Archiwa tagu: dzieci

Tworzymy dziecięce wspomnienia :)


Zastanawiałeś się kiedyś z czego składają się Twoje wspomnienia z dzieciństwa?
Do jakich chwil najchętniej wracasz pamiecią?

Zastanawiałaś się kiedyś, jakie wspomnienia będą mieć Twoje dzieci?
Jak chcesz, by wspominały swoje dzieciństwo?
Masz już plan?

Jeśli jeszce Twój kalendarz nie jest wypełniony zacznij od wypisania najważniejszych dla Twojej rodziny dat. Do tego celu warto użyć jednego, dużego kalendarza, którego używacie całą rodziną.

Poniżej zamieściłam pomocną listę:

1. Urodziny, imieniny - Twoich dzieci, Twoje lub Twoich najbliższych, ich dzieci.Przy dzieciach dodaj adnotację - ile lat kończą w tym roku.
2. Wakacje i ferie zimowe. Czas białego szaleństwa i wakacyjnych podróży.
3. Dni wolne od pracy - majówki i inne dni zachęcające do wypadów rodzinnych.
4. Święta i ważne wydarzenia kulturalne. Wielkanoc, Boże Narodzenie, Śmingus-Dyngus, Święty Mikołaj, Prima Aprillis 🙂
5. Rocznice, ważne wydarzenia rodzinne.

Być może masz w Twoim kalendarzu inne, nie ujęte wyżej wydarzenia. Jeśli tak dopisz je w komenatrzu.

Do dziecięcych wspomnień wrócimy niebawem, w kolejnym artykule.

J.

ABC Mądrego Rodzica: Droga do Sukcesu

Dowiedz się, jak pomóc swojemu dziecku osiągnąć sukces i sprawić, aby było szczęśliwe.

"Szkoda że mnie tak rodzice nie prowadzili.."

Rafał Banaś

Więcej

--
--

Szkolny start dziecka

Jak przygotować swoje dziecko do rozpoczęcia szkolnej edukacji i zapewnić mu optymalne warunki do rozwoju?

Mądra książka napisana przez doświadczoną i wykwalifikowaną osobę.Zdecydowanie polecam.

XL

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Rozwód powodem trudności wychowawczych

smutny
Kiedy życie osobiste legnie w gruzach trudno uniknąć rozżalenia i poczucia zawodu. Trudno opanować nerwowość i zachowywać się jakby nigdy nic. Jeśli jest aż tak źle, że trzeba się rozstać, pojawia się silne pragnienie, aby odbyło się to w możliwie szybko. Życie komplikuje się nie tylko w sferze uczuciowej, ale także finansowej i majątkowej. Nie wolno jednak myśleć tylko sobie, ale w pierwszej kolejności o dzieciach.
Rozwód rodziców jest dla każdego dziecka negatywnym przeżyciem emocjonalnym. Wraz z poczuciem nieuniknionej straty jednego z rodziców pojawia się obawa i niechęć do sytuacji, w której w życiu obojga rodziców pojawią się nowi partnerzy.
Ten aspekt powoduje, że dziecko czuje się odepchnięte od bliskości, zaniedbane i odsunięte na drugi plan życia.
Utrata poczucia bezpieczeństwa i swojego miejsca pojawia się, kiedy dziecko w weekendy i święta zaczyna jeździć od rodzica do rodzica. Niemożność siadania do wspólnego dla wszystkich stołu powoduje, że zazwyczaj pryska magia i czar każdych świąt.

W efekcie dziecko zamyka się w sobie i przestaje być naturalnie radosne. Przestaje również dostrzegać powody, aby być grzeczne i dobrze uczyć się. Bardzo często zaczynają się problemy w relacjach z nauczycielami, rówieśnikami oraz pojawiają się o wiele gorsze oceny.
Dziecku przestaje zależeć, aby zaspokajać oczekiwania rodziców. Chcąc ukarać rodziców dziecko może wykorzystywać sytuację i wymuszać od rodziców określone zachowanie, albo kupowanie drogich rzeczy.
Dość powszechnie zdarza się, że na przekór staje się bardziej agresywne, autodestrukcyjne, a nawet nieobliczalne. Uciekają z domu, sięgają po alkohol, narkotyki, a niekiedy nawet dopuszczają się przestępstwa. Problemy wychowawcze mają różne nasilenie, ale praktycznie zawsze są ciężką próbą dla rodzica sprawującego codzienną opiekę.

Zajęci sobą i nowymi związkami rodzice nie powinni tracić z oczu, ani bagatelizować traumy, jaką zgotowali dzieciom. Tak często, jak tylko możliwe trzeba okazywać miłość rodzicielską i zabiegać o zrozumienie oraz przebaczenie. Szczere wyjaśnianie powodów rozwodu, słowami dostosowanymi do wieku dziecka to konieczność, aby uniknąć negatywnego wpływu rozwodu także na dorosłe życie dziecka.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Trudne wyzwania wychowania

nastolatki 1We współczesnym, nowoczesnym świecie pod dywan zamieciono kult ludzkich cnót, które kształtują trwale postawę i charakter, kierują życiem, porządkują uczucia i wskazują jak postępować dobrze.

W procesie wychowania coraz mniej jest miejsca i gotowości na tak poważne podejście do własnych dzieci. W zapomnienie poszły pojęcia i dążenie do roztropności, sprawiedliwości, męstwa i umiarkowania – właściwie stały się społecznie niezrozumiałe i niepotrzebne. Praktycznie w znacznym stopniu minimalizuje to kształtowanie moralności od wczesnego etapu życia, w imię prawa do spontaniczności, wyrażania własnych emocji i siebie. Surowość i duże wymagania rodziców wobec dzieci, na co dzień całkowicie wyszły z mody.

Dzisiaj dzieciom jest dosłownie wszystko wolno. Dzieje się tak na nasze własne życzenie. Coraz mniej od nich wymagamy a coraz więcej akceptujemy i pobłażamy.
Nie mają najmniejszych zahamowań w wyrażaniu swoich negatywnych uczuć, reakcji i agresji nie tylko wobec osób obcych, ale również coraz częściej wobec osób bliskich.
W wielu rodzinach rządzi przedszkolak, który płaczem lub krzykiem wymusza to, co chce – a chce nie, dlatego, że taka jest potrzeba, tylko akurat ma taki kaprys.
Miejmy nadzieję, że nie wszędzie zdarzają się sytuacje, kiedy dziecko w przypływie dziecięcej furii krzyczy do mamy: „zabiję cię”, albo „chcę żebyś zaraz umarła”.
A powód? … nie zgodziła się na dłuższe oglądanie filmów w telewizji itp.
W normalnej, żyjącej na średnim poziomie, ciepłej rodzinie z 4 dzieci, 14 latek w okresie buntu potrafi powiedzieć do matki, „co się gapisz?”. Fakt, że matka ma wykształcenie pedagogiczne jeszcze pogarsza obraz współczesnego wychowania dzieci.
Takie sytuacje, gdy zdarzają się pierwszy raz są prawdziwym szokiem dla rodziców. Trudno powiedzieć, z czego wynika tego rodzaju zachowanie dzieci, zakładając oczywiście, że rodzice nie rozmawiają ze sobą w ten sposób.
Pojawia się wątpliwość i niepokój, że agresja i złość przenoszona jest pomiędzy rówieśnikami – najpierw w przedszkolu a potem w szkole.
Rodzice starając się zapobiegać podobnym sytuacjom tłumaczą, że tak niewolno, ale prawdę mówiąc mają coraz mniej argumentów, dlaczego.

Problem narasta i jest w stadium, kiedy przestaliśmy na ulicy, w autobusie itp. zwracać uwagę przypadkowo napotkanym dzieciom i nastolatkom na ich złe lub niebezpieczne dla innych zachowanie.
Na nas, jako rodzicach spoczywa odpowiedzialność za wychowanie i dawanie dobrego przykładu dzieciom. W większości taki przykład dajemy, ale inne błędy popełniane w wychowaniu powodują, że nasze wysiłki często okazują się niewystarczające.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Zazdrość o rodzeństwo

rodzinka w domuKiedy w rodzinie pojawia się nowa, malutka osóbka zmienia się rytm dotychczasowego życia. Jeśli to kolejne dziecko to trzeba pamiętać, że zawsze jest to ogromne przeżycie nie tylko dla rodziców, ale także dla starszego rodzeństwa.

Od różnicy wieku uzależnione jest nasilenie emocji i reakcji ze strony starszego brata lub siostry. Na początku zwykle przeważa zaciekawienie i gotowość do pomocy mamie przy noworodku. Prędzej lub później pojawia się, a raczej objawia nawet z dnia na dzień zazdrość o młodsze rodzeństwo.
Z psychologicznego punktu widzenia, to naturalne i nie ma tym nic niezwykłego. Przecież teraz dostępna na wyłączność mama obdarza swoim czasem, uśmiechem, zainteresowaniem, buziakami i przytulaniami jeszcze kogoś – to powód do poczucia niepewności, a także złości.
Buntownicze minki, piski, niegrzeczne zachowanie wobec członków rodziny, z objawami obrażenia to zwyczajna i powszechna reakcja maluchów i przedszkolaków. Dzieci w wieku szkolnym są już bardziej wyrozumiałe, a chociaż skrywają swoje niepokoje na ogół lepiej rozumieją sytuację i łatwiej godzą się z nią.

Ważne jest, aby rodzice podchodzili do zachowania starszego dziecka z wyrozumiałością i znajdowali czas razem lub osobno na pobycie z nim sam na sam. To utwierdza dziecko w odczuciu, że nadal jest ważne i kochane, a serce mamy i taty nie jest wyłącznie dla absorbującego płaczem i całym sobą malucha.
Bardzo ważna jest rola rodziców w kształtowaniu relacji rodzeństwa wraz z rozwojem. Konieczne jest niwelowanie wszelkich prób wykorzystywania pozycji dzieci wobec siebie i uzasadnienie konieczności korygowania niewłaściwych zachowań. Na ogół starsze dziecko ma tendencję do rządzenia, co wynika z przewagi intelektualnej. Z drugiej strony młodsze dziecko jest skore do wymuszania wszystkiego, czego pragnie płaczem, więc typowe jest nadużywanie zanoszenia się łzami dla przywołania mamy lub taty na pomoc. Z reguły rodzice zachowują się schematycznie i nie dochodzą przyczyn ani zasadności sporu pomiędzy dziećmi, lecz aby uciszyć płacz skłaniają starsze dziecko do ustąpienia.
Dobrze jednak z czasem dążyć do obiektywnego rozstrzygania sytuacji, zarówno ze względu na właściwą harmonię w rodzinie oraz elementarne poczucie sprawiedliwości, jako aspekt istotny w procesie wychowywania i kształtowania prawidłowych relacji z otoczeniem.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Jak skutecznie radzić sobie z usypianiem dziecka?

dziecko
Mama wie najlepiej, że trudności z usypianiem dziecka potrafią zdezorganizować jej zaplanowane zajęcia. Przecież dla nikogo z domowników nie może to być powodem stresu, płaczu, ani koszmaru. Trzeba zdecydowanie unikać sytuacji, gdy dziecko zasypia o przypadkowej porze dnia i w przypadkowym miejscu.
Warto, aby rodzice stwarzali dziecku odpowiednie warunki snu oraz kształtowali nawyki sprzyjające zasypianiu. Przecież gdy od dziecko dobrze śpi, rodzice mają czas na swój odpoczynek, albo inne zajęcia.

Podstawową kwestią jest aby pory kładzenia do snu były ustalone, a dziecko miało własne, stałe miejsce do spania. Na czas snu powinno być to miejsce w miarę odizolowane od innych domowników i tego wszystkiego, co na co dzień dzieje się w domu.
Takie warunki powodują, że dziecko łatwiej uspokaja się i przyzwyczaja do pory i okoliczności odpoczywania w dzień lub układania do snu na noc. Kwestia smoczka pozostaje do indywidualnej decyzji.
Niemal wszyscy rodzice mają dylemat, czy zabieranie dziecka do swojego łóżka jest lepsze niż konsekwentne usypianie w dziecinnym łóżeczku. Właściwie odpowiedź można uzależnić od tego, czy dziecko jest karmione piersią, czy nie. Jeśli tak, to nie ukrywajmy, że mamie o wiele wygodniej jest mieć dziecko w swoim łóżku, bo jest to dla niej dogodne i eliminuje to całkowicie konieczność rozbudzania się i wstawania na sygnalizowane płaczem malucha żądanie jedzenia, nawet jeśli zdarza się to kilkakrotnie w ciągu nocy. Także usypianie w dzień rozpoczyna się karmieniem piersią, a wówczas bliskość matki i pokarmu jest właśnie tym czego dziecku najbardziej potrzeba. Kiedy dziecko karmione jest z butelki lub je już normalne jedzenie warto aby spało osobno w swoim łóżeczku, które z czasem można przemieścić z sypialni rodziców do dziecinnego pokoju.

Pora spania powinna przypadać na ok. 20-30 minut po jedzeniu. Ten czas można wypełnić bardziej statycznymi zajęciami, które dziecko najbardziej lubi np. oglądaniem lub czytaniem książeczek, wysłuchaniem bajki audio albo wyglądaniem przez okno.

Pomieszczenie przed snem najlepiej przewietrzyć oraz przysłonić okno. Dobrze jest też kontrolować temperaturę, która dla zdrowego snu powinna wynosić ok. 20 oC
Warto podkreślić, że zarówno z łóżka rodziców, jak z łóżeczka należy wcześniej zabrać wszystkie zabawki, bo sama ich obecność sugeruje dziecku zabawę, a nie usypianie.
Przygotowania do spania wymagają pewnych rytuałów, które bardzo dobrze wpływają na zachowanie dziecka oraz podporządkowanie się sytuacji. Pojenie, przebieranie w ubranko do spania, nucenie lub uruchomienie pozytywki, to sygnały, że czas na sen. Przytulanie, głaskanie i kołysanie daje każdemu dziecku poczucie miłości i bezpieczeństwa, ale po chwili najlepiej dziecko odłożyć, aby zasnęło samodzielnie. Jeśli dziecko ma tendencję do płaczu, należy powtarzać rytuały - w końcu uda się i dziecko uśnie . Zwykle zajmuje to 15-25 minut, i taki czas trzeba przeznaczyć.

Większość dzieci łatwo wpisuje się w powyższy schemat usypiania. Trudniejsze przypadki mogą przejściowo wymagać usypiania w bujanym leżaczku, albo wózku, włączania cichej muzyki, jednak te sposoby powinny być wykorzystywane możliwie krótko. W sumie można powiedzieć, że poza schematem każdy wypracowany indywidualnie sposób będzie dobry, aby dziecko wyspało się, bo przecież to oznacza jego dobry humor i uśmiech.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Co sądzimy o miłości?

serca
Z okazji nadchodzących "WALENTYNEK" nie zaszkodzi zastanowić się nad tym, co sądzimy o miłości.

Właściwie powszechnie uważa się, że miłość ma wiele znaczeń. Często rozumiana jest, jako długotrwałe oddanie, akceptacja, połączone z wzajemną opiekuńczością.
Równie często mówi się o miłości, jako krótkotrwałym, ale intensywnym i żarliwym zauroczeniu, powiązanym z efemeryczną atrakcją seksualną. To stan mocno poruszający wszystkie zmysły, choć podświadomie z góry wiadomo, że jest najprawdopodobniej jedynie ulotnym, szybko przemijającym zdarzeniem bez przyszłości.

Przeglądając wątki o miłości na forach internetowych, bardzo interesujące i zwracające uwagę jest podejście, że między osobami obdarzającymi się miłością nigdy nie mogą paść słowa "jestem ci winien". Bo prawdziwa miłość, to bezgraniczne uwielbienie, które skłania do dobrowolnego ofiarowanie siebie dla pełnego zrozumienia wzajemnych potrzeb i oczekiwań, a w żadnym razie zobowiązanie, czy akceptowanie pod presją sytuacji i okoliczności.
Chyba można powiedzieć, że jak większość ludzkich emocji miłość bywa względna i miewa różną naturę, co wynika prawdopodobnie z powodów, dla których wybieramy obiekt swojej miłości.
Jednych ludzi można kochać za intelektualne stymulowanie nas, za ich uczucia, które pragniemy i mamy naturalną potrzebę odwzajemniać.
Zdarza się, że obdarzamy miłością podziwiając za talent lub mądrość, albo inne szczególne cechy osobowości, które dostrzegamy z fascynacją i wysoko cenimy.
Niektórych kochamy za to, co można od nich dostać, ale czasami także za to, co pragniemy im dawać.
Wśród czynników silnie wpływających na odczuwanie miłości trzeba koniecznie wskazać, że bardzo istotne są również zachowania seksualne. Jeśli potrzeby i oczekiwania są zaspakajane spontanicznie, albo w otwartości i gotowości do akceptacji wzajemnych podpowiedzi tworzy się unikalna bliskość i więź fizyczna, która jest wyjątkowa i niepowtarzalna dla danej pary. Dzięki niej rodzi się poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, które w najlepszej swojej formie nie dopuszcza myśli o zdradzie, a więc również eliminuje niezdrową zazdrość.

Zastanawiające jest, że wiele osób łączy miłość z potrzebą odczuwania bezpieczeństwa materialnego oraz pragnieniem, aby u schyłku życia nie być narażonym na samotność. Ale czy łączenie tych dwóch sfer życia nie jest przypadkiem ukierunkowaniem i przyporządkowaniem wzajemnych relacji do sfery wzajemnych zobowiązań i uwarunkowań bytowych?

Z czasem w życiu większości par pojawiają się owoce miłości – dzieci. To one tworzą pokoleniowe więzy i cementują wiele związków – zarówno tych z miłości, jak i tych z poczucia zobowiązania i odpowiedzialności. Zdarza się także, że właśnie wspólne potomstwo przywraca wielu parom sens życia, więc nie można zaprzeczyć, że możliwy jest też powrót do głębokiej i szczerej miłości.
Każdy z wymienionych powodów może motywować osobno lub łącznie do odczuwania miłości, a dzięki temu do poczucia szczęścia. Dobrze jest, kiedy możemy tego doświadczać. Wspaniale jest, jeśli zdajemy sobie z tego sprawę i doceniamy to co mamy.

*** Polecamy KONKURS
Voucher do Sephora lub Marionnaud!
zostań testerką
wybierz swój ulubiony zapach
odbierz nagrodę!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Jakie zabawki wybierać dla dwulatka?

Autorem artykułu jest Orello

Jak wybrać odpowiednią zabawkę dla dwulatka? Takie oto pytanie zadajemy sobie, stojąc przed niezwykle ogromnym wyborem. Półki w sklepach uginają się od całej masy najróżniejszych zabawek, od najprostszych klocków po multimedialne małe komputerki. W tym wieku dziecko jeszcze  nam nie podpowie, co chciałoby dostać.

Na pocieszenie można jednak dodać, że dziecko w tym wieku ucieszy właściwie wszystko. Mając jednak na uwadze prawidłowy rozwój, stymulację poznawczą, możemy już od najmłodszych lat pomagać w tym rozwoju. Pomocne w tym będzie poświęcanie czasu i uwagi dziecku, włączanie się do zabaw, w których przydać się mogą zabawki edukacyjne.

Znając wiek i płeć, mamy już pewną wskazówkę. Ważne, by dostosować zabawkę do etapu rozwoju, w którym dziecko się znajduje. Dwulatek  lubi się poruszać, jest energiczny i wesoły.

Dziecko dwuletnie jest w wieku, kiedy interesuje go zwłaszcza otaczający świat, wszystko jest dla niego nowe. Przedmioty z najbliższego otoczenia są szczególnie ciekawe. Z tego względu popularnością będą się cieszyły zabawki przypominające sprzęty domowe typu: pilot, telefon, żelazko, wiertarka itp. W przyjemny sposób wprowadzają dziecko w świat dorosłych, role społeczne.

Okres dwu lat to czas, w którym następuje intensywny rozwój mózgu, dlatego warto wtedy zwrócić szczególną uwagę na zabawki, które będą  zmuszały do myślenia, np. proste dwuelementowe puzzle, układanki, kostki edukacyjne. W rozwoju ruchowym świetne będą jeździki, huśtawki, bujaki. Dziecko w tym wieku uwielbia tego typu zabawę, w czasie której się porusza.

W tym okresie rozwija się również mowa, nie należy więc zaniedbać tej strefy i dużo czytać, pokazywać i opisywać dziecku obrazki.

Chłopcy uwielbiają majsterkować, dlatego warsztat z młotkiem, śrubokrętem i innymi narzędziami, może się bardzo spodobać. Dziewczynki uwielbiają zabawę lalkami, tzw. bobasami, należy jednak zwrócić uwagę, by nie były one zbyt ciężkie.

Czasem nie warto iść utartym schematem podziału zabawek ze względu na płeć. Chłopiec też powinien uczyć się empatii i opiekuńczości, natomiast dziewczynkę może zainteresować parking z torami samochodowymi. Poszerzy to horyzonty dziecka i być może pomoże w przyszłych kontaktach z płcią przeciwną.

---

Mali Testerzy - testy, recenzje i niezależne opinie na temat zabawek od 0 do 100 lat.

Artykuł pochodzi z serwisu
www.Artelis.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Rodzicielstwo w pojedynkę

Autorem artykułu jest Abete

Trudno jest być samotnym rodzicem, ale czasem sytuacja życiowa sprawia, że człowiek staje w obliczu uporania się z trudem wychowania w pojedynkę. Sytuacje mogą być różne – rozstanie, rozwód, wdowieństwo, czy nawet wyjazd małżonka do pracy na długi kontrakt.

Choć zdarza się to coraz częściej, samotne wychowywanie dziecka nie jest wcale łatwą sprawą. Przede wszystkim, jeśli młoda matka zostaje sama jeszcze będąc w ciąży, musi się uporać z poczuciem winy, strachem i obawami, a także znaleźć wsparcie. Nie zawsze może okazać je rodzina lub przyjaciele, zajęci swoimi sprawami lub niezadowoleni z obrotu wypadków. Kobieta jednak może zawsze zgłosić się po pomoc do terapeuty lub psychologa, a jeśli jest w trudnej sytuacji materialnej do opieki społecznej. Pomoc środowiskowa może udzielić schronienia, jeśli matka nie ma gdzie mieszkać i ułatwić pierwsze chwile nowego życia.

Inną kwestią jest utrzymanie rodziny, kiedy dziecko jest małe, a matka pracuje, by zarobić na oboje. Wiadomo, że potrzeby malucha sukcesywnie rosną i czasem trudno jest im sprostać w pełnej rodzinie. Tu należy zawsze pamiętać, że ważniejsze od materialnych są emocjonalne. Oczywiście dziecko powinno być najedzone, umyte i ubrane, ale zamiast kolejnej zabawki, lepiej mu zrobi czas spędzony z matką na rysowaniu i zabawie. Ludzie często zapominają o tym, jak ważna jest rozmowa z dzieckiem, nawet najmniejszym.

Kolejną kwestią jest zapewnienie męskiej obecności w życiu córki, a szczególnie syna. Dziecko powinno mieć skąd czerpać odpowiednie wzorce, by móc zrozumieć na czym polega rola mężczyzny. To może być dziadek, wujek, brat, a nawet duszpasterz czy kolega. Samotna matka potrzebuje także obecności kobiet, które pomogą w krytycznych sytuacjach, zaopiekują się dzieckiem czy po prostu porozmawiają. Częściej niż w rodzinach, w których jest ojciec, matka będzie przeżywać załamania, będzie czuła, że sobie nie radzi, że odniosła w życiu porażkę.

Nie wolno się jej także zamykać na nową miłość. Nawet jeśli ma złamane serce, życie czasem potrafi zaskoczyć i może odnaleźć partnera, z którym będzie szczęśliwa i który pokocha jej dziecko jak swoje. Na to przecież nigdy nie jest za późno, nie wolno się tylko ograniczać do pracy i siedzenia w domu. Warto od czasu do czasu zaspokoić też swoje potrzeby – wyjść gdzieś ze znajomymi, odwiedzić rodzinę, pojechać na wakacje. Dobrze też pamiętać o relaksie w ciągu dnia – wyciszeniu podczas kąpieli, czytaniu książki czy obejrzeniu dobrego filmu.

---

Artykuł pochodzi z serwisu
www.Artelis.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.3/10 (4 votes cast)

Pokolenia

<p>Autorem artykułu jest Małgorzata Krawczak

Gdy byliśmy dziećmi widzieliśmy ciekawy świat, nie rozumieliśmy tych wszystkich ograniczeń. Dorośli nie zawsze rozumieją swoje dzieci i swoich rodziców. Dziadkowie ubolewają nad tym, co się z tymi młodymi dzieje... A gdzie wyrozumiałość?

„Mielibyśmy doskonale wychowane dzieci, gdyby ich rodzice byli dobrze wychowani”.

 

Trzeba przyznać, że odważnie wypowiedział się Goethe. Z pokolenia na pokolenie przekazujemy, lekko tylko modyfikowany, model traktowania się nawzajem, który opiera się na wzajemnej nieufności. Każdy z rodziców mówi, że chciałby dla swego dziecka tego, co najlepsze, tego, czego on nie mógł mieć. I często na mówieniu się kończy. Bo tworzymy w swojej głowie obraz szczęśliwego dziecka, ale według własnych parametrów. A taki eksperyment z samego założenia skazany jest na niepowodzenie. Jesteśmy rodzicem dziecka i naszym zadaniem czy wręcz wyzwaniem, jest takie prowadzenie dziecka, aby uczyło się samodzielnie podejmować dobre dla siebie i innych decyzje. A przy tym bardzo ważne jest dawanie dziecku oparcia i uznanie jego prawdziwych uczuć oraz pomaganie mu w ich rozpoznawaniu. Uczucia są bardzo różne, mają różne zabarwienia emocjonalne i wszystkie służą rozwojowi. Nie można tłumić uczuć, nie można ich pomijać, lekceważyć czy zabraniać ich okazywania. Zabronione mogą tylko działania. Natomiast zdarza się, zbyt często, niestety, że uczucia dzieci są ignorowane przez dorosłych i uważane za nieważne: „nie przeszkadzaj mi teraz”, „nie ma powodu się martwić”, „no i po co te łzy”, „na to przyjdzie jeszcze czas”, „jak dorośniesz, to zrozumiesz”.

Tymczasem dziecko, nawet już dorastające, ma swój kształtujący się światopogląd i od rodziców oczekuje najpierw zrozumienia a zaraz potem wsparcia. Rodzice, z racji swej dorosłości, bycia rodzicem właśnie i dlatego, że tak robili ich rodzice, chcą wspierać swoje dzieci swoją radą, swoim zdaniem i za cholerę nie umieją zrozumieć swoich dzieci, choć bardzo próbują i się starają i nie mogą, bo to młode pokolenie takie krnąbrne... A to młode pokolenie, no cóż, uczy się od... starszej generacji, która nie słucha, tylko poucza, wymaga i krytykuje. Uważne słuchanie jest podstawowym narzędziem w rozmowie. Dobre rady oraz rozwiązywanie problemu za dziecko nie służą jego rozwojowi. Rolą dorosłego jest pomoc dziecku, aby samo odkryło, jak chce i może rozwiązać swój problem. Uważne słuchanie oznacza przyjazne towarzyszenie, zainteresowanie i wsparcie w trudnym procesie poznawania i doświadczania.

To, w jaki sposób komunikują się rodzice z dzieckiem jest odbiciem tego, jak je postrzegają. Umieć przekazać dziecku pozytywny, prawdziwy obraz jego osoby jest trudnym zadaniem. Warto jednak, by rodzic pochylił się nad tym zadaniem, gdyż w ten sposób może dziecku ofiarować najwspanialszego przyjaciela – siebie – a dziecko nie będzie musiało zmagać się z zdeaktualizowanymi pretensjami rozwścieczonego tetryka.

Jeśli dorosły z najbliższego kręgu, czyli rodzic, używa ciągle sformułowań „nie możesz”, „musisz”, „powinieneś”, „skąd ty to możesz wiedzieć”, „jesteś za młody, żeby mieć rację”, a na każdy protest ze strony dziecka reaguje przemówieniem z mnóstwem argumentów, z całym bogactwem słów obelżywych, to dziecko dowiaduje się na swój temat tego, że dorosły uważa, że ono samo nie potrafi się domyślić, co ma do zrobienia, że samo nie umie podjąć decyzji, że jego zdanie się nie liczy, a uczucia są nieważne i głupie. Słowa i zachowania rodziców wywierają stały wpływ na myślenie dziecka o sobie, jego wiarę w siebie i gotowość do polegania na sobie.

Gwarantem szczęścia w rodzinie obok miłości jest szacunek. Szacunek jest wartością budującą ład i harmonię między domownikami tylko wtedy, gdy jest relacją wzajemną, co znaczy, że dzieci tak będą szanowały swoich rodziców, jak rodzice szanują ich i siebie nawzajem. Żaden rodzic nie zazna prawdziwego szacunku ze strony swych dzieci, jeżeli nie nauczy się ich słuchać, rozmawiać z nimi, jeżeli nie wykaże zainteresowania i zrozumienia. Pouczający, pretensjonalny rodzic może liczyć co najwyżej na narastający bunt i ciągłe konflikty albo potulność podszytą lękiem o smutnych oczach.

Więzi rodzinne pogłębia wzajemna pomoc w rodzinie i troska o dobro poszczególnych jej członków. Rodzice, którzy wspierają się i pomagają sobie nawzajem, dają dzieciom poczucie bezpieczeństwa i utwierdzają je w przekonaniu, że rodzina poradzi sobie z każdą sytuacją. A często jest tak , że rodzice swym zachowaniem zniechęcają do siebie dzieci. Zachowania rodziców często popychają dzieci do kłamstw, do poszukiwania tych, którzy ich zrozumieją. Jak takie poszukiwania się kończą to niekończąca się opowieść.

„Dzieci nie są głupsze od dorosłych, tylko mają mniej doświadczenia”. Zastanówmy się chwilę nad wypowiedzią Janusza Korczaka, wielkiego przyjaciela dzieci. Przecież dorosłość to kolejny etap w życiu, który zawsze poprzedza dzieciństwo i młodość – nie ma innej drogi... Dlaczego tak łatwo zapominamy o swoim dzieciństwie, o swojej młodości „chmurnej i durnej”? Dlaczego tak łatwo przychodzi nam ocenianie, pouczanie i krytykowanie? Czy tylko tyle pamiętamy? A może chcemy ustrzec nasze dzieci przed naszymi błędami? Tylko niby jak?! Nasze błędy popełniliśmy już sami, osobiście nawet. Nasze dzieci ich już nie popełnią. One popełnią własne błędy. Nie zabraniajmy im tego, nie pouczajmy, nie poniżajmy. Podajmy im dłoń, pomóżmy im zrozumieć, czego ten błąd ma ich nauczyć, podajmy bandaż, niech samo opatrzy swoje rany, powiedzmy, aby szło dalej, bo każdy błąd to klejnot, a my pomożemy im te klejnoty oszlifować i oprawić w koronie mądrości ich życia.

„Wydaje nam się, że dzieci są częścią nas samych, a one dorastając, wyprowadzają nas z błędu”. E.F. Halifax

---

Małgorzata Krawczak

coach relacji, trenerka

www.naturasukcesu.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
www.Artelis.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Higiena jamy ustnej u dzieci

Autorem artykułu jest Marcin Przybysz

Panuje wiele mitów dotyczących higieny zębów u naszych największych skarbów, jakimi są nasze dzieci. W tym artykule zostały przedstawione podstawowe informacje na temat prawidłowej higieny jamy ustnej u dzieci oraz informacje, jak dzięki odpowiedniej profilaktyce, zapobiegać przykrym wizytom u dentysty.

W krajach niskorozwiniętych lub rozwijających się, do których należy Polska, często w praktyce lekarskiej spotkać można opinie wśród pacjentów, że nie trzeba leczyć zębów mlecznych u dzieci, bo i tak wypadną. Jest to niewątpliwie olbrzymi błąd, gdyż każda próchnica nawet w zębie mlecznym jest ogniskiem patologicznym mającym wpływ na cały organizm, dlatego tak ważna jest profilaktyka dentystyczna.

 Zęby zaczynają tworzyć się już przed urodzeniem w okresie płodowym.  Rodzice mogą spodziewać się ząbków u dzieci już od czwartego miesiąca.  Wszystkie 20 zębów mlecznych pojawia się zwykle w wieku trzech lat, choć ich tempo i kolejność wyrzynania jest różna. Stałe zęby zaczynają się pojawiać około szóstego roku życia. Proces ten potrwa do około 21 roku życia. W celu zapewnienia zdrowia jamy ustnej stosowane są środki zapobiegawcze:
•  Dobrym nawykiem jest, aby przyzwyczajać dzieci do jedzenia owoców i warzyw zamiast słodyczy. Ogranicz i nie przyzwyczajaj dziecka do spożywania cukru co pomoże w zapobieganiu próchnicy. Dziecko przyzwyczajone do spożywania smacznych warzyw zapomni o słodyczach (daj mu przykład na własnej osobie).
• Upewnij się, że dzieci dostają odpowiedniej ilości fluoru albo za pośrednictwem wody pitnej lub w formie dodatkowej np. specjalnej pasty lub środków stosowanych w gabinecie stomatologicznym przez dentystów jako fluoryzacja w celu wzmocnienia szkliwa i uodpornienia na próchnicę. Porozmawiaj z dentystą, jakie ilości są wymagane na danym etapie rozwoju dziecka. Profilaktyka fluoryzacji może obejmować stosowanie suplementów lub specjalnych past, szczególnie w miejscach zamieszkania, gdzie woda pitna nie jest optymalnie fluoryzowana. 

•  Rozważ zastosowanie specjalnych uszczelniaczy stomatologicznych, takich jak lakowanie zębów, które chronią zęby przed próchnicą.  Uszczelniacze dentystyczne stanowią kolejną warstwę ochrony przed próchnicą.

•  Naucz dzieci poprawnego i regularnego stosowania nici dentystycznych i szczotkowania zębów. Postaraj się, aby szczotkowanie i nitkowanie zębów było częścią zabawy i przyjemności dla Twojego dziecka w celu zachęcenia do zachowania zdrowia i higieny jamy ustnej.

•  Pamiętaj, że odpowiednia profilaktyka wprowadzona już w pierwszym  roku życia dziecka, procentuje przez całe jego życie dlatego nie czekaj z pytaniami i udaj się do dentysty, jeśli nie jesteś pewien jak dbać o zdrowie zębów.

Oto zarys pewnych wspólnych wyzwań dla rodziców, jeśli chodzi o stan zdrowia jamy ustnej dzieci.
 Niemowlęta
•  Próchnica zębów u niemowląt na etapie karmienia butelką - pierwsze ząbki. Aby uniknąć tego problemu, należy przecierać dziąsła i wyrzynające się ząbki myjką z gazy i czystej wody po karmieniu. Kiedy pojawiają się zęby, czyścić codziennie specjalną pastą dla niemowląt i dzieci.  Należy również pamiętać, aby położyć dziecko spać z butelką wody zamiast mleka lub soku, jeśli jest do tego przyzwyczajone.
•  Ssania kciuka lub palca. Większość współczesnych pediatrów zgadza się, że te zwyczaje mają istotne elementy formacyjne i psychologiczne w kontekście spokoju dziecka i przynajmniej przez pierwszych kilka lat życia (czasem nawet aż do wieku około czterech) powinny być ignorowane. Istnieje jednak również powszechna zgoda, że ssanie palca lub smoczka powinno być zaprzestane zanim stałe zęby zaczynają się pojawiać, gdyż może to prowadzić do problemów ortodontycznych.
•  Plamy na zębach: Jak tylko pojawi się pierwszy ząb, zazwyczaj około szóstego miesiąca, rozpocznij czyszczenie zębów Twojego dziecka codziennie i zaplanuj wizytę dentystyczną aby sprawdzić, czy wszystko przebiega prawidłowo.

 Małe dzieci
•  Strach przed dentystą: pozwól dziecku siedzieć na kolanach podczas wizyty u dentysty co sprawi, że poczują się bardziej komfortowo i bezpiecznie. Bardzo dobrym pomysłem są też wizyty adaptacyjne dzieci. Pozawalają one poznać i oswoić się z gabinetem dentystycznym.
•  Spróbuj z udziałem całej rodziny być wzorem do naśladowania, aby stworzyć zwyczaj dbania o zęby przez dzieci, które jest często postrzegane jako zajęcie nudne i rutynowe. Na przykład staraj się myć zęby, razem z dziećmi każdego dnia, co także przełoży się na umocnienie więzów rodzinnych.
•  Miłość do słodyczy: postaraj się dawać swoim dzieciom zdrowe przekąski takie jak warzywa, jogurt lub ser.

 Nastolatki

•  Wymieniaj szczotkę raz w miesiącu lub jak tylko zauważysz że jest już zużyta – twoje dziecko nie będzie o tym pamiętać (szczególnie chłopcy). Upewnij się, że szczotka nastolatki jest dobrze dobrana pod względem twardości.
•  Obrażenia mechaniczne np. od sportu: Zachęcanie dzieci do noszenia ochraniaczy jamy ustnej podczas uprawiania sportu, aby chronić swoje zęby od potencjalnych wypadków. Przestrzegać przed bieganiem np. wokół basenu co jest chyba jedną z najczęstszych przyczyn wybić i ukruszenia zębów.
• Wizyty u ortodonty w przypadku problemów z krzywizną zębów lub np. sytuacją, gdy jest ich zbyt wiele (czasem trzeba usunąć np. 8-ki / 7-ki aby zrobić miejsce dla równo rosnących ładnych zębów).

Dbanie o jakość zębów, co potwierdzają badania ma wpływ na całe nasze życie. Amerykańscy uczeni dowodzą, że to, jak jesteśmy postrzegani, często jest przez pryzmat naszego wyglądu, zdrowia. Warto o tym pamiętać i odwiedzać regularnie dentystę na wizytach kontrolnych przynajmniej dwa razy w roku.

Zdrowe zęby to zdrowie ogólne organizmu człowieka i powinniśmy o tym pamiętać już od pierwszych dni życia naszych dzieci.

---

Artykuł pochodzi z serwisu
www.Artelis.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)