Archiwum kategorii: Toksyczny związek

Historia Kasi

Mówi się, że udany związek działa pozytywnie na zdrowie i długość życia partnerów. Podobnie, gdy w związku są trudności partnerzy mogą cierpieć na różne dolegliwości. Toksyczne związki mają wpływ na niską samoocenę oraz na brak satysfakcji z życia. Codzienność staje się walką o przetrwanie, a własne marzenia to dziecięce mrzonki..

Czytaj dalej Historia Kasi

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Sposoby walki z uzależnieniami

Uzależnienie to problem, który może dotknąć każdego z nas. Nałogiem może być alkohol, papierosy, narkotyki, a nawet niektóre lekarstwa. Zanim się spostrzeżemy, zaczynają posiadać nad nami władzę. Istotne jest to, że jest to problem psychiczny, nie fizyczny. Pierwszym krokiem leczenia jest stwierdzenie problemu przez samego uzależnionego. Ważna jest również pomoc najbliższych i, przede wszystkim, odpowiednie leczenie. Rynek farmaceutyczny stale się rozwija i oferuje mnóstwo preparatów, które pomagają w walce z uzależnieniami. Czasami jednak samo stosowanie lekarstw nie jest wystarczającym zabiegiem.

Czytaj dalej Sposoby walki z uzależnieniami

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Czym są emocje destrukcyjne?

Emocje destrukcyjne, to takie, które są szkodliwe dla nas samych i dla innych. Określenie „szkodliwe” zawiera w sobie niuanse, które w zależności od stopnia emocji i okoliczności czynią to, co wydaje się szkodliwe, w rzeczywistości nie musi przynosić w rzeczywistości takiego skutku.

Emocje destrukcyjne oprócz swojego charakteru maja też czynniki towarzyszące:
- wydarzenia
- źródła genetyczne
- funkcjonowanie mózgu
- inne

Są przyczyną przykrości o zróżnicowanym nasileniu, albo wręcz cierpień.
Myśli wciąż krążą wokół danego tematu, a jednocześnie ogranicza się obszar postrzegania go. Sprzyja to popełnianiu błędów, bo ocena sytuacji i informacji nie jest obiektywna w danej rzeczywistości. Prowadzi to niskiego poczucia własnej wartości, albo skrajnie do nadmiernej, a nieuzasadnionej pewności siebie.

zbita szyba
Przykładem może być zazdrość, która powoduje doszukiwanie się dowodów zdrady, także tam, gdzie obiektywnie biorąc wcale ich nie ma. Umysł produkuje wówczas uzasadnienie dla podejrzeń i emocje, które mogą doprowadzić nie tylko do drobnych nieporozumień, czy scen zazdrości, ale wręcz pogrzebania prawdziwych i szczerych uczuć z obu stron.
Do destrukcyjnych emocji zaliczane są także: smutek, gniew, złość, żal wstyd i poczucie winy, poczucie krzywdy.

Aby przezwyciężyć ten rodzaj emocji trzeba:
- dokonać ich identyfikacji ( co nam szkodzi ?)
- uświadomić sobie ich przyczyny
- określić szkodliwe skutki

Dopiero wówczas można poszukiwać lekarstwa.
Czasami będzie nim normalny lek, a w innych przypadkach terapia, psychoterapia, albo medytacje, refleksje albo relaks.
Rozwiązanie problemu destrukcyjnych emocji jest nieuchronnie powiązane z filozofią oraz indywidualnym punktem widzenia, ale na tle konkretnej kultury, a w wielu przypadkach nawet religii.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Jak pozbierać się po zdradzie?

ona i on, para
Wśród życiowych nieszczęść, zdarzających się niestety często jest zdrada.
Powszechnie panuje opinia, że jej przyczyną jest spadek atrakcyjności aktualnego związku lub zawirowania wzajemnych relacji. Często ma ona bardziej przyczyny w rozdarciu wewnętrznym osoby, która zdradza.

Konsekwencją jest emocjonalne przeżywanie samego faktu zdrady, jak również wyobrażeń o jej okolicznościach i przebiegu. Dominuje poczucie bycia oszukanym w miłości. Bolesne odczucia gwałtownie pojawiają się w sferach intymności, namiętności i zaangażowania. Załamuje się zaufanie, będące bezwarunkowym powierzeniem siebie.
W pierwszym momencie, kiedy zdrada wychodzi na jaw jest wstręt i gniew, a po nich nienawiść i żal, który może trwać bardzo długo.
Dojście do siebie po tym jak zostało się zdradzonym jest poważnym problemem dla wielu osób obojga płci. Chce się zrozumieć przyczyny, ale nie zawsze jest to możliwe, więc może najlepiej dać sobie spokój z analizowaniem i dociekaniem winy.

Po zdradzie są dwa wyjścia: wybaczyć sobie lub rozstać się.
Rozstanie wydaje się łatwiejsze i bardziej logiczne. W końcu trudno mieć wiarę, że zdrada się nie powtórzy, więc wielu osobo łatwiej jest przełknąć miłosny zawód i potraktować go jako własną pomyłkę. Widocznie to nie była ta jedyna i wyśniona, prawdziwa miłość.

Wbrew pozorom próba odbudowy związku jest o wiele trudniejsza. Wynika to z faktu, że chociaż obie strony chcą wybaczyć, to w głębi serca nie są w stanie tego uczynić.
Przy każdym najmniejszym nieporozumieniu na jakikolwiek temat wspomnienie zdrady może powracać. To powoduje, że postrzeganie tak samo partnera jak siebie staje się nieobiektywne, więc tez niekoniecznie sprawiedliwe.
W związku przestaje funkcjonować cecha prawdziwej i szczerej miłości, że własne dobro stawiane jest na drugim miejscu. To właśnie ukryte echo zdrady i odpowiedź na nią,
Przecież skoro raz się zdarzyła, może zdarzyć się znowu. Ograniczone zaufanie zaburza tak samo intymność, jak zaangażowanie. Relacje po zdradzie mają wydźwięk bardziej „na pokaz”, choćby są szczere. Zatraca się granica w co wierzyć, a w co nie.

Oczywiście wiadomo, czas leczy rany. Głównie dlatego, że człowiek poddaje się wirowi życia, musi funkcjonować każdego dnia i zajmować się bieżącymi sprawami. Myśli stają się zajęte, a te o zdradzie pomału odchodzą na dalszy plan.
Dlatego trzeba nieco uzbroić się w cierpliwość i nie nakręcać się w cierpieniu.

Obydwa wyjścia prowadzą do osłabienia nastroju i niedobrego samopoczucia.
Osoby o silnej osobowości i dużym poczuciu własnej wartości dochodzą do siebie samodzielnie w miarę upływu czasu. Osoby o słabszej psychice wychodzą z kryzysu po zdradzie długo i lepiej, jeśli zdecydują się na pomoc psychologiczną.
Warto przecież wrócić do normalności, odbudować się, aby mieć odwagę na miłość i nowy związek, żeby życie nabrało właściwego smaku i koloru.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Konwencja Rady Europy przeciwko przemocy

smutna
Bywa, że życie, przez które prowadził dywan z róż, w nie całkiem zrozumiały sposób zmienia się diametralnie w gorzkie pasmo smutku, zawodu i strachu.

Na całym świecie kobiety doznają nieodwracalnych krzywd w wyniku przemocy domowej.
Zastraszone nie bardzo znajdują siłę i odwagę do zdecydowanego przeciwstawiania się sytuacjom, z których wiele wręcz zagraża ich życiu.
Trzeba aby wiedziały, że prawo stoi po ich stronie i mają prawo żądać ścigania oraz karania swoich oprawców.

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej podpisana w Stambule 11 maja 2011r. ma na celu zero tolerancji dla tych czynów oraz zobligowanie mężczyzn całego świata do równego traktowania kobiet i okazywania im szacunku.

Konwencja uznaje przemoc wobec kobiet za naruszenie praw człowieka i formę dyskryminacji i wprowadza nowe czyny do przestępstw karnych:
- przymusowe małżeństwo
- przymusowa aborcja
- przymusowa sterylizacja
- okaleczenie kobiecych genitaliów
- nękanie
Muszą je tak kwalifikować w swoim krajowym prawie wszystkie państwa sygnujące konwencję. Czyny te dokonywane są na świecie równie często, jak uznane już wcześniej za przestępstwa:
- przemoc fizyczna
- przemoc psychiczna
- przemoc seksualna
- molestowanie seksualne

Konwencja wyraźnie określa, że przemoc wobec kobiet, ani przemoc domowa nie jest prywatną sprawą, więc nie może chronić jej prywatność ani wstyd, szczególnie w sytuacjach kiedy jest popełniana na członkach rodziny, za zamkniętymi drzwiami mieszkania.

Konwencja obliguje państwa do stworzenia mechanizmów monitorowania podejmowanych rozwiązań prawodawczych i wykonawczych, tak aby uzyskać efekt długofalowej skuteczności.

Od każdego państwa wymagane są rzeczywiste działania w zakresie:

1. ZAPOBIEGANIA
- zmiana nastawienia, ról płci i stereotypów, które powodowały dotąd akceptowalność
przemocy wobec kobiet,
- szkolenie osób stykających się zawodowo z ofiarami,
- uświadamianie o istnieniu różnych form przemocy,
- uaktualnienie programów nauczania na wszystkich etapach edukacji o problematykę
przemocy wobec kobiet,
- współpracę organów administracyjnych i samorządowych ze społecznością krajową:
NGO, firmami, mediami.

2. OCHRONY
- dołożenie należytej staranności w zapewnieniu ofiarom potrzeb w zakresie
bezpieczeństwa,
- zorganizowania wyspecjalizowanych służb wsparcia i pomocy ofiarom i ich dzieciom
w zakresie medycznym, psychologicznym, poradnictwa prawnego,
- utrzymywania wystarczającej liczby schronisk,
- utrzymywania darmowych, całodobowych telefonów zaufania.

3. ŚCIGANIA
- zapewnienie uznania przestępstw zgodnie z konwencją i odpowiedniego ich karania
- eliminowanie jako niedopuszczalnych wszelkich usprawiedliwień czynów przemocy
z powodów kulturowych, religijnych, czy zwyczajowych,
- zapewnienia ofiarom dostępu do szczególnych środków ochronnych w trakcie śledztwa
i postępowania sądowego,
- zapewnienia i zorganizowanie systemu natychmiastowego reagowania, wzywania pomocy,
radzenia sobie z niebezpiecznymi sytuacjami.
Tyle mówią przepisy.

Wygląda na to, że warto przyjrzeć jak bliżej, jaki mamy stan realizacji postanowień konwencji i co na ten temat sadzą kobiety, które doświadczyły lub doświadczają przemocy.

Źródło: www.coe.int/conventionviolence

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Trwanie w „trudnym związku” jest marnowaniem życia

Niełatwo jest zrozumieć powody, dla których nieszczęśliwe osoby trwają w swoich związkach. Nadzieja, że wszystko – w tym także mąż lub partner zmieni się na lepsze jest jednak najczęściej zaledwie pobożnym życzeniem. Myślenie, że nasza praca nad łagodzeniem konfliktów w końcu przyniesie upragnione pozytywne zwroty w życiu i rozwiązanie problemów jest niestety ryzykownym wchodzeniem na pochylnię, z której odwrót jest niezwykle trudny.

Czasami spokojna kobieca natura w naturalny sposób podporządkowuje się miłości i czerpie radość z oddawania całej siebie wybrankowi serca. Uległość i zgodność we wszystkim daje poczucie spełnienia, zadowolenia i radości, ale pod warunkiem, że wzajemne relacje układają się dobrze. Tak jest najczęściej w początkowej fazie związków i w pierwszych miesiącach po ślubie. Z czasem codzienność i przyziemne sprawy wywierają swoje bolesne piętno i wiele życiowych spraw przestaje wyglądać tak różowo. Pojawiają się kryzysy, które dla części par są scementowaniem wcześniejszych deklaracji, a dla innych powodem do utraty zaufania i niepewności.

Czy można określić granicę, albo sygnał, które powinny zapalać ostrzegawczą lampkę, żeby mieć się na baczności?
Z pozoru wydaje się to trudne, ale praktyka i życiowe doświadczenie podpowiadają, że już pierwsze kłamstwo powinno, a nawet musi dać bardzo wiele do myślenia.

Jeśli się kogoś prawdziwie kocha, to kłamstwo jest wykluczone. To jednoznaczne i dobre podejście do tematu, ale niestety, jeśli tylko jedna strona ma takie przekonanie, to związek jest skazany w przyszłości na nieszczęśliwe trwanie lub na rozpad. Dzieje się tak, dlatego, że po pierwszym kłamstwie nawet z byle powodu przychodzi kolejne, a każde następne pojawi się coraz łatwiej.

Cóż warte są takie relacje, choćby nie były im obce słowa „kocham cię”?

Zawsze prędzej, czy później pojawia się po jednej stronie cierpienie, żal i upokorzenie, a po drugiej skłonność do manipulacji lub wykorzystywania drugiej osoby. Usprawiedliwianie partnera, a w ramach tego także obwinianie siebie jest dość powszechnym zachowaniem.
Nie można jednak zapominać, że łagodność i pogodzenie się ze stanem rzeczy wywołuje większą aktywność, a nawet agresję partnera życiowego, co poprzez przemoc psychiczną prowadzi bardzo często do przemocy fizycznej.
Granie na uczuciach jest tym łatwiejsze im więcej partnerzy o sobie wiedzą. Narastające emocje zaostrzają wzajemne negatywne odczucia i strach, ale gdy miną najczęściej następuje próba załagodzenia lub puszczenia zdarzenia w niepamięć. Niestety trudno jest zapomnieć o doznaniu zawodu ze strony osoby, którą traktujemy jak swoją drugą połowę.

Jak długo można zgadzać się na wszystko?
To dobre pytanie, bo dotyczy zatrważająco ogromnej ilości par tworzących wspólne gospodarstwo domowe. Niestety okazuje się, że odpowiedzią na to pytanie jest często całe życie.

Na sprzeciw i zmiany nigdy nie jest zbyt późno, a im wcześniej zechcemy tego dokonać, tym łatwiej będzie zaadoptować się w nowej rzeczywistości i ułożyć szczęśliwiej swoje życie. Podjęcie trudnej decyzji, która uwalnia od brzemienia nieszczęśliwej codzienności ma uskrzydlający efekt i dodaje ogromnej energii do pokonywania rozmaitych trudności. Nie jest prawdą, że życie ma być męczeństwem i pasmem tłumienia własnej godności, potrzeby samorealizacji i wolności myślenia.
Dla dodania sobie odwagi oraz utwierdzenia się w słuszności swojej decyzji dobrze jest znaleźć wsparcie bliskich, albo pośród coraz prężniej funkcjonujących organizacji pozarządowych. W skrajnych przypadkach doznawania krzywdy i przemocy trzeba bezwzględnie przemóc poczucie strachu i bezsilności, korzystać z przysługujących praw do pomocy ze strony policji, lokalnych jednostek pomocy społecznej lub centrów pomocy rodzinie. Wówczas szybko powróci wiara, że uda zmienić się swój nieszczęśliwy splot popełnionych pomyłek i niespełnionych marzeń.

Wszystkim potrzebujących życiowej zmiany życzymy odwagi i powodzenia.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Trudne związki

Związki są różne – szczęśliwe, udane, trudne, wymagające, toksyczne, destrukcyjne.

Te ostatnie bolą, ludzie w nich cierpią, ale pomimo bólu często tkwią w tych związkach przez lata. Dlaczego?

Geneza związku


Każdy początek bierze się od odkrycia, że mamy obok siebie kogoś kogo fajnie byłoby bliżej poznać. Kiedy kochamy świat jest piękny, pełen kolorów. Jest dobrze.
Niewinne początki
Nadal jest dobrze, jesteśmy szczęśliwi, zakochani, zapatrzenie w siebie. Rzadko pojawia się coś co powoduje, że się na chwilę zastanawiamy, albo smucimy. Jednak nie zastanawiamy się nad tym długo, bo po tym drobnym zdarzeniu następują chwile szczęścia,, związek idzie na wyżyny i jest fajnie. Nie myślimy już o tym zdarzeniu, ani nie konsultujemy go z otoczeniem. Jesteśmy przekonani o sile miłości i o tym, że związek jest taki jaki być powinien.
Codzienna gehenna

Wszystko dzieje się przez cały czas, więc nawet nie wiemy w którym momencie, ale to, co kiedyś było niepokojące przez chwilę teraz ciągnie się godzinami, potem dniami. Po kilku dniach dołka w związku następuje czas wzlotu. Znowu czujemy się szczęśliwi, kochani, jest nam dobrze. Po dniu euforii związek wpada znowu w dołek. Przez kolejne dni bijemy się z myślami, zastanawiamy się co jest z nami nie tak. W końcu byliśmy szczęśliwi. Te kilka dni negatywnych zdarzeń znowu jest dobrze. Jesteśmy szczęśliwi, kochamy się. Być może nawet rozmawiamy o tych ostatnich dniach postanawiamy, że będziemy dalej razem, bo tyle pięknych chwil było za nami i dzisiaj jest tak cudownie.
Czy ze mną jest coś nie tak?


Co jakiś czas w głowie pojawia się pytanie o to, kto tu zwariował i najczęściej stawiamy je sobie. Jest nam ciężko. Huśtawki w związku powodują, że jesteśmy nerwowi, rozkojarzeni. Zamiast działać ogarnia nas niemoc. Pytanie po co żyję i co mam sens.
Trudna prawda


Po latach walki z partnerem i ze sobą samym okazuje się, że najlepszym wyjściem jest ucieczka. Przyjmuje ona różne formy: rozwód, rozstanie, rezygnacja z siebie na rzecz dzieci i decyzja na pozostanie w związku, w skrajnych przypadkach próby samobójcze.

 

Niektóre związki bolą...

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Dlaczego, pozostajemy w związkach, których nie chcemy?

Autorem artykułu jest Tander

 Cały czas obserwuję jak ludzie narzekają na swoich partnerów. Nie są szczęśliwi w swoich związkach, nie czują, że ten związek to naprawdę coś wyjątkowego, ale nie wyjątkowego dlatego, że porównuje to z obrazami filmów romantycznych, ale wyjątkowy dlatego, że sami świadomie go stworzyliśmy.

Trwanie w związku, którego nie chcemy

 

Mimo tego iż nasz związek nie daje nam satysfakcji i czujemy, że wewnętrznie nas niszczy to wciąż w nim pozostajemy. Szybko przyzwyczajamy się do tego co bezpieczne i znane, mówimy, że najważniejsza jest dla nas miłość czy wartości takie jak szczęście, zaufanie czy bliskość, ale porzucamy to w imię bezpieczeństwa. Więc powinniśmy mówić, że tak naprawdę najważniejsze jest dla nas bezpieczeństwo. Polecam Ci film „Okrucieństwo nie do przyjęcia” (Intolerable Cruelty), doskonale pokazuje on jak złudnie dążmy do bezpieczeństwa i zabijamy się o nie, porzucając nasze prawdziwe wartości. Tylko dlatego, że podświadomie się po prostu boimy. Wszyscy pragniemy prawdziwej miłości, ale nikt nie ma odwagi, żeby o nią zawalczyć, żeby pozbyć się naszych lęków, stawić im czoła i odważnie sięgać po to czego naprawdę pragniemy. By odrzucić wszelkie iluzje, które zaśmiecają nasz umysł, a posłuchać trochę głosu naszego wnętrza.

Dzisiaj ten temat jest bardzo niezrozumiały. Ludzie wręcz przeciwnie negują go. Nie zdają sobie sprawy, że wewnątrz nich jest siła, która jak tylko dobrze nauczą się jej słuchać będzie ich prowadzić do życia o jakim marzą.

Nie zdając sobie sprawy z tej siły, boimy się iść za głosem naszego serca, boimy się podjąć odważnych kroków, choć te kroki mogłyby się okazać naszym prawdziwym wyzwoleniem.

Pozostajemy w toksycznych związkach ponieważ bardziej zależy nam na zaspokojeniu potrzeb bliskości i bezpieczeństwa niż na naszym prawdziwym celu. Na wyjątkowym związku.

Ten schemat działa wszędzie. Jeśli Twoim marzeniem jest zdobycie pracy, która siedzi w Twojej głowie już od dawna, to nie godzisz się na jakąś drobną posadę, która zapewnia Ci przeżycie i daje Ci poczucie, że stać Cię na opłacenie rachunków. Nie! Walczysz o swoją pracę bo właśnie taką sobie wymarzyłaś! Jeśli zostaniesz to przyzwyczaisz się do tego ciepełka, które CI oferuje i Twoje marzenia legną w gruzach. Pamiętaj, jednak, że od życia dostajesz zawsze tyle ile chcesz.

Do powyższego przykładu, polecam również prześledzić historie Sylwestra Stalone, a dokładnie jego scenariusza do filmu Rocky. Doskonale pokazuje jakie wartości ma ten człowiek w życiu oraz to jak silnie dążył do swoich marzeń, determinacją  i konsekwencją w dążeniu i nie godzeniu się na to co ma pod ręką dla zaspokojenia swojego bezpieczeństwa.

Pozostajemy w związku, którego tak prawdziwie nie chcemy, ponieważ mamy wiele błędnych przekonań. Wydaje nam się, że nie można mieć wszystkiego, że czasy są ciężkie, błędów nie da się naprawić. Wierzymy we wszystko co pojawia się w naszej głowie nie podważając tego… nie zastanawiając się czy jest to w ogóle prawdą. Nie wierzymy do końca, że stać nas na coś co sobie wymarzyliśmy, boimy się, że się rozczarujemy, znów będziemy cierpieć …blablabla… i inne tego typu rzeczy, które zaśmiecają nasz umysł i pozwalają nam się kierować zgodnie ze głosem naszego serca.

Zastanów się czy małe dziecko też tak ma? Czy tworzy sobie obrazy tego co jej nie wyjdzie czy raczej podąża za fascynacją, za radości oraz za czymś co sprawia, że jest kompletne, spełnione i szczęśliwe?

Wiele mówimy, że można uczyć się od dzieci, ale to tylko puste gadanie, nie uczmy się od nich, gdyby tak było nasze życie uczuciowe byłoby o wiele, wiele prostsze.

Wiele naszych błędnych przekonań nam w tym przeszkadza. Żeby do nich dotrzeć, zadaj sobie proste pytanie:

Co mnie powstrzymuje? Co mnie ogranicza?

Wszystko co powiesz po tych pytaniach to Twoje przekonania, które należałoby podważyć, czy rzeczywiście są prawdziwe? Skąd jesteś pewna, że są prawdziwe? Dlaczego w nie wierzysz? Co czujesz gdy w nie wierzysz? Jakie obrazy się pojawią kiedy wierzysz w te przekonania? Kim mogłabyś być bez nich? Czego nie jesteś wstanie zrobić kiedy w nie wierzysz? Jak traktujesz innych?

Pomocne może okazać się The Work, Byron Katie. Bardzo Ci polecam ta metodę, jednak musisz tez mieć pewien stopień świadomości i obserwacji siebie żeby nauczyć się pracować z jej arkuszami. Dlatego jeśli jeszcze sobie z tym nie radzisz, zapraszam Cię na szkolenie indywidualne z Gry Wewnętrznej. Tam nauczysz się jak robić to dokładnie, jak pracować ze swoim wnętrzem oraz odrzucać niepotrzebne śmieci, które przeszkadzają Ci w spełnieniu Twoich marzeń.

Pozostajemy w związkach, których nie chcemy, ponieważ źle interpretujemy własne uczucia. Mylimy miłość z pragnieniami bezpieczeństwa, troski, opieki czy wsparcia. Nie wiemy czym tak naprawdę jest miłość. Stworzyliśmy sobie tylko mnóstwo przekonań czym ona jest, na podstawie filmów czy książek. Jednak miłości nie da się opisać czy generalizować, miłość trzeba doświadczyć, a jest to możliwe tylko wtedy kiedy pozbędziemy się naszych błędnych przekonań, wyobrażeń czy potrzeb i skoncentrujemy się na uczuciach i przeżyciach.

Źle odbieramy ten niedosyt i to uczucie głodu, które ma alkoholik i wydaje nam się, że to miłość lub, że jesteśmy kochani.

Pozostajemy w związkach, których nie chcemy, ponieważ uważamy, że zerwanie będzie trudne i zrani naszego partnera. Tak bardzo troszczymy się o jego uczucia, że zapominamy o swoich. Wyrządzając mu jeszcze większą krzywdę gdy godzimy się na pozostanie z nim, ponieważ on może tworzyć sobie jeszcze większe nadzieje… a po czasie wyjdzie szydło z worka. Po czasie się okaże, ze jednak to nie było to. Choć w sumie jako ludzie mamy tendencje do zaakceptowania tej przeciętności w naszym życiu jako coś naturalnego, aż do śmierci.

„Tak miało być…”

„Widocznie to mi jest pisane..”

 

I inne takie, które sobie wymyślamy by zrezygnować z tego czego naprawdę pragniemy.

Boimy się zrezygnować z związku, którego tak naprawdę nie chcemy, bo możemy pozostać samotni i znów odczuwać pustkę, żal, przygnębienie, rozpacz czy tęsknotę. Obawiamy się tych emocji gorzej niż ognia, a tylko dlatego, że po prostu ich nie rozumiemy. W ogóle nie rozumiemy emocji. Wydaje nam się, że mocje to coś złego… że możemy odczuwać tylko radość, szczęście czy ekscytacje, ale smutek to już zły. Bo przecież smutek odczuwają smutasy, a ja nie jestem smutasem- pomyślisz. Bzdura. Uczucia to dary, które nam coś mówią, chcą nas czegoś nauczyć. Z emocjami i uczuciami należy pracować i je rozumieć, a nie z nimi walczyć czy się opierać, ponieważ znów zbudowaliśmy sobie generalizacje i przekonania na temat tego jakie to on nie są.

Pozostajemy w związkach, których nie chcemy bo brak nam odwagi by walczyć o swoje marzenia.

Pozostajemy w związkach, których nie chcemy bo…(tutaj wstaw swoją historię).

Co jeszcze wymyślisz przed obawą by sięgać po to czego naprawdę pragniesz?

---

Pozdrawiam Ciepło

Tander

www.unikalna-kobieta.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
www.Artelis.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)