Partnerstwo

udany związek, szczęśliwy związek, dobre małżeństwo
 preparaty do wybielania zebów do kupienia przez internet

Co z tą zdradą … gdy to „romans”?


      Inną, dobrze znaną choćby ze słyszenia i obserwacji, popularną odmianą zdrady jest romans, który nawiązuje się pomiędzy osobami, mającymi okazję do wzajemnego obserwowania się oraz okazywania sympatii. Najczęściej osoby te mniej lub bardziej systematycznie spotykają się na płaszczyźnie zawodowej, towarzyskiej, lub np. uczestniczą w tych samych zajęciach wynikających z zainteresowań.

Zwykle zaczyna się niewinnie, od sympatycznych uśmiechów i gotowości do niesienia pomocy. Można by powiedzieć zwykła uprzejmość, ale właśnie o to chodzi, że po pewnym czasie okazuje się, że dla tej konkretnej uwagi mamy jej więcej. Poświęcamy też ochoczo swoją uwagę i czas na wszelkie sprawy i tematy, dzięki którym znajdziemy się w towarzystwie tej osoby. Oprócz sympatii rodzi się fascynacja i podziw, które szukają drogi do wykorzystywania wszelkich możliwych okazji do przebywania ze sobą oraz pogłębiania wzajemnych relacji poprzez poruszanie jakichś osobistych kwestii lub problemów. Coraz częściej zdarza się wspólne picie kawy, lunch, albo np. wzajemne towarzystwo w różnorodnych okolicznościach.

       Środowisko ambitnej pracy wbrew pozorom jest bardzo romansogenne i to nie tylko z powodów imprez firmowych i cieszących się niezbyt dobrą sławą wyjazdów szkoleniowych lub integracyjnych. Można sobie pomagać w realizacji zadań, a jednocześnie wykazywać się wiedzą merytoryczną, kreatywnością, inteligencją i błyskotliwością w szybkim tempie budując swój wizerunek i autorytet.

Nawiązana przyjaźń, pogłębiające się porozumienie i zrozumienie wciąż są niewinne, ale coraz więcej ciepłych myśli skupiamy wokół obiektu przyjaźni oraz związanych z nim spraw i tematów. Odbija się to w codziennym życiu, bo pojawia się w nim roztargnienie i mniejsza dbałość o małżeństwo lub trwały związek i rodzinę.

 

       Kiedy jedna z osób lub obie, zaczynają snuć fantazje i marzenia, to sprawa staje się jest poważna. Z jednej strony pojawia się coś w rodzaju przestrachu, ale z drugiej unoszące skrzydła i zawrót głowy. Czyżby to uczucie miłości?

Pytanie takie powiało się, pojawia i jeszcze długo będzie pojawiać w głowach wielu kobiet i mężczyzn.

Próby zaplanowania następnego spotkania, które przyniesie nowe jeszcze doznania i radość przebywania razem często odbierają zdolność zdrowo rozsądkowego myślenia, że rozwijanie takiego romansu jest bardzo niebezpieczne dla dotychczasowego związku i życia.

W zależności od intensywności emocji obydwu osób dalej sytuacja rozwija się różnie.

 

       W największym szaleństwie i burzy uczuć wreszcie dochodzi do miłosnego aktu spełnienia. Na ogół towarzyszy temu wręcz euforyczna radość, ponieważ nie łatwo jest pogrzebać wytworzoną wizje idealnego partnera. Bliskość i stała jej potrzeba staje się coraz większa, więc nie pozostaje nic innego jak potajemne schadzki. Na początku potrafi być pięknie, ale z czasem emocje opadają. Na ogół trwa to od kilku tygodni do kilku miesięcy … dla najbardziej sobą zafascynowanych mogą trwać całe lata.

       Zdarza się jednak niespełnienie wzajemnych oczekiwań w sferze intymnej lub zbyt wielkie wyrzuty sumienia z powodu zdrady doprowadzają do szybkiego zaniku przyjacielskich odruchów i uczuć.

 

Zdecydowanie można stwierdzić, że romans niesie znacznie większy ciężar gatunkowy zdrady niż omawiana w poprzednim odcinku przypadkowa zdrada. Zdradzie fizycznej towarzyszy zdrada emocjonalna, duchowe oddalenie się od małżonka/partnera, a więc naruszenie podstaw związku. Ból i poniżenie dotyka skrzywdzonego partnera w sposób niewyobrażalny, podważając zaufanie i burząc miłość i sens trudów codzienności.

Romans, jako trwający w czasie obarczony jest dużym ryzykiem ujawnienia. Może to stać się przypadkowo, albo ktoś znajomy celowo przekaże kompromitujące informacje zdradzanemu partnerowi.

 

Czy romans jest tego warty?

 

Przecież na ogół z góry wiadomo, że to przejściowa ekscytacja, a nie chęć zmiany życia na nowe..
Więc dlaczego tak wiele osób poddaje się magicznym mackom romansu?

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
Co z tą zdradą ... gdy to "romans"?, 10.0 out of 10 based on 1 rating
Related Posts with Thumbnails

3 do wpisu “Co z tą zdradą … gdy to „romans”?”


  1. marry napisał(a):

    Do romansowania trzeba mieć predyspozycje.

    Na szczęście nie wszyscy je mają – więc jednak dużo małżeństw jest szczęśliwych i trwałych.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
  2. Klaudia napisał(a):

    Być może dlatego, że jak zresztą artykuł opisuje jest to stopniowo narastająca fascynacja.
    Partner nie zauważa zmiany, bo następuje ona powoli.
    Ważne wydaje mi się rozpoznanie u siebie takich uczuć i odpowiedzenie sobie za wczasu na pytanie na ile obecny związek jest dla mnie ważny.
    Jeśli jest to świadomie nie brnie się dalej.

    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
  3. Dzidek napisał(a):

    A co, jeśli nawet uświadomienie sobie, że to niedobre dla rodziny
    nie powstrzymuje od brnięcia dalej?

    czy to jeszcze romans? … czy coś innego?

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

1 Trackbacki/Pingbacki

  1. Co z ta zdradą, … gdy to potajemna miłość? | Partnerstwo 29 04 12

Zostaw odpowiedź

*