Archiwa tagu: Emocje

Recepta na idealny związek cz.2


Teraz nie wolno już zadawać sobie pytania, czy to jest ten właściwy partner albo partnerka, nie można mówić sobie: „Trzeba było…” czy „Szkoda, że…”. Teraz nadszedł czas zadawania sobie pytania: „Co mogę zrobić, żeby ten związek był trwały i szczęśliwy, żeby był tym, czego oczekiwałem?”.

paraTutaj właśnie tkwi źródło wielu nieporozumień i konfliktów. Zdarzają się osoby, które bez przerwy szukają i nigdy nie kończą pierwszego etapu.
A może jednak z tym bym miała lepiej? A może ta byłaby lepsza?

Nie wolno tak myśleć i nie można tak mówić — przede wszystkim dlatego, że obraca się to przeciwko nam. Jeżeli nie wkładamy energii w budowanie związku, tylko ciągle koncentrujemy się na etapie wyboru, wówczas nie stwarzamy sprzyjającej atmosfery do jego tworzenia.

Ciekawe przykłady, potwierdzające tę teorię, można znaleźć w kulturach, w których małżeństwa kojarzone są przez rodziców, często bez żadnej możliwości głosu zainteresowanych.

Pierwszy etap w ogóle nie istnieje — a co za tym idzie — nie można do niego powrócić. Na dodatek „klamka zapada” w sposób dość drakoński, jeśli rozwody są niemożliwe. indyjska panna mlodaZnam parę pochodzącą z Indii, gdzie rodzice dobierają partnerów. Mimo że mieszka ona w Kanadzie, małżonkom do głowy nie przychodzi, że mogliby się rozwieść. Poznali się w dniu ślubu i zostało im powiedziane, że mają być małżeństwem, więc nim są. Nawet nie zdawali sobie sprawy, że mogłoby być inaczej i że ktoś brutalnie odebrał im prawo samostanowienia. W sytuacji, w której byli przekonani, że nie ma innego wyjścia, koncentrowali się na tym, żeby to małżeństwo było dobre. I jest.

Nie ma odwrotu

Jak widać, nawet w tak okrutnej sytuacji („okrutnej” być może tylko z punktu widzenia ludzi przyzwyczajonych do swobodnego decydowania o tym, kogo poślubiają) przekonanie o nieodwracalności
małżeństwa jest bardzo pozytywne. Skutek tego nastawienia jest taki, że skupiam się na tym, co można zrobić, aby związek był udany i żebym ja był w nim szczęśliwy — a nie na wątpliwościach, czy dobrze wybrałem. To na pewno pomaga.

weseleJest z pewnością wiele szczęśliwych małżeństw, które zawarte były na zasadzie umowy rodziców, a potem okazało się, że młodzi zostali doskonale dobrani. I odwrotnie — istnieją małżeństwa zawierane pod wpływem gorącej i wielkiej miłości, które się potem bardzo szybko rozpadają, bo partnerzy nie mogą się zrozumieć i ciągle szukają tego „idealnego”.
Właśnie to nastawienie (czy precyzyjniej, brak przestawienia z szukania na budowanie) jest czynnikiem rozbijającym. Brak zrozumienia konieczności tej zasadniczej zmiany postawy, której wymaga budowanie swojego związku, jest dość dziecinny i na pewno częściowo wynika z niewiedzy na ten temat. Jest to
przejaw niedojrzałości życiowej, z której wielu ludzi zupełnie nie zdaje sobie sprawy. Trzeba uświadamiać sobie, że jeśli wszedłem w związek, to jest to mój związek. W tej sytuacji dobrze jest sobie powiedzieć: ja jestem w 100% odpowiedzialny za mój związek, nie w 50, 80 ani nawet nie w 99 — tylko w 100, bo jest to właśnie mój związek. Wszystko, co się w nim dzieje, zależy ode mnie.

Artykuł to fragment książki ” My, czyli jak być razem”. Tadeusza Niwińskiego

Zarejestruj się do Newslettera i pobierz 59 stronicowy, darmowy fragment książki.

---

MY - czyli jak być razem

Praktyk udanego, 40-letniego związku podpowie Ci, co robić, aby Twoje relacje z partnerem oraz najbliższymi Ci osobami były trwałe i szczęśliwe.

"Książka ta spowodowała trwałe zmiany w naszym związku."

Jakub Koralewski

Więcej

Mądre szczęśliwe życie.
Jak być szczęśliwym człowiekiem, który z łatwością rozwiązuje problemy, jakie życie stawia mu na drodze?

„Polecam książkę jako prezent dla młodych małżonków. Znajdą drogę do celu. Bez lektury – to nie jest możliwe! ”

Grzegorz Grefkowicz, właściciel drukarni cyfrowej

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (2 votes cast)

Recepta na idealny związek cz.1



Chcesz mieć idealny związek?

Zadajesz sobie pytanie jak taki stan osiągnąć?

Mam dla Ciebie dobrą wiadomość.

Dzięki dwóm prostym krokom jest to możliwe.

Osoby, a szczególnie te, które żyją w nieudanym związku, bądź które rozstały się właśnie z partnerem mogą powiedzieć:

"„Ha, ha, ha — słyszę. — Jakby to było takie proste, to wszyscy by byli szczęśliwi…”. Nikt nie mówi, że te dwa kroki są proste! Niemniej są tylko dwa. Na dodatek wyraźnie oddzielone od siebie w czasie — i to też jest jedną z tajemnic: żeby ich nie pomieszać.
idealny partner, idealna partnerkaNajpierw trzeba poszukać, a potem pielęgnować.

Szukanie zaczynamy wcześnie, już od dziecka. Instynktownie przyglądamy się różnym ludziom, z którymi mamy do czynienia, i wyobrażamy sobie, czego oczekujemy od związku. Tych marzeń nie należy ignorować. Jedną z dobrych rad dla rodziców, jeśli chodzi o wychowanie dzieci, jest nauczenie ich, aby wizualizowały sobie, czego chcą w życiu — zarówno w sferze zawodowej, jak i rodzinno-intymno-prywatnej. Jeśli nie myślimy o tym i nie potrafimy wyobrazić sobie, z kim chcemy spędzić życie, to jest mała szansa, że takiego kogoś znajdziemy. Tak więc pierwszy krok to wiedzieć, czego i kogo się chce, i jaki jest sens zawarcia związku.
Można w tym momencie zastanowić się nad pytaniem:

„Po co ludzie się pobierają, po co zakładają rodziny?”.

Otóż tworzymy je głównie po to, żeby mieć dzieci — chociaż często tak nie myślimy, nie zdając sobie sprawy z biologicznego „zaprogramowania” na reprodukcję; uważamy być może, że chcemy się pobrać „tak po prostu”. Bardziej rozumowe podejście może objawiać się w chęci bycia z kimś na starość, na kim będzie się można oprzeć. Nasze okrutne geny tak nas zbudowały, że — z pewnością na początku trwania związku — „popierają” nasze szczęście, bo im pomyślniejszy i zgodniejszy związek, tym większa szansa przetrwania naszego potomstwa. Tu akurat nie istnieje konflikt między tym, co czujemy, że nam sprawia przyjemność (czyli interesem naszych genów), a tym, co służy nam i co jest także społecznie uznane za słuszne.
dwa serca Pierwszy krok
Ten pierwszy krok — dążenie do założenia związku — jest więc dość naturalny, przyjemny, często bardzo spontaniczny. Nie mniej powinien być czyniony z dużą rozwagą. Żeby osiągnąć sukces w szukaniu partnera czy partnerki i nie ulegać nastrojom chwili oraz emocjom, na które w tym okresie jesteśmy bardzo podatni, trzeba wiedzieć, czego się chce.
Pierwsza część mojej recepty na idealny związek — znaleźć idealnego partnera — brzmi dość prosto i naturalnie, ale jest właściwie bardzo ważnym etapem, który wymaga dużo pracy. Wielu młodych ludzi ignoruje go, nie zdając sobie sprawy, że ich decyzje w tym czasie mają olbrzymi wpływ na całe życie.
Normalne w tym okresie wstępne niepowodzenia i rozczarowania oraz przekonanie, że znalezienie dobrego partnera zawdzięczamy raczej łutowi szczęścia niż systematycznemu wysiłkowi, połączone z atmosferą spontaniczności, mogą łatwo zmylić czujność i obniżyć poprzeczkę wymagań. Jest to zgubne na dłuższą metę, bo będzie mściło się w drugim etapie.
W grupie dyskusyjnej sens w sieci spotkałem się z takim przekonaniem młodej internautki:
„Na pewno ta osoba, z którą się w przyszłości zwiążę (na przykład poprzez małżeństwo), będzie dla mnie najważniejsza — ale to musiałby być ktoś, kto spełniałby moje wszystkie oczekiwania i potrzeby emocjonalne, żebym mogła się tak jednostronnie zakochać... Jednym słowem ideał (a ja nie wierzę w istnienie ideału… :-)”.

idealny związekOczekiwanie na ideał w połączeniu z deklarowaniem (niby żartobliwie) braku wiary w możliwość spotkania takiego człowieka dobrze ilustruje to, o czym tutaj mówię: bardzo niebezpieczne ograniczenie pierwszego etapu do pierwszego lepszego kandydata, który się nawinie. Jest to również nieświadome programowanie się na porażkę, bo przekonanie, że się nie spotka ideału, może się stać samospełniającą się przepowiednią. Dlatego etap poszukiwania trzeba zacząć od uwierzenia, że znalezienie tego idealnego partnera jest możliwe oraz że na to zasługujemy (poczucie zasługiwania wiąże się z poczuciem własnej wartości).

O szukaniu partnera dowiesz się z cz.2, która ukaże się na stronie już wkrótce.

Artykuł to fragment książki " My, czyli jak być razem". Tadeusza Niwińskiego

Wstęp - J.V.

Zarejestruj się do Newslettera i pobierz 59 stronicowy, darmowy fragment książki.



Zgadzam się z
Polit. Prywatności

----

MY - czyli jak być razem

Praktyk udanego, 40-letniego związku podpowie Ci, co robić, aby Twoje relacje z partnerem oraz najbliższymi Ci osobami były trwałe i szczęśliwe.

"Książka ta spowodowała trwałe zmiany w naszym związku."

Jakub Koralewski

Więcej

Sztuka przyciągania ludzi
Złote zasady zdobywania przyjaciół, którzy zawsze będą Cie wspierać.

Dzięki tej publikacji:

poprawisz swoje kontakty z ludźmi, zyskasz przyjaciół oraz sukcesy zawodowe, zwiększysz poczucie własnej wartości i staniesz się lepszym człowiekiem.

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Pierwsza miłość – pragnienie nastolatków

ręce i dotyk
Wraz z wiosną i słońcem, budzi się podekscytowanie i optymizm, że życie jest piękne. Z całą pewnością w szczególny sposób odczucia tego rodzaju są udziałem młodszego pokolenia – naszych dzieci w wieku gimnazjalnym i licealnym. Dla wielu z nich to niespokojny czas wyczekiwania na pierwsze miłosne emocje i uniesienia. To wiek, kiedy narasta chęć, aby doświadczyć tych osławionych „motyli w brzuchu”, odurzenia niesionego wiosennym wiatrem o zapachu jaśminu i bzu oraz bujania w obłokach przemierzających błękit nieba.
Czy jako rodzice jesteśmy wystarczająco dobrze przygotowani na ten nadchodzący czas – tak ważny dla młodości, a jednocześnie tak trudny dla nas.

Pierwsza miłość jest zawsze wielkim zapatrzeniem, które zapada głęboko w duszy i nie można jej wyrzucić z pamięci ani świadomości. Nastolatki nawet, jeśli o tym nie mówią rodzicom mają jednak typowe dla stanu zakochania objawy. Tracą zainteresowanie nauką, sprawami rodzinnymi, często nawet swoim hobby, bo najchętniej oddają się bujaniu w obłokach. Godzinami snują piękne wizje o tym, co jest przed nimi i nieco ze strachem myślą o odkrywaniu tajemnicy życia i wchodzeniu w dorosłość.

Rodzice zawsze obawiają się zbyt wczesnej inicjacji seksualnej. Równie duży niepokój wywołuje pytanie, czy przebieg tego w końcu nieuchronnego wydarzenia nie będzie miał charakteru wykorzystania lub skrzywdzenia naszego dziecka.
Czas dorastania ma swoje prawa. Pierwsze prywatki bez rodziców i powab tych momentów smakowania wina albo innego alkoholu - nawet jak wcale nie smakuje-mamy we własnej pamięci, i tego obawiamy się najbardziej.

Wielu rodziców próbuje o tym nie myśleć. Rodzi się też wątpliwość, czy rozmawiać na ten temat z córką lub synem, bo właściwie sprawy seksu pojawiają się każdego dnia w mediach, w szkole, w rozmowach rówieśniczych, że większość dzieciaków wie na ten temat bardzo dużo już przed wejściem w okres dojrzewania.

Całkiem nie rozmawiać i pomijać te tematy jest zwyczajnie niebezpiecznie, bo grozi osłabieniem bliskości i zakłóceniem otwartych relacji rodzic - nastolatek. Fajnym sposobem na przekazywanie życiowych doświadczeń i zadnia jest omawianie zaobserwowanych zdarzeń rzeczywistych, albo fikcji, stanowiących treści filmów, książek, artykułów dotyczących życia nastolatków. Jest to dobra okazja do dyskusji, w której ujawnia się sposób myślenia naszego dziecka. Używając rzeczowych argumentów, jako rodzice mamy okazję akceptować lub kontrargumentować, ukazując różnego rodzaju skutki takiego, czy innego postępowania lub zachowania.
Wydaje się, że to o wiele bardziej skuteczne oddziaływanie i edukacja, niż stosowanie surowych zakazów i kar.
Pamiętajmy, że te ostatnie są zwykle przyczyną buntu, a skrajnie mogą doprowadzić do negowania każdego zdania rodziców i całkiem odwrotnego zachowania niż to, jakiego pragniemy, jako kochający, odpowiedzialni opiekunowie.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Noworoczny bilans psychicznych zysków i strat

Autorem artykułu jest Justyna Jannasz

Jeżeli pragniesz, by Nowy Rok przyniósł Ci spełnienie Twoich noworocznych postanowień, nie wystarczy, że od wielu przyjaciół usłyszysz życzenia spełnienia marzeń. Trudno zmienić z dnia na dzień coś, co jest tak naprawdę górą lodową, narosłą przez wiele lat.

Psychiczne góry lodowe ukazują nam swój wierzchołek, choć większa ich część jest dla nas niewidoczna. Jednak takie właśnie góry lodowe (w tym uzależnienia i współuzależnienie) są dla nas często priorytetami, których najchętniej pozbylibyśmy się jak najszybciej i często podejmujemy postanowienia noworoczne, że się z nimi wreszcie rozprawimy. Z drugiej strony, jest to bardzo trudne i na ogół naszych noworocznych postanowień nie dotrzymujemy.

Co wtedy robić? Jak zmierzyć się z psychiczną "górą lodową", żeby naprawdę móc sie z nią rozprawić? Podejść jest wiele, postaram się tu więc opisać jedno z częściej stosowanych.

Chyba najlepiej sprawdzoną metodą jest rozpoczęcie od uświadomienia sobie zysków i strat z istnienia i pielęgnowania naszej „góry lodowej”.

Wydawałoby się, że poważne problemy mogą przynosić tylko straty.

Niemal każdy problem, który decyduje o tym, że czujemy się nieszczęśliwi, na przykład:

 — uzależnienie od substancji,

 — uzależnienie od bliskiej osoby,

 — brak szczęścia w miłości,

 — brak stałej pracy,

 — brak przyjaciół,

 — częsta zapadalność na choroby,

dręczy nas dotąd, dopóki nie zrobimy wszystkiego, by się go pozbyć lub przestać się nim przejmować.

Oczywiście, nieraz zdarzają się sytuacje, na których pojawienie się nie mamy wpływu. Nieraz też nie ma innej rady, jak zaakceptować to, co nas spotkało. Nigdy nie musi to jednak oznaczać zgody na „taki los”, nie jest żadną wymówką. Istnieje wiele przykładów ludzi, których los bardzo doświadczył, a mimo to żyją godnie i szczęśliwie.

Dlaczego więc tak wielu ludzi stosuje wymówki?

Między innymi dlatego, że problemy, których doświadczają, przynoszą im nie tylko straty, ale i korzyści.

Na przykład, czy jeżeli jestem jedyną osobą, która cokolwiek robi w domu (uff, jak dobrze, że te czasy minęły!), jeżeli cierpię, narzekam, zrzędzę, ale robię to dalej, nie tylko ponoszę straty (cierpię), ale także mogę mieć przyjemne poczucie, że beze mnie ten dom przestanie funkcjonować, że reszta rodziny sobie beze mnie nie poradzi, że jestem najodpowiedzialniejsza i najbardziej pracowita z nich wszystkich.

To są zyski, które nieraz okazują się tak duże, że trudno nam zrezygnować z tej – w sumie niby nieprzyjemnej – sytuacji.

Przyjrzyj się nie tylko stratom, ale także i zyskom.

Dlatego aby dowiedzieć się, czym tak naprawdę jest nasza „góra lodowa” i świadomie podjąć postanowienie o jej likwidacji, warto rozpocząć od przyjrzenia się uczciwie wszystkim zyskom i stratom, jakie tworzy. Weź kartkę papieru i długopis.

Na górze napisz: Moje zyski i straty z … i tu wpisz, co Ci przeszkadza.

Resztę strony podziel pionowo na pół.

Następnie po lewej stronie wypisz wszystkie zyski wynikające z tego, że nie rozstajesz się ze swoim problemem.

Po prawej stronie wypisz wszystkie straty. Prawdopodobnie na początku będzie Ci trudno wymyślić cokolwiek pozytywnego. Dlatego lepiej, jeżeli straty znajdą się po prawej stronie – zaraz poczujesz, że lewą stronę kartki też trzeba czymś wypełnić! Pisz wszystko, co Ci przychodzi do głowy. Nie zastanawiaj się nad tym, czy to dobrze, czy źle, czy wypada tak myśleć, czy nie. To są tylko Twoje myśli.

Wypisz nie tylko te duże, ważne rzeczy, ale także wszelkie drobnostki. Gdy wykonasz już to ćwiczenie, policz, ile jest strat, a ile zysków. Spróbuj poczuć, które z nich przeważają. Nieraz nasz świadomy umysł widzi coś zupełnie innego niż nasza część emocjonalna i duchowa.

Taki bilans to pierwszy krok do ważnych zmian w życiu.

To potężne narzędzie, które działa na podświadomość. Dzięki niemu zrozumiesz, dlaczego, tak naprawdę, robisz to, co robisz. Na tej podstawie możesz z łatwością określić, czego tak naprawdę pod tym względem chcesz. Zachęcam Cię do wybrania sobie jednej rzeczy, którą chcesz zmienić w nowym roku i zrobienia bilansu zysków i strat. 

---

Justyna Jannasz
Chcesz wiedzieć więcej o współuzależnieniu? www.wspoluzaleznienie.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
www.Artelis.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Co z tą zdradą … i wybaczeniem?


       Czy jest możliwe, aby związek nie ucierpiał i był taki sam po zdradzie? Nie.
Jeśli osoba zdradzona dowie się, choćby o samym fakcie zdrady, to nie zależnie od tego, czy był to skok w bok, romans, czy potajemna miłość, nie jest w stanie zachowywać się tak samo jak wcześniej.

Niezależnie od bólu i upokorzenia, które są nieodłącznymi emocjami zdradzony partner nie jest w stanie zachowywać się ze spontaniczną ufnością, miłością i zaangażowaniem w związek.
Owszem, w wielu przypadkach występuje chęć zatrzymania partnera, ale dalsze życie obojga będzie zaburzone mniej lub bardziej podświadomą obawą przed powtórzeniem sytuacji …

… i trudno się temu dziwić.

Czy dobro dzieci jest wystarczającym powodem, aby wybaczyć?
Czy w ogóle jest możliwe, aby wybaczenie było szczere, a nie tylko pozorne i zewnętrzne?
Jest to jedno z najtrudniejszych pytań, jakie muszą stawiać sobie osoby zdradzone. Jednoznacznej odpowiedzi nie ma, bo jednak każda sytuacja ma swoje indywidualne niuanse, argumenty „za” i „przeciw”.  Bardzo często zdarza się, że podjęta decyzja, dopiero po latach okazuje się życiowym błędem i porażką. 

Zdradzony partner zamyka się w sobie.
Zdarza się, że zdradzony partner szuka odwetu, wyrównania krzywdy, w wyniku, czego również dopuszcza się zdrady, z góry rozgrzeszając się.

Nie miejmy złudzeń, zdrada zawsze zniszczy prawdziwą miłość. W najlepszym razie związek będzie opierał się na odpowiedzialności za rodzinę.

Czy to wystarczy, aby mieć spełnione i szczęśliwe życie?

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Co z tą zdradą, … gdy to potajemna miłość?


       Nikt nie lubi niepotrzebnych komplikacji w życiu, ale czasami rozwijająca się pomiędzy kobietą i mężczyzną fascynacja i przyjaźń przerodzi się w romans, którego nie mogą zakończyć. Nie mogą, bo nie chcą.
Zdrowy rozsądek podpowiada obojgu, że ich związek nie ma przyszłości. Często, co najmniej jedno z nich nie chce zmian dla swoich bliskich, nie zamierza porzucić małżonka lub partnera choćby z powodu ukochanych, wspólnych dzieci.
Ważnym powodem bywają też zależności majątkowe i finansowe, albo wspólnie zaciągnięty kredyt hipoteczny.  Wbrew pozorom powody finansowe są mocnym fundamentem związków małżeńskich i to niezależnie, czy zastosowanie ma wspólnota, czy rozdzielność majątkowa.

       Jednak uwielbienie, którym darzą się kochankowie powoduje, że nadal spotykają się i układają swoje indywidualne sprawy tak, aby ich potajemna miłość mogła trwać i rozwijać się. Sex i erotyka mają tu często ogromne znaczenie, ale ich siła zależy od ponadprzeciętnego połączenia duchowego i wzajemnego umysłowo-emocjonalnego magnetyzmu.
Są dla siebie pełni zrozumienia, nawet do tego stopnia, że potrafią rozmawiać dość swobodnie, o tych oficjalnych związkach, dzieciach oraz partnerach. Budują w ten sposób głębokie, wzajemne zaufanie oparte na pełnej szczerości i zrozumieniu. To daje im wzajemne wsparcie, napęd życiowy i siłę, także do tego, aby znosić lepiej to, czego w swoim normalnym życiu nie lubią. Łatwiej przychodzą kompromisy w codziennych, domowych sprawach, bo przywiązują mniejszą wagę do postawienia na swoim i czują się swoim nielojalnym postępowaniem zobowiązani do okazywania wszystkim domownikom większego pobłażania albo dobroci. Takie zachowanie sprawia, że zdradzany małżonek, czy partner niczego nie podejrzewa.
A zdarza się, że właśnie w tych okolicznościach częściej doznaje pozytywnych odczuć, bez okazji kobieta otrzyma kwiaty lub czekoladki, a mężczyzna nowy krawat.

Może tchnie tu nieco hipokryzją, ale życie pokazuje, jak często chcąc odciążyć sumienie mamy potrzebę zadziałania w celu zadośćuczynienia i złagodzenia krzywdy, którą wyrządzamy komuś niczego nieświadomemu.

       Potajemna miłość może trwać wiele lat, jeśli kochankowie prawdziwie nie chcą burzyć i niszczyć tego, co jest zbudowane poza nimi, ani tej cudowności, którą tworzą i są dla siebie. Jeśli tylko tego chcą, potrafią wyeliminować z wzajemnych relacji wszelkie negatywy np. sprzeczki o drobiazgi, zły humor i konflikty i inne. Pielęgnują z czułością swoją bajkę, bo wiedzą, że dzięki niej są spełnieni, a bez niej nie będą szczęśliwi.
Czasami zdarza się, że potajemna miłość  wychodzi na jaw u schyłku życia.
… i zdarza się, że nigdy

Co sądzicie o potajemnej miłości?

---

Oblicza zdrady

Zdrada i jej oblicza. Jak zdradzać, jak wykryć zdradę, oraz jak do niej nie dopuścić? Ujawniamy tajemnice tych, którzy zdradzają.

Dająca do myślenia, szczera, pozostawiająca wybór. Pomaga zrozumieć postępowanie drugiej osoby oraz swoje niezależnie od tego czy jest się zdradzonym czy zdradzającym.

Ewa

Więcej

--

Arkana seksu - ekstaza i jedność

Poznaj arkana seksu, dzięki którym wzmocnisz swój związek i doznasz wielu przyjemności.

Książka ciekawa...Dużo wnosi w życie erotyczne, urozmaicając je i powodując, że seks staje się naprawdę ciekawy...

Golicz Monika

Więcej

--
--

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Co z tą zdradą … gdy to „romans”?


      Inną, dobrze znaną choćby ze słyszenia i obserwacji, popularną odmianą zdrady jest romans, który nawiązuje się pomiędzy osobami, mającymi okazję do wzajemnego obserwowania się oraz okazywania sympatii. Najczęściej osoby te mniej lub bardziej systematycznie spotykają się na płaszczyźnie zawodowej, towarzyskiej, lub np. uczestniczą w tych samych zajęciach wynikających z zainteresowań.

Zwykle zaczyna się niewinnie, od sympatycznych uśmiechów i gotowości do niesienia pomocy. Można by powiedzieć zwykła uprzejmość, ale właśnie o to chodzi, że po pewnym czasie okazuje się, że dla tej konkretnej uwagi mamy jej więcej. Poświęcamy też ochoczo swoją uwagę i czas na wszelkie sprawy i tematy, dzięki którym znajdziemy się w towarzystwie tej osoby. Oprócz sympatii rodzi się fascynacja i podziw, które szukają drogi do wykorzystywania wszelkich możliwych okazji do przebywania ze sobą oraz pogłębiania wzajemnych relacji poprzez poruszanie jakichś osobistych kwestii lub problemów. Coraz częściej zdarza się wspólne picie kawy, lunch, albo np. wzajemne towarzystwo w różnorodnych okolicznościach.

       Środowisko ambitnej pracy wbrew pozorom jest bardzo romansogenne i to nie tylko z powodów imprez firmowych i cieszących się niezbyt dobrą sławą wyjazdów szkoleniowych lub integracyjnych. Można sobie pomagać w realizacji zadań, a jednocześnie wykazywać się wiedzą merytoryczną, kreatywnością, inteligencją i błyskotliwością w szybkim tempie budując swój wizerunek i autorytet.

Nawiązana przyjaźń, pogłębiające się porozumienie i zrozumienie wciąż są niewinne, ale coraz więcej ciepłych myśli skupiamy wokół obiektu przyjaźni oraz związanych z nim spraw i tematów. Odbija się to w codziennym życiu, bo pojawia się w nim roztargnienie i mniejsza dbałość o małżeństwo lub trwały związek i rodzinę.

 

       Kiedy jedna z osób lub obie, zaczynają snuć fantazje i marzenia, to sprawa staje się jest poważna. Z jednej strony pojawia się coś w rodzaju przestrachu, ale z drugiej unoszące skrzydła i zawrót głowy. Czyżby to uczucie miłości?

Pytanie takie powiało się, pojawia i jeszcze długo będzie pojawiać w głowach wielu kobiet i mężczyzn.

Próby zaplanowania następnego spotkania, które przyniesie nowe jeszcze doznania i radość przebywania razem często odbierają zdolność zdrowo rozsądkowego myślenia, że rozwijanie takiego romansu jest bardzo niebezpieczne dla dotychczasowego związku i życia.

W zależności od intensywności emocji obydwu osób dalej sytuacja rozwija się różnie.

 

       W największym szaleństwie i burzy uczuć wreszcie dochodzi do miłosnego aktu spełnienia. Na ogół towarzyszy temu wręcz euforyczna radość, ponieważ nie łatwo jest pogrzebać wytworzoną wizje idealnego partnera. Bliskość i stała jej potrzeba staje się coraz większa, więc nie pozostaje nic innego jak potajemne schadzki. Na początku potrafi być pięknie, ale z czasem emocje opadają. Na ogół trwa to od kilku tygodni do kilku miesięcy … dla najbardziej sobą zafascynowanych mogą trwać całe lata.

       Zdarza się jednak niespełnienie wzajemnych oczekiwań w sferze intymnej lub zbyt wielkie wyrzuty sumienia z powodu zdrady doprowadzają do szybkiego zaniku przyjacielskich odruchów i uczuć.

 

Zdecydowanie można stwierdzić, że romans niesie znacznie większy ciężar gatunkowy zdrady niż omawiana w poprzednim odcinku przypadkowa zdrada. Zdradzie fizycznej towarzyszy zdrada emocjonalna, duchowe oddalenie się od małżonka/partnera, a więc naruszenie podstaw związku. Ból i poniżenie dotyka skrzywdzonego partnera w sposób niewyobrażalny, podważając zaufanie i burząc miłość i sens trudów codzienności.

Romans, jako trwający w czasie obarczony jest dużym ryzykiem ujawnienia. Może to stać się przypadkowo, albo ktoś znajomy celowo przekaże kompromitujące informacje zdradzanemu partnerowi.

 

Czy romans jest tego warty?

 

Przecież na ogół z góry wiadomo, że to przejściowa ekscytacja, a nie chęć zmiany życia na nowe..
Więc dlaczego tak wiele osób poddaje się magicznym mackom romansu?

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Co z tą zdradą … gdy to „skok w bok”?


       W opiniach bardzo wielu osób najczęściej występującą „odmianą” jest zdrada przypadkowa sytuacja, kiedy chwilowy nastrój i zamieszanie myślowe kończy się w objęciach nowo poznanej osoby, która zazwyczaj zachęca swoim zachowaniem do spontanicznego aktu zbliżenia.

Oczywiście mamy tu na myśli, że do takiej sytuacji z reguły dochodzi, kiedy małżonek lub stały partner jest całkiem gdzie indziej.

 

Złą sławą związaną z rozpatrywanym tutaj przypadkiem cieszą się służbowe imprezy i wyjazdy integracyjne. Równie dobrą okazją do przypadkowej zdrady są samotne wakacje lub wyjścia do nocnych klubów np. podczas nieobecności partnera.
Nie oznacza to jednak wcale, że każdy uczestnik czy uczestniczka tych imprez są jednakowo podatni i narażeni na ryzyko dopuszczenia się zdrady.


       Właściwie można powiedzieć, że do omawianej dzisiaj zdrady przypadkowej mają skłonności osoby goniące za zastrzykiem adrenaliny oraz kuszącej świeżości. Obecnie istnieją już teorie naukowe o genetycznych predyspozycjach do zdrady, ale równie dobrze na takie skłonności mogą mieć wpływ wzorce rodzinne, kulturowe, a także indywidualny system wartości.

Przyczyną zdrady może też być ciekawość „jak to jest? ” albo nasilone odczuwanie dolegliwości rutyny i znudzenia w trwającym związku.

Zdaniem psychologów, jednorazowa zdrada nie koniecznie toruje drogę zdradom następnym.

 

Omawianie kwestii zdrady przypadkowej lub inaczej zwanej jednorazowej, można ograniczyć do dwóch osób, a nie trzech jak pisaliśmy w poprzednim artykule -  bo obiekt zdrady pełni jedynie rolę przedmiotową i nieco losową, więc nie chodzi o analizowanie przyczyn i powodów tego postępowania.

 

Osoba, która zdradziła odczuwa po fakcie zwykle poważne rozterki i to niezależnie od tego czy odniosła i jak dużą satysfakcję seksualną lub emocjonalną. Uświadamia sobie, że zawiodła swojego partnera i składaną mu deklarację miłości oraz wierności. Stan emocjonalnego wzburzenia towarzyszący tym przemyśleniom, a najczęściej również silne przeżywanie poczucia winy podczas pierwszego po zdradzie spotkania z małżonkiem/partnerem są istotnymi czynnikami zapobiegającymi kolejnej zdradzie.

 

W ramach przemyśleń osoba zdradzająca analizuje zawsze kwestię jak lepiej postąpić?

Czy przyznać się partnerowi do tego, co zaszło, czy jednak zataić zdradę?

 

Wydaje się, że nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, ale w dużej mierze zależy ona od głębokości i relacji związku oraz poziomu komunikowania się pary małżonków/partnerów.

Zawsze trzeba pamiętać, że przyznanie się do zdrady jest przede wszystkim strasznym ciosem i szokiem dla drugiej strony. Pomimo uczciwości partnerskiej, której dowodzi sam fakt przyznania się, to jednak w efekcie końcowym zawsze występuje, co najmniej osłabienie zaufania do zdradzającego i wiary w jego prawdziwą miłość.

 

Jak uważacie, czy należy przyznać się ukochanej osobie do zdrady jednorazowej, popełnionej w wyniku chwilowego zapomnienia?

 

Czy będąc osobą zdradzoną, chcielibyście o tym wiedzieć?

Oblicza zdrady

Zdrada i jej oblicza. Jak zdradzać, jak wykryć zdradę, oraz jak do niej nie dopuścić? Ujawniamy tajemnice tych, którzy zdradzają.

Dająca do myślenia, szczera, pozostawiająca wybór. Pomaga zrozumieć postępowanie drugiej osoby oraz swoje niezależnie od tego czy jest się zdradzonym czy zdradzającym.

Ewa

Więcej

--

MY - czyli jak być razem

Praktyk udanego, 40-letniego związku podpowie Ci, co robić, aby Twoje relacje z partnerem oraz najbliższymi Ci osobami były trwałe i szczęśliwe.

"Książka ta spowodowała trwałe zmiany w naszym związku."

Jakub Koralewski

Więcej

--

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Co z tą zdradą?


       Zdrada sieje spustoszenie w związku oraz przede wszystkim w tej eterycznej części ludzkiego istnienia, jakim jest dusza. Trzeba tutaj jasno powiedzieć, że prawie zawsze dzieje się tak zarówno u osoby, która zdradza, jak też u zdradzanego partnera, kiedy dowie się o zdradzie.

Zagadnienie zdrady jest z gatunku „temat rzeka” i napisano o nim miliony albo nawet miliardy słów.

… I cóż z tego?

Dopóki nie jesteśmy uczestnikiem dokonanego faktu zdrady, właściwie nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, ani wyrazić odczuć, emocji i sposobu myślenia którejkolwiek ze stron zdrady.

W zasadzie wydaje się, że zdrada ma dwóch uczestników, ale tak jest tylko w części przypadków.

Chyba jednak częściej zdarza się, że zdrada ma jednak trzech uczestników, bo wówczas, kiedy dochodzi do zdrady nie tylko fizycznej, ale i emocjonalnej istotną rolę odgrywa osoba, która wkracza pomiędzy partnerów.

       Chcąc tworzyć oraz trwać w szczęśliwym i harmonijnym związku dobrze jest uświadomić sobie, co można i trzeba robić, abyśmy nie stali się żadnym z uczestników zdrady.

 

Przypomnijmy, więc na początek publikowany jakiś czas temu na naszej stronie artykuł
pt. „Jak uniknąć zdrady?”

 

Co Waszym zdaniem decyduje, że tak często w życiu nie udaje się uniknąć tego traumatycznego dla związku  przeżycia, a osoba, która zdradza z wielu powodów nie chce zakończenia małżeństwa lub rozstania z dotychczasowym partnerem?

 

Oblicza zdrady

Zdrada i jej oblicza. Jak zdradzać, jak wykryć zdradę, oraz jak do niej nie dopuścić? Ujawniamy tajemnice tych, którzy zdradzają.

Dająca do myślenia, szczera, pozostawiająca wybór. Pomaga zrozumieć postępowanie drugiej osoby oraz swoje niezależnie od tego czy jest się zdradzonym czy zdradzającym.

Ewa

Więcej

--
--

Sekrety uwodzenia

Stań się mężczyzną pewnym siebie i zacznij uwodzić kobiety tak, jak tego pragniesz!

"Świetna książka na rozpoczęcie swojej przygody z uwodzeniem. Zawiera wiele cennych rad i wskazówek. Dobrze się czyta. Gorąco polecam!!!"
Leonardo
Więcej

--
--

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Jak złapać szczęście za ogon?


Jesteś szczęśliwy?

A chcesz być?

Wbrew pozorom to pytanie nie jest dziwne.
Bycie szczęśliwym to wybór.
Nie zrozum mnie źle. Wybór nie oznacza, że masz udawać, że jesteś szczęsliwy i zacząć się uśmiechać (chociaż niektórzy twierdzą, że to pomaga).

Mam tutaj na myśli inny wybór, wybór tego by być we 'flow". Czytaj dalej Jak złapać szczęście za ogon?

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.0/10 (1 vote cast)