Archiwa tagu: miłość

Jak powiedzieć: „Kocham Cię” – ciekawe pomysły

Jak jej powiedzieć, że ją kochasz?
Jak wyznać miłość w sposób, który będzie niebanalny?

Sposobów jest wiele.

Można powiedzieć kocham Cię:
- w niespodziewanej sytuacji, lub miejscu, albo
- w niecodzienny sposób.
Pamiętasz, kiedy napisałaś/łeś jej list? A kiedy wysłałeś kartkę?
Romantyczne słowa możesz włożyć do sms-a, albo wywiesić na transparencie przed restauracją, gdzie ją zaprosiłeś.

Użyj wybrane z poniższych zwrotów:

1. Na zawsze Twój
2. Nie mogę wyobrazić sobie życia bez Ciebie
3. Chcę spędzić resztę mojego życia na rozśmieszaniu Cię
4. Jesteś moim darem od Boga
5. Tak się cieszę, że mogę obok Ciebie budzić się i zasypiać
6. Najpiękniejsze dni to te spędzone z Tobą
7. Nie mogę sobie wyobrazić życia bez Ciebie
8. Przy Tobie czuje się sobą
9. Bez Ciebie czuję się stracony
10. Jesteś moim aniołem.

Jeśli jesteś kobietą, to załóż chociaż raz koronkową bieliznę jaką Ci podarował 🙂

Ciesz się, kiedy jesteście razem.

Spędzajcie swój wspólny czas świadomie.

Planujcie wspólne wakacje.

Mówcie sobie kocham Cię bez słów.

Powodzenia.

Licencja na ten artykuł

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Jak pozbierać się po zdradzie?

ona i on, para
Wśród życiowych nieszczęść, zdarzających się niestety często jest zdrada.
Powszechnie panuje opinia, że jej przyczyną jest spadek atrakcyjności aktualnego związku lub zawirowania wzajemnych relacji. Często ma ona bardziej przyczyny w rozdarciu wewnętrznym osoby, która zdradza.

Konsekwencją jest emocjonalne przeżywanie samego faktu zdrady, jak również wyobrażeń o jej okolicznościach i przebiegu. Dominuje poczucie bycia oszukanym w miłości. Bolesne odczucia gwałtownie pojawiają się w sferach intymności, namiętności i zaangażowania. Załamuje się zaufanie, będące bezwarunkowym powierzeniem siebie.
W pierwszym momencie, kiedy zdrada wychodzi na jaw jest wstręt i gniew, a po nich nienawiść i żal, który może trwać bardzo długo.
Dojście do siebie po tym jak zostało się zdradzonym jest poważnym problemem dla wielu osób obojga płci. Chce się zrozumieć przyczyny, ale nie zawsze jest to możliwe, więc może najlepiej dać sobie spokój z analizowaniem i dociekaniem winy.

Po zdradzie są dwa wyjścia: wybaczyć sobie lub rozstać się.
Rozstanie wydaje się łatwiejsze i bardziej logiczne. W końcu trudno mieć wiarę, że zdrada się nie powtórzy, więc wielu osobo łatwiej jest przełknąć miłosny zawód i potraktować go jako własną pomyłkę. Widocznie to nie była ta jedyna i wyśniona, prawdziwa miłość.

Wbrew pozorom próba odbudowy związku jest o wiele trudniejsza. Wynika to z faktu, że chociaż obie strony chcą wybaczyć, to w głębi serca nie są w stanie tego uczynić.
Przy każdym najmniejszym nieporozumieniu na jakikolwiek temat wspomnienie zdrady może powracać. To powoduje, że postrzeganie tak samo partnera jak siebie staje się nieobiektywne, więc tez niekoniecznie sprawiedliwe.
W związku przestaje funkcjonować cecha prawdziwej i szczerej miłości, że własne dobro stawiane jest na drugim miejscu. To właśnie ukryte echo zdrady i odpowiedź na nią,
Przecież skoro raz się zdarzyła, może zdarzyć się znowu. Ograniczone zaufanie zaburza tak samo intymność, jak zaangażowanie. Relacje po zdradzie mają wydźwięk bardziej „na pokaz”, choćby są szczere. Zatraca się granica w co wierzyć, a w co nie.

Oczywiście wiadomo, czas leczy rany. Głównie dlatego, że człowiek poddaje się wirowi życia, musi funkcjonować każdego dnia i zajmować się bieżącymi sprawami. Myśli stają się zajęte, a te o zdradzie pomału odchodzą na dalszy plan.
Dlatego trzeba nieco uzbroić się w cierpliwość i nie nakręcać się w cierpieniu.

Obydwa wyjścia prowadzą do osłabienia nastroju i niedobrego samopoczucia.
Osoby o silnej osobowości i dużym poczuciu własnej wartości dochodzą do siebie samodzielnie w miarę upływu czasu. Osoby o słabszej psychice wychodzą z kryzysu po zdradzie długo i lepiej, jeśli zdecydują się na pomoc psychologiczną.
Warto przecież wrócić do normalności, odbudować się, aby mieć odwagę na miłość i nowy związek, żeby życie nabrało właściwego smaku i koloru.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Cechy miłości

para

Trudno zaprzeczyć, że miłość jest na topie listy naszych pragnień. Trzeba również powiedzieć, że jest siłą nośną naszego życia.
Czerpiemy z niej trudne do opisania szczęście, kiedy ją przyjmujemy, a także kiedy ofiarowujemy ją ukochanej osobie.
Zmienia nas i nasze motywacje, aby żyć w prawdzie i szczęśliwej rodzinie, bo tylko wtedy miłość ma rzeczywistą, pozytywną i znaczącą wartość.

W młodości, będącej czasem dorastania skupiamy się na poszukiwaniu miłości, chociaż jeszcze nie znamy dobrze świata, ani nie zdajemy sobie sprawy z jego agresywności.
Poszukiwania wcale nie są łatwe, często podobnie jak zbierane w ich trakcie doświadczenia.
Trudno jest mieć pewność, czy właśnie „TA” lub „TEN” rzeczywiście są nam przeznaczeni, że dzisiejsze uczucia nie ulecą z powiewem następnego lata, albo że dzisiejsze szczęście nie zgorzknieje pod naporem życiowych trudności i niedogodności.

Jak sobie poradzić, aby mieć szansę na poczucie, że zrobiliśmy co się da, aby nie pomylić się w miłości?

Trzeba zdawać sobie sprawę z najważniejszych cech miłości, które są niezmienne:

1. Miłość nigdy nie wymaga zrobienia czegoś, co nie jest dla nas dobre.

2. Nie jest wcale odczuciem, które wymaga dowodu, tylko jest zasadą.

3. Miłość chce tego, co dobre dla kochanej osoby. a własna osoba znajduje się
na drugim planie.

4. Miłość szanuje wybory kochanej osoby, dlatego nie narzucamy swojego zdania
ani woli.

5. Miłość nie jest zadłużeniem, więc nie wymaga spłacania długu.

6. Miłość przynosi wzrost i rozwój duchowy, który zmienia nas dając
satysfakcję.

7. Miłość nie jest ślepym zrządzeniem losu, bo wymaga wyboru oraz odpowiedniej
postawy wobec wybranej osoby.

8. Miłość nie przemija, nawet wtedy gdy rozstanie przekreśla wspólne życie.

9. Utrzymanie miłości wymaga świadomego poświęcenia czasu, uwagi, inicjatywy
przez całe życie.

10. Miłość jest zawsze dobra.

Miłość w takim ujęciu nie pozostawia pola dla trudnej lub toksycznej miłości. Te kategorie określeń są raczej własna interpretacją jednostronnego zakochania, czyli braku miłości ze strony drugiej osoby. To nie jest żaden potencjał dla wiązania się, by wspólnie żyć i budować rodzinę.
Im wcześniej to zrozumiemy, tym mniej błędów i porażek przyniesie nam przyszłość.

POLECAMY KSIĄŻKĘ "UPADKI" Provoost Anne

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Dlaczego stare znajomości są niebezpieczne dla związku?

1164096_couple_in_love_2[1]

Nawet udane małżeństwo, czy związek partnerski jest narażony na zawirowania pod wpływem powracających duchów przeszłości.
W teraźniejszości z nk i facebookiem w tle, odnawianie znajomości z dawnych lat jest faktem na masową skalę. Wymiana maili lub postów po odnalezieniu się trwa zazwyczaj od kilku dni do kilku tygodni.
Kiedy pada propozycja spotkania robi się miło i nieco romantycznie, nawet jeśli wzbraniamy się przyznać do tego przed sobą.

Przed podjęciem decyzji o udostępnieniu numeru telefonu lub spotkaniu z dawnym chłopakiem/ dziewczyną często pojawiają się wątpliwości „czy to wypada?”.
Zwykle górę bierze ciekawość, więc do spotkania najczęściej dochodzi. W sumie takie spotkania przebiegają fajnie i miło, bo przecież obie strony chcą się ukazać w dobrym świetle i z jak najlepszej strony.
Wracanie do wspólnych wspomnień przyczynia się do gładkiego i naturalnego przebiegu rozmowy i odczuwania ekscytacji spotkaniem. Zdarza się, że zakrada się nutka żalu w kontekście ciekawości ” co by było, gdyby…?” Warto jednak czujnie panować nad sytuacją i nie poddawać się nadmiernym sentymentom. Aby uniknąć problemów i niezadowolenia ze strony małżonka lub partnera najlepiej zrezygnować z utrzymywania trwałego kontaktu i kolejnego spotkania z młodzieńczą miłością.
Stanowcza i grzeczna odmowa jest dobrym wyjściem z sytuacji. Warto pamiętać, że nie warto mieć przy tym poczucia winy, bo w końcu życie już wcześniej pokazało, że nie była to osoba dla nas … więc po co tracić dla niej swój czas?

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Jak to jest? … ON i dwie ONE

para
Na stronach dla mężczyzn można dużo dowiedzieć się o sytuacji ON i dwie ONE.
Nie chodzi nam tu jednak o trójkąt erotyczny, lecz o utrzymywanie przez mężczyznę dwóch związków o trwałym charakterze, a konkretnie o małżeństwo (ONA1) i romans (ONA2).
Romans kojarzy się powszechnie z romantyzmem, fascynacją i ekscytacją. Kiedy zaczyna się pomiędzy osobami, z których co najmniej jedna nie jest singlem, zbyt mało myśli się o konsekwencjach i o ryzyku, w kontekście rozpadu związku małżeńskiego, a tym bardziej partnerskiego, bo jak wiemy, tu jest o wiele łatwiej powiedzieć „do widzenia”. Jeśli romans jest tylko przelotną miłostką, to nie stanowi dla życia większego problemu, lecz jedynie zawirowanie. Co innego, kiedy znajomość niesie dużo więcej dobrych emocji, które z czasem budują głęboką więź, wzajemna szczerość i otwartość. ON uczy się żyć w zdradzie, próbując oddzielić się od poczucia winy, w imię zaspokojenia swoich potrzeb i uczuć ze strony innej kobiety, w której niespodziewanie zakochuje się. ON i ONA2 dają sobie miłość, tylko wszystko między nimi ma w tle nieco smutku i dramatu, bo nie są ze sobą na tzw. 100%.

ON mając się za porządnego człowieka już od początku stawia sprawę jasno: jest w jego życiu ONA1, rodzina, ważne sprawy i to wszystko ma zostać tak jak jest. ONA2 ma nadzieję, że jednak z czasem ON zmieni zdanie i priorytety, bo przecież jeśli ONA2 będzie dla niego cudowna i wspaniała, jak nikt nigdy dotąd nie był, to przecież ON obudzi się ze swojego umęczonego latami, szarego snu i w końcu straci dla niej całkiem głowę i rzuci wszystko.

Tutaj właśnie rodzi się podstawowe nieporozumienie, bo ON jej mówi, jaki ma plan, a ONA2 swój skrzętnie trzyma dla siebie. W tych okolicznościach nie można zapominać, że ON uwielbia mówić wszystkie najpiękniejsze słowa miłości, daje spontaniczny wyraz siebie, kiedy bierze ją w ramiona, zawsze, gdy są razem stara się, aby ONA2 czuła się jak królowa i na różne sposoby troszczy się o jej nastój.
… W sumie mężczyźni funkcjonujący w takich związkach sami przyznają, że zasadniczo robią to wszystko z dwóch powodów:
-żeby ONA2 nie odeszła i najlepiej do końca świata była źródłem radości i satysfakcji
-żeby ONA2 była nieszkodliwa i nie stanowiła zagrożenia dla „poukładanego” życia, w którym jest ONA1… krótko mówiąc, żeby nie przyszło jej do głowy mu zaszkodzić.

Nieświadoma niczego ONA1 ma w domu przykładnego męża, potulnego baranka, który jest często bardziej opanowany i niekonfliktowy niż kiedyś, więc na tej linii generalnie sytuacja jest bardzo stabilna.
ONA2 widzi w jego oczach niegasnące pożądanie, więc utwierdza się, że jest dla niego bardzo ważna, coraz ważniejsza … a może niezastąpiona?
Pojawia się wtedy z jej strony pokusa, żeby to jakoś sprawdzić – aby wiedzieć na czym stoi.
Objawia się to często wzrostem oczekiwań, prowokowaniem rozmowy na ten temat, albo nawet próbą zdemaskowania romansu wobec jego znajomych, dzięki którym ONA1 może dowiedzieć się o wszystkim.
Oczywiście ON od początku zakłada, że romans nie wyjdzie na jaw, ale w dłuższej perspektywie staje się to jednak coraz większym zagrożeniem.

Całkiem często zdarza się, że ON i ONA 2 zaprzyjaźniają się szczerze i głęboko, wyrażając swoją miłość w harmonii wzajemnych relacji i całkowitym braku konfliktów. Zwykły splot codzienności, pracy i jego zobowiązań wobec rodziny nie pozostawia im czasu na marnowanie, więc taki związek może trwać z powodzeniem latami. Jednak zwykle prędzej czy później, ON lub ONA2 dochodzi do wniosku, że taka sytuacja jest nienormalna, niedobra i do niczego nie prowadzi, a w konsekwencji pojawia się myśl o rozstaniu.

Rozstanie po latach zażyłości nie jest proste i zawsze wymaga wewnętrznej odwagi, bo szkoda minionych lat, a także nigdy nie wiadomo jaka będzie reakcja drugiej strony.
Oczywiście najlepiej rozstać się w pokoju i spokoju i choć nie jest to łatwe, jednak możliwe. W przypadku głębokich wzajemnych uczuć łatwiej o empatię i zrozumienie, nawet jeśli ból i łzy krzyczą coś przeciwnego.
- jeśli ONA2 zrywa, to ON pogodzi się łatwo, nawet może z lekką ulgą, bo w końcu ma gdzie i do kogo wracać.
- jeśli zrywa ON, to ONA2 obarczy się naiwnością. Przypomni sobie, że przecież od początku mówił jej że nie jest wolny i tylko dla niej.
serce, miłość
Niezależnie od żalu i poczucia straty, dobrze kiedy rozstanie ma szczególny klimat i oprawę. Pomimo że patrzenie sobie w oczy może być zbyt trudne, rozmawiając warto spróbować mówić do siebie a nie obok siebie. Lepiej zachować klasę, stłumić w sobie ewentualne wyrzuty i gorzkie słowa, bo one już i tak niczego nie zmienią. Nie ma też sensu stwarzanie wrażenia układu zwycięzca i pokonany, bo w tak zawiłych relacjach sercowych i międzyludzkich łatwo jest się poplątać i pomylić.
Dla obu stron zdecydowanie będzie to prawdziwa nauczka, aby w przyszłości wystrzegać się tego rodzaju układu, który jest tylko złudzeniem upragnionej przez wszystkich miłości.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (2 votes cast)

Jak czujemy miłość?

para, zakochana para
W kolejnym kroku rozważań o miłości można zastanowić się, skąd bierze się nasze przekonanie, że kogoś kochamy oraz, że jesteśmy kochani.

Określenie "motyle w brzuchu", to metafora powszechnie utożsamiana z trudnym do opisania dla przeciętnego człowieka odczuwaniem zakochania i miłości. Nie zapominajmy jednak, że jest to raczej reakcja organizmu związana z fizjologią mózgu. Za przyczyną katecholaminy zmianie ulega postrzeganie świata zewnętrznego. Reszty dopełnia chemia organizmu i osobniczo dominujący poziom dopaminy, testosteronu, serotoniny lub estrogenu, który wpływa na to, jaką osobę nasz mózg będzie postrzegał, jako atrakcyjną i odpowiednią w roli partnera.
Jednak czy aż tak ważne jest stanowisko nauki w tej sprawie?

Może lubimy patrzyć na kwestie miłości w bardziej tradycyjny sposób?

Wśród osób dorosłych każdy powinien łatwo sobie przypomnieć ten stan i emocje, które towarzyszą pojawiającemu się uczuciu miłości. Znamienne jest trudne do opanowania rozkojarzenie i tzw. „bujanie w obłokach”, trudności z koncentracją nawet na ważnych sprawach, problemy ze snem a także z apetytem. Niezależnie od woli myśli krążą nieustannie wokół osoby, którą pragniemy mieć blisko siebie, by cieszyć się jej widokiem i obecnością. Dążymy do bliskości pod wpływem potrzeby maksymalnego zmniejszenia dystansu. Marzeniem staje się pierwsze wzajemne dotknięcie, a potem przytulenie, które uchylają drzwi intymności i pojawienie się więzi emocjonalnej miłosnego związku.

Przypływ pozytywnych emocji i energii wywołuje w nas chęć dzielenia się z partnerem całą swoją osobą, szczerością, przeżyciami, doznaniami, dobrami materialnymi.
Rodzi się potrzeba troski, niesienia wsparcia, pomocy oraz dbania o dobro i bezpieczeństwo. Snucie wspólnych planów na przyszłość jest zapoczątkowaniem wielkiej życiowej zmiany, która w pewnym sensie jest ekscytującą podróżą w nieznane. Celem jest, aby obiekt miłości był szczęśliwy i mógł się w każdej chwili czuć się najlepiej.
Wszystko to, jest powodem do okazywania uczuć i dowodów miłości: maślanych spojrzeń, tkliwego uśmiechu, pięknych słów, szeptów, tworzenia romantycznych sytuacji, pocałunków, pieszczot i niosących radosną rozkosz aktów zespolenia ciał.
Prawdziwa miłość nie zna zmiany z upływem czasu – bo jest ponad trudności, zwyczajną prozę życia, proces starzenia się, czy chorobę.

Nie ma więc mowy o zmęczeniu, rozdrażnieniu, czy skłonności do konfliktów, a jeśli zdarzą się takie krótkie chwile, to dość łatwo dają się zażegnać bez specjalnych wysiłków i wielkich kompromisów.

Vicente Guerrero
Vicente Guerrero


Miłość można nazwać wielkim komfortem życia, bo daje poczucie przyjaznej ręki na ramieniu i promieni słońca błyszczących także po zmierzchu. Przynosi spokój i spełnienie, dlatego wszyscy, którzy ją poznali, lecz utracili, a także ci, co nie zaznali pomimo podejmowanych prób nie mogą, nie powinni ustawać w swoich poszukiwaniach
.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Co sądzimy o miłości?

serca
Z okazji nadchodzących "WALENTYNEK" nie zaszkodzi zastanowić się nad tym, co sądzimy o miłości.

Właściwie powszechnie uważa się, że miłość ma wiele znaczeń. Często rozumiana jest, jako długotrwałe oddanie, akceptacja, połączone z wzajemną opiekuńczością.
Równie często mówi się o miłości, jako krótkotrwałym, ale intensywnym i żarliwym zauroczeniu, powiązanym z efemeryczną atrakcją seksualną. To stan mocno poruszający wszystkie zmysły, choć podświadomie z góry wiadomo, że jest najprawdopodobniej jedynie ulotnym, szybko przemijającym zdarzeniem bez przyszłości.

Przeglądając wątki o miłości na forach internetowych, bardzo interesujące i zwracające uwagę jest podejście, że między osobami obdarzającymi się miłością nigdy nie mogą paść słowa "jestem ci winien". Bo prawdziwa miłość, to bezgraniczne uwielbienie, które skłania do dobrowolnego ofiarowanie siebie dla pełnego zrozumienia wzajemnych potrzeb i oczekiwań, a w żadnym razie zobowiązanie, czy akceptowanie pod presją sytuacji i okoliczności.
Chyba można powiedzieć, że jak większość ludzkich emocji miłość bywa względna i miewa różną naturę, co wynika prawdopodobnie z powodów, dla których wybieramy obiekt swojej miłości.
Jednych ludzi można kochać za intelektualne stymulowanie nas, za ich uczucia, które pragniemy i mamy naturalną potrzebę odwzajemniać.
Zdarza się, że obdarzamy miłością podziwiając za talent lub mądrość, albo inne szczególne cechy osobowości, które dostrzegamy z fascynacją i wysoko cenimy.
Niektórych kochamy za to, co można od nich dostać, ale czasami także za to, co pragniemy im dawać.
Wśród czynników silnie wpływających na odczuwanie miłości trzeba koniecznie wskazać, że bardzo istotne są również zachowania seksualne. Jeśli potrzeby i oczekiwania są zaspakajane spontanicznie, albo w otwartości i gotowości do akceptacji wzajemnych podpowiedzi tworzy się unikalna bliskość i więź fizyczna, która jest wyjątkowa i niepowtarzalna dla danej pary. Dzięki niej rodzi się poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, które w najlepszej swojej formie nie dopuszcza myśli o zdradzie, a więc również eliminuje niezdrową zazdrość.

Zastanawiające jest, że wiele osób łączy miłość z potrzebą odczuwania bezpieczeństwa materialnego oraz pragnieniem, aby u schyłku życia nie być narażonym na samotność. Ale czy łączenie tych dwóch sfer życia nie jest przypadkiem ukierunkowaniem i przyporządkowaniem wzajemnych relacji do sfery wzajemnych zobowiązań i uwarunkowań bytowych?

Z czasem w życiu większości par pojawiają się owoce miłości – dzieci. To one tworzą pokoleniowe więzy i cementują wiele związków – zarówno tych z miłości, jak i tych z poczucia zobowiązania i odpowiedzialności. Zdarza się także, że właśnie wspólne potomstwo przywraca wielu parom sens życia, więc nie można zaprzeczyć, że możliwy jest też powrót do głębokiej i szczerej miłości.
Każdy z wymienionych powodów może motywować osobno lub łącznie do odczuwania miłości, a dzięki temu do poczucia szczęścia. Dobrze jest, kiedy możemy tego doświadczać. Wspaniale jest, jeśli zdajemy sobie z tego sprawę i doceniamy to co mamy.

*** Polecamy KONKURS
Voucher do Sephora lub Marionnaud!
zostań testerką
wybierz swój ulubiony zapach
odbierz nagrodę!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Dobrze jest wracać do początku

Poszukiwanie swojej drugiej połowy jest pięknym przeżywaniem siebie nawet, jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Odnalezienie tej właściwej osoby, z którą pragniemy złączyć swój los na całe życie sprawia wielką radość i zachwyt, ale również ulgę, że już można przestać szukać.
Czas fascynacji sobą i pogłębiającego się zakochania jest najwspanialszym w życiu stanem, o którym nie wolno zapominać przez całe życie.

Zrodzona w tym czasie miłość musi przetrwać także cięższe i gorsze chwile, których nie daje się niestety uniknąć. To właśnie wtedy dobrze przypominać sobie jak było i jacy byliśmy na początku. Wspomnienia te powinny wywoływać uśmiech i ciepło w sercu, wówczas jest pewne, ze kryzys nie pochłonął naszej bliskości. Zdarza się też jednak inaczej, a wtedy do pokonania zatracania sensu związku trzeba znacznie więcej energii, rozwagi, a przede wszystkim pozytywnego nastawienia do siebie.

Czy łatwo jest o to, kiedy sprawy i wzajemne relacje źle się układają. Z pewnością nie łatwo, jednak trzeba próbować ... przypomnieć sobie jak było na początku i powrócić do swoich własnych zachowań z tego najbardziej emocjonującego okresu naszego związku. Miłość, która zakwitła latem ma chęć latem odżywać i umacniać się. Nie ma chyba nic głupszego jak oddzielne spędzanie urlopu, nawet, jeśli powodem jest wymienne spędzanie wakacji z dziećmi. Nie ma powodu, aby tak organizować czas, który jest nam dany do wspólnego przeżycia, bo to czas, którego nie można zawrócić ani odzyskać.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Wiosna, to piękny czas na miłość


Tak opóźnionej wiosny dawno już nie było. Z utęsknieniem czekamy na ostateczne stopnienie śniegu, aby wiosna, która jest w naszych sercach wyszła z cienia zimowych palt, rękawiczek i czapek.

Wraz z budzącą się do życia przyrodą, zapachem ziemi i łagodnymi podmuchami ciepłego wiatru, które dzięki promieniom słońca tchną nową energią i słońcem ożywa w nas dobry nastrój, poczucie szczęścia i apetyt na miłość.
Efektem jest wzrost serotoniny i dopaminy, która pojawia się w organizmie człowieka dzięki wzrostowi dawki światła, a wpływa na wzrost naszej aktywności, tzw. chęci do życia i pozytywne postrzeganie otaczającej rzeczywistości.

Nie można się bronić przed stanem wiosennego pobudzenia. Wręcz przeciwnie, należy mu się poddać, by czerpać radość choćby z wsłuchiwania się w śpiewy ptaków, czy spędzania czasu na łonie natury. Przecież rozpoczyna się sezon grillowania, działkowania i wypadów poza miasto.
To na prawdę dobre okoliczności na przeżywanie romantycznych chwil z ukochaną osobą i okazywanie sobie uczuć. To również świetny czas dla singli na zawieranie nowych znajomości, które mają szansę przerodzić się w przyjaźń, albo prawdziwe, wymarzone uczucie.

Miłość jest tym piękniejsza, gdy przychodzi albo powraca „z zaskoczenia”, ale pamiętajmy, że wiosną zdarza się to zdecydowanie częściej .

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)