Archiwum kategorii: Single

Odnajdźmy miłość w sieci cz. 2


Panowie na portalach randkowych całkiem szybko zauważają nową użytkowniczkę. Oczywiście w pierwszej kolejności zauważają i „zagadują” panie ze zdjęciem, bo pozostałe to jednak trochę „koty w worku”. W naszej skrzynce pojawiają się pierwsze „oczka”, „kwiatuszki”, „serduszka” oraz krótkie wiadomości z pozdrowieniami. Zagłębiamy się w profile nadawców, szybko analizując ich dane, tak jakby to miało być pomocne w odczytaniu intencji nawiązanego z nami pierwszego kontaktu.

Odpowiadamy zazwyczaj na te, których autorzy są w preferowanym przez nas przedziale wiekowym oraz nie najgorzej prezentują się na zdjęciu.

Z ostrożnością udzielamy odpowiedzi na pierwsze wiadomości, starając się, aby nasze wypowiedzi były błyskotliwe i zabawne. Takie podejście rozładowuje nieco stres.. Po kilku nawiązanych kontaktach przechodzimy nad swoim stresem i lekkim zażenowaniem do porządku dziennego.

 

Ze zdziwieniem stwierdzamy, że czujemy się całkiem fajnie …i nowocześnie. To o czym słyszymy i czytamy zaczynamy postrzegać jako mity, bo jak na reazie nie wygląda z bliska ani strasznie, ani niemoralnie. Rośnie w nas pozytywne nastawienie i chęć dalszego zagłębiania kwestii, czy jest możliwe aby znaleźć miłość w sieci. Nabieramy przekonania, że jeśli nie będzie to miłość, ale choćby przyjaźń, to i tak nasze samo poczucie poprawi się zdecydowanie, a samotność zostanie pozytywnie zakłócona przez sympatyczny przerywnik.

 

Wracając do panów:

… otóż wielu z nich, po 2-3 naprawdę zdawkowych wiadomościach prosi o podanie nr telefonu. W jakim celu ?  Doprawdy trudno odgadnąć prawdziwy powód, bo podawany często argument niechęci do słowa pisanego w pewnym sensie przeczy poszukiwania nowych znajomości przez internet, którego domeną jest właśnie pisanie. Drugim, często podawanym powodem jest chęć usłyszenia głosu, co podobno pozwala na lepszy odbiór charakteru i intencji drugiej osoby. Nie wiem jak często panie udostępniają swój nr telefonu w podobnej sytuacji, ale mam nadzieję, że jednak zaledwie sporadycznie. Nie demonizując zagadnienia dobrze jest mieć świadomość, że nie przemyślana zgoda może być w skutkach ogólnie mówiąc męcząca z uwagi na natarczywość lub próby nie całkiem cenzuralnej treści rozmów. Często zdarza się, że odmowa udostępnienia kontaktu telefonicznego przekreśla całkowicie dalsze utrzymywanie znajomości i wymianę maili.

 

Inna grupa to panowie preferujący bezpośrednie spotkanie po 2-3 mailach. Biorąc pod uwagę, że na każdym z popularnych portali są setki kandydatów do spotkania, ten styl nawiązywania kontaktów jest absolutnie nie do przyjęcia z powodu zbyt dużego zaangażowania czasowego. Bo przecież każde spotkanie to co najmniej 30 minut, a do tego należy doliczyć dojazd i powrót. Wydaje się, że w grupie tej dominują panowie o rozbudowanej pewności siebie, co niestety nie zawsze idzie w parze z interesującą osobowością i naturalnym urokiem osobistym.
Odmawiając spotkania lub próbując odsunąć je w czasie, niestety możemy spotkać się z impulsywnymi komentarzami czasami także o dającym się wyczuć agresywniejszym zabarwieniu. Reakcja taka jest całkiem częsta także ze strony panów, którzy w profilu opisują się jako osoby mądre, tolerancyjne i wyrozumiałe, a przyszłej partnerce gwarantują wręcz sielskie i anielskie relacje partnerskie. Wówczas słyszymy w głowie dzwonek ostrzegawczy.
Utwierdzamy się równocześnie w przekonaniu, że zdecydowanie bezpieczniej jest wymieniać informacje i poznawać się elektronicznie, a ze spotkaniem wcale nie należy się spieszyć.

Na ogół mija jakiś czas na poznawaniu nowych użytkowników oraz zawiązywaniu bardziej trwałych wirtualnych relacji z panami, którzy naturalnością wzbudzili nasze zainteresowanie. 

Jeśli są systematyczni w kontaktach, to zdecydowanie rośnie szansa na spotkanie.

 

Macie podobne, czy może całkiem inne refleksje lub doświadczenia?


Jaki bywa  przebieg spotkania –  o tym  wkrótce w cz. 3.

 

Sekrety uwodzenia

Stań się mężczyzną pewnym siebie i zacznij uwodzić kobiety tak, jak tego pragniesz!

"Świetna książka na rozpoczęcie swojej przygody z uwodzeniem. Zawiera wiele cennych rad i wskazówek. Dobrze się czyta. Gorąco polecam!!!"
Leonardo
Więcej

-
Tajemnice największych uwodzicieli

Poznaj sprawdzone sekrety uwodzenia i zostań zdobywcą kobiecych serc! Bądź lepszy od przeciętnego faceta!

"Lektura na sześć. Dowidziałem się z niej 90% nowych rzeczy o płci pięknej i 250% nowych informacji o sobie samym."

Kolo

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Odnajdźmy miłość w sieci cz.1


Samotność jest stanem, który ma różne twarze. Istnieje samotność prawdziwa, albo samotność pozorna, czyli np. osamotnienie i brak bliskości w związku.

Znam opinie, że można ją polubić, a nawet cieszyć się. To właśnie ona przynosi tzw. „święty spokój”, który jest marzeniem wielu zapracowanych i zapędzonych osób. Daje też wolność dokonywania wyborów, takich, jakie są nam najwygodniejsze, a nie zakłóconych koniecznością kompromisu i oczekiwaniami partnera. Czasami jednak powraca chęć pozbycia się jej. Coś w głowie szepce, że samotność jest nienaturalna, że drugi człowiek jest nam potrzebny, aby czuć się szczęśliwiej i dobrze. Ta potrzeba odczuwania emocji pociąga chyba bardziej kobiety. Święty spokój jest fantastyczny, ale co z biciem serca? … Co z wołaniem duszy i tęsknotą za miłością? … Co z nadzieją, że wszystko jeszcze może się zdarzyć?

 

Kobiece przyzwyczajenie do samotności jest w pewnym sensie dużym komfortem, ale przychodzą takie momenty, kiedy z jednej strony nuda, a z drugiej ciekawość podpowiada zalogowanie się na portalu towarzyskim, choćby żeby z kimś popisać dla zabicia czasu.

 

Na początek trzeba się rozejrzeć, jak to działa i o czym się pisze. Po krótkim czasie zauważamy, że większość anonsów ma podobny charakter i ton – w wydźwięku bardzo zachęcający do nawiązania kontaktów. Odruchowo łatwiej przychodzi zwrócenie uwagi na osoby ze zdjęciem, bo przecież nie lubimy „niewiadomego”, a zdjęcie, chociaż w minimalnym stopniu niweluje anonimowość i wirtualność użytkowników.

 

Tworząc swój profil staramy się umieścić nasz opis ciekawszy i nieco mniej „szablonowy”. Decydujemy się dobrać ładne lub interesujące zdjęcie – jego umieszczenie świadczy w pewnym sensie o naszej odwadze. Uzupełniamy tylko te dane, które wydają nam się istotne lub konieczne – bo wcale nie chcemy pisać o sobie zbyt wiele. Jesteśmy ciekawi czy kogoś zainteresuje nasza wirtualna osoba, światopogląd lub hobby.

W wolnym czasie sami przeglądamy anonse z zamiarem znalezienia kogoś, kto wyda nam się, chociaż trochę potencjalną „bratnią duszą”. Z przejęciem odpowiadamy na pierwsze wiadomości, starając się utrzymać dystans przy jednoczesnym przyjaznym i pozytywnym nastawieniem.

Czy macie podobne doświadczenia lub spostrzeżenia ? … a może całkiem
odmienne ?

Czekamy na Wasze komentarze i opinie.

 

J z czym się spotykamy ze strony panów? … O tym już wkrótce w części 2.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)