-Okarmus

Joanna Bednarska-Okarmus

---

Udane wesele.
Jak profesjonalnie i tanio przygotować wesele, które zachwyci Waszych gości? Organizacja wesel w praktyce.

"Bardzo polecam książkę!!!! jestem na samym początku przygotowań do ślubu... i ta książka uświadomiła mi o ilu rzeczach jeszcze zapomniałam... a i poddała ciekawe pomysły na rozwiązanie wielu trapiących spraw..... naprawdę WARTO!"

Więcej

---

MY - czyli jak być razem

Praktyk udanego, 40-letniego związku podpowie Ci, co robić, aby Twoje relacje z partnerem oraz najbliższymi Ci osobami były trwałe i szczęśliwe.

"Książka ta spowodowała trwałe zmiany w naszym związku."

Jakub Koralewski

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 4.0/10 (3 votes cast)

Nie bój się miłości



Nie bój się miłości
autorem artykułu jest Robert Monik

Miłość jest cudowna. Wiedzą o tym ci, którzy kochają i kochali kiedyś. W końcu każdy z nas chce być kochanym i pragnie kochać. Bowiem dzięki miłości możemy przeżyć radosne i niezapomniane chwile. Możemy poczuć się naprawdę szczęśliwi. Czy to nie wspaniałe? Przecież po to żyjemy. Dlatego nie powinieneś się bać miłości i tego, co ona ze sobą niesie. Przecież jest ona czymś niezwykłym, cudownym i pięknym. O tym możemy się dowiedzieć w chwili, gdy kogoś naprawdę kochamy.

Zamknięcie się na miłość prowadzi do nieszczęścia, samotności, bólu. Wystarczy spojrzeć tylko na osoby niekochane. One naprawdę cierpią i wołają o pomoc. Nikt z nas nie chciałby się tak czuć, jak oni. Nie ma nic gorszego w życiu, niż nie kochać i nie być kochanym. W końcu być człowiekiem oznacza przede wszystkim kochać. Kochać nie tylko siebie ale i drugiego człowieka. Powinniśmy o tym stale pamiętać. Nie ma innej, lepszej i wartościowszej drogi dla nas, niż kochać. Kochać całym sercem, duszą i ciałem. Całym sobą.

Zatem, jeśli chcemy być kochani przez innych, najpierw sami musimy obdarzać innych miłością. Kochać ich bezinteresownie i otwarcie. Co oznacza, że powinniśmy być szczerzy wobec tej osoby, którą kochamy i autentyczni. Jeśli nie jesteśmy autentyczni i nie możemy być sobą , to po diabła nam taka relacja? Powinniśmy być także serdeczni i mili, nieegoistyczni i prawdziwie kochający. Czyli tacy, którzy pragną dla drugiej osoby tego, co najlepsze. Tego, by była ona przy nas szczęśliwa i radosna. W końcu miłość zawsze oznacza troskę, zainteresowanie i akceptację, które są okazywane drugiemu człowiekowi. Kochać - to nie myśleć o sobie, ale o człowieku, którego kochamy. O tym, by był on z nami szczęśliwy.

Często o tym zapominamy, bądź o tym nie wiemy. Widzimy w miłości tylko siebie. Własne przyjemności i korzyści. Nie patrząc na pragnienia i potrzeby drugiej osoby. Czy zatem może tu być mowa o prawdziwej miłości? Nie sądzę, a wy co myślicie na ten temat?

By kogoś kochać, nasze myśli, uczucia i działania winny być skierowane na drugiego człowieka. Na tego, którego kochamy. Wówczas będziemy mogli się rozwinąć i dostrzec szczęście, którym zostaliśmy obdarowani przez los. To taki paradoks miłości, że dając innym szczęście, sami jesteśmy szczęśliwi. Warto o tym pamiętać. Czasem odnoszę wrażenie, że nie wszyscy o tym wiedzą. Zatem, gdy chcesz być kochany, najpierw sam musisz kogoś pokochać. Oznacza to, że nie powinieneś myśleć tylko o sobie, ale przede wszystkim o osobie, którą kochasz. O swojej sympatii, partnerce.

Jedynie otwierając się na miłość, możemy spotkać miłość. To kolejny paradoks miłości. Jakże ważny i niedoceniany przez nas. Często pomijany i lekceważony. Co więcej, możemy stać się prawdziwą osobą. A być osobą, to znaczy nie bać się myśleć, czuć, pragnąć, wierzyć, kochać, żyć, marzyć. To także nie bać się otworzyć przed drugim człowiekiem. W końcu o tym, kim jestem, decyduje właśnie to, co myślę, czuję i pragnę. Ale także to, czy nie boję się otworzyć przed drugim człowiekiem. Czy potrafię mu powiedzieć o tym, co myślę, czuję, pragnę itp. Podzielić się z nim swoją osobą. Tym, co we mnie prawdziwe, wolne i intymne.

W miłości powinniśmy być autentyczni. Co oznacza, że gdy kochamy musimy zrzucić wszelkie maski, które często nam przeszkadzają i czynią naszą relację zakłamaną. Powinniśmy także pokazać drugiej osobie swój świat i samych siebie. Bez tajemnic, pozorów, gry i udawania. Tylko w ten sposób możemy stać się dla kogoś bliscy i ważni. A przecież o to w życiu chodzi. Możesz także stać się kimś ważnym i bliskim dla tego, przed którym się odsłoniłeś. Możesz być naprawdę sobą.

Zatem nie bój się podążać drogą miłości. Nie bój się otworzyć przed drugim człowiekiem. Pokazać mu siebie, swój świat. W końcu chcesz, aby Twoje życie było piękne i wartościowe.

Źródło: John Powell - „Dlaczego boję się kochać", „Jak kochać i być kochanym"

Robert Monik
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Słowa kluczowe:
miłość, człowiek, życie

---

Nieśmiałość - jak się jej pozbyć?

Poznaj najskuteczniejsze sposoby walki z nieśmiałością!

"Książka w porządku, można się z niej dużo dowiedzieć i przy odpowiednich chęciach także zdziałać. Polecam wszystkim nieśmiałym!!!"

Artur

Więcej

---

Jak pokochać siebie?

Poznaj sekret, jak skutecznie rozwiązywać problemy i osiągać życiowe cele.

"lektura pozwala przemyśleć wiele spraw, zrozumieć dotychczasowy sposób postępowania / myślenia / oraz poznać jego przyczynę, jednocześnie umożliwia inaczej spojrzeć na siebie samego oraz osoby nas otasczające, poprzez ćwiczenia dodaje wiary we własne siły, możliwości działania"

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Okaż MIŁOŚĆ!


Okaż MIŁOŚĆ!
autorem artykułu jest Kacper Korzeniewski

Podczas rozmowy z jednym z moich przyjaciół, zadałem pytanie, w jaki sposób dotrzeć do naprawdę głębokich emocji. W jaki sposób wpływać na siebie na naprawdę głębokim, emocjonalnym poziomie.

To naturalnie wpływa na wszystko co robię. Jeżeli potrafię z samym sobą, komunikować się naprawdę silnie i głęboko, potrafię dokładnie to samo robić z innymi. Z przyjaciółmi, z rodziną, z partnerem, ze znajomymi, z ludźmi na ulicy.

Proces jest bardzo prosty, działa błyskawicznie i jedyne co mnie zastanawia, to fakt, dlaczego ludzie tego nie robią? Dlaczego ja tego nie robiłem wcześniej? Prawdopodobnie dlatego, że o tym nie wiedziałem i ludzie również o tym nie wiedzą.
Teraz masz szansę poznać wyjątkowo prostą metodę na to, by wejść na bardzo wysoki poziom.
Metoda, którą za chwilę opiszę, składa się z 3 etapów.

Każdy z nich jest ważny, każdy jest przyjemny i każdy bez wyjątku da Ci dużo.. BARDZO DUŻO!
Etap pierwszy. Okaż sobie miłość!
Kiedy ostatnio, powiedziałeś sam sobie lub sama sobie, że się kochasz? Kiedy patrząc w lustro wypowiedziałeś lub wypowiedziałaś te magiczne dwa słowa: KOCHAM CIĘ! ?

Możliwe, że nigdy, możliwe że dawno, a bardzo możliwe że było to dzisiaj. Czy były to naprawdę szczere i prawdziwe słowa? Wypowiedziane w silnym stanie i poczuciu tego, że są one dla Ciebie prawdziwe?
Pamiętam, że gdy ja pierwszy raz od bardzo dawna wypowiedziałem te słowa, oczy zaszły mi łzami, bo czułem się naprawdę wyjątkowo. Osoba, na której mi najbardziej zależy powiedziała mi, że mnie kocha. Ja, który spędzam ze sobą 24 godziny na dobę, ja, który przeżyję ze sobą całe życia, powiedziałem sobie że się kocham!

Ktoś mógłby powiedzieć, że to narcyzm, hedonizm w bardzo prostej formie, ale czy to ważne? Myślę, że dużo ważniejsza jest samoakceptacja i bezgraniczna miłość – taka prawdziwa – którą obdarzasz siebie.
Jeśli potrafisz okazać to uczucie na naprawdę głębokim poziomie, samemu lub samej sobie, potrafisz okazać je również innym. To jest etap drugi.
Okaż innym miłość!

Drugi etap dla mnie był odrobinę trudniejszy, w końcu niezbyt często okazywałem miłość swoim bliskim, a to przecież fundament tworzenia kapitalnych relacji. Nie zawsze chodzi o miłość między kobietą a mężczyzną, często jest to miłość przyjacielska, miłość rodzicielska, miłość dla najbliższych, miłość dla całego świata!

(…)„Niektórzy z was wiedzą też, co mi sie przytrafiło. Chciałbym jednak podzielić się tym doświadczeniem z innymi. Myślę, Joe - zwrócił się do mnie - że zanim skończę, przekonasz się, że warto było oddać mi na chwilę głos.
Gdy po raz pierwszy usłyszałem twoją sugestię, że aby rzeczywiście nabrać stanowczości, trzeba nauczyć się mówić najbliższym, że się ich kocha, pomyślałem sobie, że to stek sentymentalnych bzdur. Zastanawiałem się, co u licha jedno z drugim ma wspólnego. Powiedziałeś, że stanowczość jest jak skóra, a srogość jak granit; że stanowczy umysł jest otwarty, elastyczny, zdyscyplinowany i wytrwały. A ja ciągle nie rozumiałem, co ma do tego miłość.
Pewnego wieczora usiadłem naprzeciw mojej żony. Twoje słowa wciąż mnie dręczyły. Co to w końcu za odwaga powiedzieć własnej żonie, że się ja kocha? To przecież potrafi każdy.

Wspomniałeś też, że powinno się wyznać miłość w dzień, przy świetle, a nie w nocy, w sypialni.
No więc... No więc odchrząknąłem i zacząłem dukać coś pod nosem. Urwałem. Żona podniosła na mnie wzrok i spytała, czy cos mówiłem, na co ja odparłem, że nic. Nagle zerwałem się z kanapy, podszedłem do niej przez pokój i nerwowo odsuwając gazetę, którą czytała, wyrzuciłem z siebie: ""Alice, kocham cię"".
Przez moment patrzyła na mnie, wybałuszając ze zdziwienia ocy. Potem zakręciły się w nich łzy i odezwała się cichutko: ""Ed, ja tez cię kocham... Pierwszy raz od dwudziestu pięciu lat powiedziałeś to w ten sposób!""

Rozmawialiśmy chwilę o tym, jak miłość, jeśli jest jej wystarczająco dużo, może załagodzić przeróżne napięcia i rozwiązać kłopoty. Naraz, pod wpływem chwilowego impulsu, postanowiłem zadzwonić do Nowego Jorku, do mojego najstarszego syna. Prawdę mówiąc, nigdy nie udało nam się nawiązać rzeczywiście dobrego kontaktu ze sobą. Gdy tylko odebrał telefon, wybuchnąłem: ""Synu, prawdopodobnie pomyślisz sobie, że jestem pijany, ale to nieprawda. Po prostu wpadłem na pomysł, by zadzwonić do ciebie i powiedzieć, że cię kocham"
W słuchawce zaległa cisza. Chwilę później usłyszałem jego stłumiony głos: ""Wiesz, tato, ja chyba zawsze o tym wiedziałem, ale naprawdę wspaniale jest to usłyszeć. Chcę, żebyś wiedział, że ja też cię kocham"".

Pogawędziliśmy jeszcze przez chwilę - rozmawiało nam się doskonale. Zadzwoniłem też do mojego młodszego syna w San Francisco, z którym zawsze byłem bliżej. Powiedziałem mu, że go kocham, i ponownie moje słowa sprawiły, że udało nam sie porozmawiać naprawdę szczerze, jak nigdy dotąd.
W nocy, kiedy rozważałem wszystko, co się zdarzyło, nowe prawidła postępowania, o których mówiłeś poprzedniego dnia, nabrały dodatkowego znaczenia.
Wiedziałem już, jak się do nich stosować - przez miłość.

Przeczytałem sporo książek na ten temat. Doprawdy, Joe, mnóstwo ludzi ma wiele do powiedzenia. Wreszcie zacząłem doceniać niewiarygodną praktyczność miłości - zarówno w domu, jak i w pracy.
niektórzy z was wiedzę, że zmieniłem diametralnie sposób postępowania z ludźmi. Zacząłem więcej i uważniej słuchać, i teraz naprawdę słyszę. Wiem, że lepiej jest odnajdywać w innych ich mocne strony, zamiast bezustannie rozwodzić się nad ich słabościami. Sprawia mi niekłamaną przyjemność budowanie ich samo zaufania. A najważniejsze, czego się nauczyłem, to , że znakomitym sposobem okazywania innym miłości i szacunku jest dać im do zrozumienia, że wierzy się, iż wykorzystują wszystkie swe zdolności, by osiągnąć cel, który założyliśmy wspólnie. *

Zbieranie owoców!
Trzeci etap może być najprzyjemniejszym, ale tak naprawdę bez pozostałych dwóch ma małe szanse na to by zaistnieć. Może być najprzyjemniejszy, ale jest równie istotny jak dwa pozostałe.
Trzeci etap to zbieranie owoców.
Jeśli zaakceptowałeś/łaś siebie, doceniłeś/łaś się naprawdę szczerze i wyznałaś sobie bezgraniczną miłość, jeśli wyznałeś/łaś miłość swoim najbliższym, swojej rodzinie, przyjaciołom – czas zbierania owoców właśnie się zbliża, a bardzo możliwe, że już się zaczął.

Bezgranicznie wierzę w równowagę i w to, że wszystko co daję, wraca do mnie z jeszcze większą siłą. Tym samym, dając sobie wolność emocjonalną, akceptację i bezgraniczną miłość, dając ją wszystkim moim bliskim i ludziom na całym świecie, doskonale zdaje sobie sprawę, że to wróci. Już zaczęło. To jest właśnie ten czas, kiedy przez dwa poprzednie etapy zasadziłeś ziarenko miłości, a nawet wiele ziarenek… teraz czas plonów, który będzie trwał cały czas.
Ludzie w Twoim otoczeniu będą obdarzać Cię tak samo silnym, a może nawet silniejszym uczuciem miłości, jakim Ty ich obdarzyłeś/łaś. Sam siebie lub sama siebie będziesz szanować, doceniać i kochać coraz silniej.

To jest właśnie umiejętność porozumiewania się ze sobą, z bliskimi, ze wszystkimi na naprawdę głębokim poziomie emocjonalnym.

*fragment opowiadania pochodzi z książki Balsam dla Duszy.

UniqueLifestyle.pl
Kacper Korzeniewski
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

---
Nieśmiałość - jak się jej pozbyć?

Poznaj najskuteczniejsze sposoby walki z nieśmiałością!

"Książka w porządku, można się z niej dużo dowiedzieć i przy odpowiednich chęciach także zdziałać. Polecam wszystkim nieśmiałym!!!"

Artur

Więcej

----

Sztuka przyciągania ludzi
Złote zasady zdobywania przyjaciół, którzy zawsze będą Cie wspierać.

Dzięki tej publikacji:

poprawisz swoje kontakty z ludźmi, zyskasz przyjaciół oraz sukcesy zawodowe, zwiększysz poczucie własnej wartości i staniesz się lepszym człowiekiem.

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)