Wybacz i … zostaw wspomnienie

Wiele się mówi o przebaczeniu winowajcy i ... brak propozycji jak to zrobić.
Psychologia zostawia to kościołom, a kościoły... za pieniądze dają nawet odpust zupełny grzechów, co skutecznie pomaga krzywdzicielom a ofiary pozostawia same sobie, nawet chwaląc cierpienie, które je zatruwa.
Najczęściej spotykam się z postawą : no dobrze, jeśli to mnie uleczy - wybaczę, ale nigdy nie zapomnę.
To nie jest żadne wybaczenie, noszenie w sobie pamięci doznanych krzywd ZAWSZE obciąża pamiętliwą osobę i może nawet doprowadzić do komplikacji zdrowotnych.
Złamane serceWidzimy dziś ludzi zanurzonych w stanie ofiary, pielęgnujących traumatyczne wspomnienia, wciąż dokarmiających doznane krzywdy. Ci ludzie nawet nie są świadomi, że sami siebie krzywdzą. Karmią się cierpieniem, upokorzeniem, bólem i często chęcią zemsty.
Ten, który skrzywdził jest wolny i nawet nie wie co taka ofiara czuje, bo on już wymazał ze swoich wspomnień to doświadczenie.
Zobacz jak to jest z gwałtem. Gwałciciel jest przekonany, że zrobił swej ofierze dobrze - on nie cierpi. A ofiara ... nie raz całe życie niesie ze sobą traumę. Oddaj oprawcę sprawiedliwości na przykład sądowej i wybacz, dla własnego dobra zapomnij i żyj teraz i radośnie - jesteś tego wart.
Mówię do tych, którzy mozolnie tarmoszą w sobie trujące wspomnienia : kochani, nieświadomie, staliście się sami dla siebie katem !!!
Żyjecie w ustawicznej traumie, która truje tylko was samych i nieustannie wybucha na widok oprawcy. Zastanówcie się czy warto tracić bezcenną chwilę teraz na dokarmianie starych krzywd. Potraktuj te wspomnienia jak ból zęba - usuń to z siebie. Też boisz się bólu u dentysty, jednak po zabiegu szybko rany się goją a ból już nie wraca. Tylko tak widok krzywdziciela już nie będzie miał władzy nad wami. Bez prawdziwego wybaczenia, wyrwania z siebie tych trucizn, będziesz ciągle nieświadomym niewolnikiem tego krzywdziciela.
Wybaczenie jest procesem, który zaczyna się od wyrażenia złości, nigdy na początku - nie tłum więc swojej złości i pozwól jej wypłynąć.
Ten proces nie jest łatwy. Trzeba sobie pozwolić na konfrontację z doznaną krzywdą wywołaną przez drugą osobę. Jak ponownie wejdziesz w ten ból, pozwól sobie na wykrzyczenie lub opisanie tych emocji, bez cenzury, bez świadków. Warto do tego dodać ruch jak przykładowe rąbanie drzewa, szalony taniec, bieg .. lub cokolwiek podobnego.
Kiedy poczujesz, że już wszystko z ciebie uszło ... dopiero wtedy jest dobry moment na prawdziwe wybaczenie.
Ale to jeszcze nie koniec procesu. Teraz trzeba ponownie zobaczyć całą sytuację z nowym zrozumieniem. Trzeba zostawić "co on/a mi zrobił/a ...." i zrozumieć, że wszystko czego doświadczyłeś jest tylko twoim wyborem! Trudno uwierzyć jednak to prawda. Tak, tak - nikt z zewnątrz nie ma wpływu na twoje emocje, tylko Ty możesz je uruchomić lub nie. Zobacz, jeśli drugi człowiek mówi coś do mnie obelżywego, to świadczy tylko o tym człowieku. Dopiero jak przyjmę te słowa do siebie (zgadzam się lub zaprzeczam) - wtedy ruszają we mnie emocje.
Tak kochani, to jest trudny etap, na którym trzeba wziąć odpowiedzialność za własne życie, a większość z nas boi się tego i to bardzo.
Jak już przebrniemy ten trudny etap ... otwiera się przed nami inna perspektywa. Wtedy widzimy wyraźnie, widzimy jak bardzo sobie szkodziliśmy nosząc toksyczne wspomnienia, sami będąc dla siebie katem. To też trzeba sobie wybaczyć. A co z naszym krzywdzicielem? Zostawmy go swemu losowi, pewnie odgrywa własną rolę przed kolejną ofiarą ...
Już czas rozerwać ten zaklęty krąg, czas oddać energię "ofiary" i pozwolić jej powrócić do właściciela. Już czas być wolnym od kajdan wspomnień delektować się świeżością życia tu i teraz.
Warto włożyć w ten proces całą determinację by uzyskać uwolnienie ze szpon pamiętliwości. Mnie się udało, uda się również Tobie.
Jeśli będziesz miał kłopot z zastosowaniem tego procesu ... poszukaj kogoś komu się już udało i proś o pomoc. Bądź pewien - nadejdzie.
Wszystkim utrudzonym z całego serca życzę odwagi i determinacji potrzebnych do przejścia tego procesu i uwolnienia się z kajdan przeszłości własnoręcznie trzymanych.
Z miłości mego serca do Twego
Hania

Źródło: http://homoseparatus.blogspot.com/

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Symbole w miłości, czyli: Jak mężczyźni rozumieją symbole?

symbol miłości serce-zlączone ręceNiestety, tak się składa, że większość mężczyzn symboli, które kobieta przekazuje, nie potrafi odczytać ani zrozumieć. Mężczyzna w swoim rozumowaniu jest bardzo praktyczny. Kiedy powiesz do mężczyzny: „Okazałbyś mi trochę uczucia”— to ten pójdzie naprawić cieknący kran.

Dla Was, kobiet, symbolami są słowa takie jak „kocham cię”, ale także kwiaty, czekoladki i tym podobne rzeczy. Na pewno zdarzyło Ci się, być może na własnym przykładzie, zaobserwować, jak mężczyzna setki razy powtarza „kocham cię” niczym papuga, bez świadomości tego, co mówi i po co to mówi. Tak się dzieje, ponieważ mężczyzna gdzieś kiedyś odkrył, jak to na Ciebie działa, i teraz powtarza to, niczym naciskając magiczny guzik, po którego wciśnięciu uzyskuje nagrodę. To działa jak efekt Pawłowa, tylko że tym razem chce, byś tym potulnym zwierzęciem ulegającym efektowi była Ty. Mężczyzna może nauczyć się, jakie znaczenie mają symbole dla kobiet, jednak trudno jest mu je zrozumieć. To samo dotyczy kwiatów.

Mężczyzna w swym pragmatyzmie nie potrafi pojąć, dlaczego nie może kupić Ci kwiatka w doniczce. W ten sposób zaoszczędziłby, a Ty stale miałabyś w domu jakiś kwiat, który nigdy by nie wiądł. Przecież to takie praktyczne! Mężczyzna do końca życia skazany jest na pytania typu: „Dlaczego nie w doniczce?”. On okazując Ci uczucie, zazwyczaj będzie to robił w sposób zupełnie inny, niż Ty byś tego oczekiwała.

Następnie jest przytulenie, którego Wy, kobiety, tak bardzo potrzebujecie.

Musisz wiedzieć, że jeśli mężczyzna nie wie, jak istotne jest to dla Was, kobiet, to albo będzie to mylił z chęcią na seks z Twojej strony, albo w ogóle nie będzie tego robił.

paraTy także wtedy będziesz musiała go tego nauczyć. Wiedz także, że mężczyzna odczuwa znacznie mniej przyjemności z dotyku niż kobieta, przez co przytulanie nie sprawia mu takiej przyjemności jak Tobie.
Piszę to, byś pojęła rozumowanie mężczyzn — symbole w miłości, które mężczyźni zwykli okazywać, nie są tymi samymi, których kobiety oczekują. Ty musisz go tego nauczyć. Musisz mu powiedzieć, co sprawia Ci przyjemność.

Musisz także nauczyć się dostrzegać jego symbole, które świadczą o jego miłości. Mężczyzna, który Cię kocha, będzie skłonny Ci pomagać — to dla niego będzie symbol miłości. Pamiętaj, że typowym męskim symbolem miłości jest chęć niesienia Ci pomocy. Mężczyzna będzie starał się pomagać Ci na każdym kroku, począwszy od takich czynności, jak zmywanie naczyń, a na zmianie koła w samochodzie skończywszy.

Nie dziw się też, że tak rzadko mówi Ci słowa „kocham cię”. Najprawdopodobniej jeszcze nie pojął, jakie to ma dla Ciebie znaczenie.

Autor Piotr Mart, artykuł to fragment cieszącego się popularnością opracowania "Mężczyzna od A do Z".

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Emocje- podarunek od naszych przodków.

Emocje są określane przez badaczy jako „złożony zespół zmian cielesnych i psychicznych, obejmujących pobudzenie fizjologiczne, uczucia, procesy poznawcze, i reakcje behawioralne, wykonywane w odpowiedzi na sytuację, spostrzegana jako ważną dla danej osoby..”( Zimbardo, 1992, str 473).

szczęścieŹródeł emocji badacze doszukują się u naszych praprzodków, uważając, że to właśnie oni na drodze ewolucji przekazali nam pewne schematy zachowań w odpowiedzi na dana sytuację.

Zdaniem ewolucjonistów czynniki środowiskowe zmusiły naszych przodków do wykształcenia w sobie pewnych schematów reakcji na pewne emocje, a następnie te oto reakcje zostały zapisane w naszym układzie nerwowym.

W pradawnych czasach, gdzie nasi przodkowie byli narażeni na niebezpieczeństwa takie jak np. atak drapieżników czy tez kaprysy matki natury, szybka reakcja na dany bodziec dawała szanse przeżycia i co za tym idzie przekazania swoich genów dalej.

W sytuacji zagrożenia, bądź tez sytuacji, którą uważamy za zagrażającą, całe nasze ciało mobilizuje się do działania.

Przedstawię teraz sposób w jaki reaguje nasze ciało na poszczególne emocje. Dane te pochodzą z książki D. Golemana Pt „Inteligencja emocjonalna”.

ZŁOŚĆ-  zwiększą się napływ krwi do rak, co pomaga w szybszym złapaniu broni, bądź tez wymierzeniu szybkiego ciosu przeciwnikowi. Wzrasta poziom adrenaliny, co powoduje szybkie działanie i przypływ energii.

STRACH- napływ krwi do nóg pozwala na szybsza ucieczkę, napływ hormonów pozwala na zwiększenie czujności. Uwaga skupiona jest na zagrożeniu, w celu ustalenia optymalnej reakcji.

SZCZĘŚCIE- następuje wzrost energii i zahamowanie negatywnych uczuć. Jesteśmy w stanie uspokojenia i harmonii.

MIŁOŚĆ- charakteryzuje się stanem zadowolenia oraz ukierunkowaniem na współpracę.

ZASKOCZENIE- uniesienie brwi pozwala na szerszy ogląd pola widzenia, ocenę sytuacji, dociera do nas więcej bodźców, przez co możemy ustalić optymalny plan działania.

ODRAZA- ściągnięta górna warga i zmarszczony nos chronią nas przed nieprzyjemnymi czynnikami, które wywołały w nas odrazę.

SMUTEK- obniża się energia, spowolnieniu ulega metabolizm ciała. Następuje wycofanie w celu opłakiwania straty, refleksji a następnie planowania na nowo życia.

Poparciem tezy ewolucjonistów odnośnie przekazania nam przez przodków schematów reakcji na poszczególne emocje jest UNIWERSALIZM EMOCJI. Chodzi o to, ze uczucia takie jak strach, złość ,smutek i zadowolenie są rozpoznawalne przez ludzi na całym świecie.

Zgodnie z teoria Darwina uniwersalizm emocji wynika właśnie z tego że ten „język twarzy” został nam przekazany przez naszych przodków i utrwalony w genach.

Teoria tą zainteresował się Paul Ekman i postanowił przeprowadzić eksperyment, który byłby potwierdzeniem bądź zaprzeczeniem teorii Darwina.

krzyk

Jako materiał badawczy posłużył się on kartami z rysunkami twarzy ludzi, które wyrażały takie emocje jak: szczęście, zdziwienie, strach, strach, gniew, smutek. Badania przeprowadzał na ludności Nowej Gwinei, którzy postępem cywilizacyjnym są daleko za nami. Okazało się, że ludność ta bez trudu rozpoznawała emocje, jakie przedstawiono im na rysunkach. Robili to, opisując sytuacje w jakiej doświadczali poszczególnej emocji np.: strach opisywali jako ucieczkę przed dzikiem, bo nie maja oszczepu. Następnie poproszono ludzi z tej samej kultury, lecz tych którzy nie brali udziału pierwszej części eksperymentu o pokazanie wyrazu twarzy jaki towarzyszy poszczególnym emocjom. Zostało to utrwalone na taśmach, a następnie pokazane amerykańskim studentom. Okazało się, że oni również nie mieli problemu z odczytaniem emocji z twarzy ludności z Nowej Gwinei.

Życie w naszych czasach nie jest tak niepewne i niebezpieczne jak życie naszych przodków. Nie musimy uciekać przed drapieżnikami, polować na zwierzęta, aby zapewnić rodzinie pożywienie. Reakcje ciała na poszczególne emocje są jednak takie same, co może być dla nas tragiczne w skutkach. Niekontrolowana złość czy tez strach mogą prowadzić do „ porwania emocjonalnego”. Jest to gwałtowna  reakcja nieadekwatna do bodźca, który ją wywołuje. Dawniej porwanie emocjonalne warunkowało duże szanse na przeżycie, dzisiaj  to życie może nam utrudniać. W złości możemy powiedzieć słowa, których normalnie nie wypowiedzielibyśmy nigdy, oraz robić rzeczy, których się później wstydzimy.

W literaturze natknęłam się na charakterystyczny przypadek porwania emocjonalnego. Pewien drobny złodziejaszek chciał zrobić ostatni napad, a następnie skończyć z niegodziwym życiem. Wszystko szło jak po maśle dopóki nie odkrył, że jest świadek rabunku. Strach przed tym ,że świadek go pozna, sprawił, że złodziej stracił panowanie nad sobą. Chwycił tępe narzędzie i bez zastanowienia zaczął nim uderzać świadka. W efekcie jak się każdy domyśla świadek zmarł. Złodziej uciekł z miejsca zbrodni, a po paru dniach dobrowolnie zgłosił się na komisariat policji. Na pytanie dlaczego zabił, odpowiedział że przez moment stracił panowanie nad sobą i nie wiedział co się z nim dzieje. Wszystko działo się szybko i zanim zorientował się co zrobił, świadek już nie żył.

Co zatem robić, aby nie dopuścić do porwania emocjonalnego?

Ważna jest znajomość własnych emocji i świadomość swoich reakcji na dana emocję. Ale o tym…kiedy indziej)

Autor:  Iwona N., Źródło: Eioba

Licencja: Wszelkie prawa zastrzeżone

Artykuł został zamieszczony za zgodą autora

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Najpiękniejsze piosenki o miłości


988013_cherry_blossom_couple[1]

Ten wpis to rodzaj playlisty.

Komentarze i sugestie mile widziane.

"Perfect Moment". Edyta Górniak, piosenka z filmu "Pocahontas"

"I Will Always Love You", Whitney Houston

"I Want To Know What Love Is", Foreigner

"Wielka Miłość", Seweryn Krajewski, z filmu "Uprowadzenie Agaty"

"Kocham Cię Kochanie Moje", Maanam

Komentarze i sugestie mile widziane.
---

Arkana seksu - ekstaza i jedność

Poznaj arkana seksu, dzięki którym wzmocnisz swój związek i doznasz wielu przyjemności.

Książka ciekawa...Dużo wnosi w życie erotyczne, urozmaicając je i powodując, że seks staje się naprawdę ciekawy...

Golicz Monika

Więcej

---

Udane wesele.
Jak profesjonalnie i tanio przygotować wesele, które zachwyci Waszych gości? Organizacja wesel w praktyce.

"Bardzo polecam książkę!!!! jestem na samym początku przygotowań do ślubu... i ta książka uświadomiła mi o ilu rzeczach jeszcze zapomniałam... a i poddała ciekawe pomysły na rozwiązanie wielu trapiących spraw..... naprawdę WARTO!"

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)

Jesteś uzależniona od mężczyzny?


Jeżeli miłość oznacza dla Ciebie cierpienie...

Jeżeli znosisz upokorzenia, przywołując w pamięci chwile,
kiedy tak był dla Ciebie dobry i czuły...

Jeżeli wierzysz, że dzięki Twoim wysiłkom zmieni się na lepsze...

Jeżeli związek z nim powoduje, że masz coraz mniejsze poczucie własnej wartości...

Jeżeli pomimo bólu nie potrafisz się z nim rozstać, a jeżeli już to zrobiłaś, to boli Cię nadal...

Jeżeli nie możesz zrozumieć, dlaczego Cię opuścił, choć tak się dla niego poświęcałaś...

... to znaczy że jesteś uzależniona od mężczyzny!

Syndrom "kochania za bardzo" dotyka bardzo wiele kobiet. Kobiety takie nie czują się szczęśliwe w związku, a za swoje nieszczęście obwiniają partnerów. Jednocześnie dają z siebie wszystko, żeby związek trwał - w imię miłości. Wierzą że ich wielka miłość potrafi partnera zmienić. Dzielnie znoszą ból, który partner im zadaje - poniżanie, przemoc psychiczną, czy fizyczną. Są męczennicami miłości. Poświęcają się całkowicie swojemu partnerowi, ale choć czują się w związku upokarzane lub zaniedbywane, nie są w stanie odejść.

Niektóre 872375_be_with_me_2[1] kobiety żyjąc w stałym związku "kochają za bardzo". Inne tkwią w toksycznej relacji, będącej nieustannym ciągiem rozstań i powrotów. U niektórych miłość przeradza się w obsesję. Inne kochają bez wzajemności i owładnięte są fantazjowaniem. Niektóre bez przerwy romansują z kolejnymi partnerami, ale nie potrafią stworzyć żadnego stałego związku. Inne popadają w depresję po tym, jak partner ją opuścił.
Kobiety uzależnione od miłości łączy jedno – wszystkie odczuwają niezwykle silną potrzebę emocjonalnych więzów z mężczyzną, ponieważ panicznie boją się samotności. Głód miłości staje się dla nich źródłem cierpienia.

Uzależnienie od miłości, jak każdy nałóg, wymaga leczenia. Jeśli kobieta go nie podejmie, sama skazuje się na nieszczęśliwe życie. Podstawą terapii wychodzenia z każdego nałogu jest uświadomienie sobie, że jest się uzależnionym. Potem trzeba poszukać pomocy, korzystając z różnych form terapii. Uzależnione od miłości kobiety muszą nauczyć się, jak pokochać siebie, jak dbać o swój rozwój osobisty, jak nawiązywać zdrowe relacje z ludźmi. Muszą też nauczyć się... dojrzałej miłości.

"Większość zdrowych ludzi zaleca pogodzenie się z rzeczywistością. Ludzie w ogóle, nie tylko współuzależnieni, muszą codziennie rozwiązywać dylemat: pogodzić się z aktualną sytuacją, czy nie zaakceptować jej. Współuzaleznieni nigdy nie wiedzą, czego mogą się spodziewać, szczególnie jeśli żyją w związku z alkoholikiem, narkomanem, kryminalistą, nałogowym hazardzistą lub jakąkolwiek inną osobą z poważnym problemem czy zaburzeniami kompulsywnymi. Niektórzy tracą szacunek i zaufanie do osób, które kochają. Czasami
przestają je nawet kochać. Najbardziej chyba bolesną stratą, której doświadcza wielu współuzależnionych, jest utrata marzeń - idealistycznych niekiedy, ale pełnych nadziei, oczekiwań i planów na przyszłość, które snuje większość ludzi. Z tym najtrudniej jest się im pogodzić.
Nasze nadzieje runęły w gruzy. Niektórzy z nas stoją być może w obliczu krachu czegoś tak dla nich ważnego jak małżeństwo czy - nie usankcjonowany wprawdzie prawem ani religią - ale równie bliski i intymny związek z inną osobą. (...) Straty i szkody, które wielu współuzależnionych ponosi codziennie i z którymi musi się godzić, są wielkie. Co jakiś czas tracimy równowagę, starając się zaakceptować zmiany i pogodzić się z wciąż pojawiającymi się problemami. Nie wiemy, co nas czeka, a jeśli wiemy, to nie możemy przewidzieć, kiedy to się stanie.
Jeśli chcemy, by nasze życie kiedykolwiek się zmieniło, to musimy
pogodzić się z rzeczywistością. Jeśli chcemy kiedyś zastąpić utracone
marzenia nowymi, jeśli chcemy znów czuć spokój, jeśli chcemy być zdrowi, to musimy pogodzić się z rzeczywistością."Melody Beattie.Koniec współuzależnienia.
Źródło: Eioba, autor: kobieceserca, dodał do zasobów:  Magdalena Undro
---

MY - czyli jak być razem

Praktyk udanego, 40-letniego związku podpowie Ci, co robić, aby Twoje relacje z partnerem oraz najbliższymi Ci osobami były trwałe i szczęśliwe.

"Książka ta spowodowała trwałe zmiany w naszym związku."

Jakub Koralewski

Więcej

---

Mądre szczęśliwe życie.
Jak być szczęśliwym człowiekiem, który z łatwością rozwiązuje problemy, jakie życie stawia mu na drodze?

„Polecam książkę jako prezent dla młodych małżonków. Znajdą drogę do celu. Bez lektury – to nie jest możliwe! ”

Grzegorz Grefkowicz, właściciel drukarni cyfrowej

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.5/10 (2 votes cast)

Przebacz i żyj dalej


Złamane serce

Kiedy serce krwawi trudno jest się cieszyć. Ciężko jest być szczęśliwym kiedy przeszłość ciągle Ci towarzyszy.

Jeżeli Cię ktoś zranił w przeszłości wybacz i jemu i sobie. Wybaczenie oczyści duszę z negatywnych uczuć.

Dzięki oczyszczeniu umysłu i ciała będziesz w stanie rozwinąć skrzydła i żyć na nowo.

Nie noś w sobie urazy, która  Cię pali jak drzazga.

Przebaczyć jest trudno. Jednak tylko przebaczając uwolnisz siebie od złych wspomnień. Może masz jeszcze stare zdjęcia?

Wyrzuć, te z nich, które niosą z sobą bolesne przesłanie. Zachowaj te, które uwieczniają miłość, radość, szczęście. Zostaw te, które pomogą Ci utrwalić pogodne i dobre wspomnienia.

Jeżeli masz ochotę spalić stare zdjęcia zrób to. Popiół ma oczyszczającą moc.

Wraz z kolejnym spalonym świadectwem przeszłości wyobraź sobie, jak ulatuje z Ciebie cała złość, nienawiść i żal.

Wyobraź sobie, jak to puste miejsce wypełnia uczucie miłości i dobroci, wszechogarniającego szczęścia.

Poczuj, jak dzięki przebaczeniu uzdrawiasz siebie i swoje obecne relacje. Jak oczyszczasz je z nalotu przeszłości.

Aby łatwiej Ci było przebaczyć przeczytaj poniższe strofy. Wyobraź sobie, że mówi je ta osoba, która zadała Ci ból.

"Uwierz, że żałuję"


Nie ma Cie , to wszystko moja wina

Nie ma Cie, już nie wesoła ma mina

Gdy byłaś obok słowa oszczędzałem

spojrzeń w oczy i pocałunków się bałem.


Miłość po wieczność -  to Ci obiecałem

słowa nie dotrzymałem, przyznaje, łkałem...

Za późno już na te słowa, wcześniej pomyśleć mogłem

wcześniej nim Twoje złote serce zawiodłem.


Potrzebowałaś ciepła słów , serca urazu nie chowającego

zaprzepaściłem tą szansę przez moje chaniebne ego.

Zostane w wiecznym bólu a Ty będziesz boginią moją

zawsze od teraz gdy zamknę oczy ujrzę twarz Twoją

wiatr będzie pachniał Twoimi włosami

w imię Twego dobra pójdę w zatarg z bogami.


Miałem przy sobie żywe złoto, miłość w najczystszej postaci

lecz nie widziałem tego złota, ktoś inny się nim bogaci.

Wybacz, że serce Twe zawiodłem, oczekiwań nie spełniłem

we własnej pysze się zatopiłem i zgubiłem.

Dziś wiem , że jestem potworem, chcę cierpieć myśląc wiecznie o Tobie

Tak bardzo żałuję, że nie mówię Ci tego w oczy, tylko piszę te słowa na eiobie...*


Czujesz się teraz lepiej?

Jeżeli wyzbyłeś/wyzbyłaś się urazy otwórz się na świat dookoła. Zauważ bliskie i przyjazne Ci osoby. Kochaj. Dziel się tym uczuciem. Wyobraź sobie, że to, co dajesz otrzymujesz w zamian. Teraz Twojemu życiu towarzyszyć będzie już tylko budująca miłość i spełnienie. Partner, którego kochasz i który Ciebie kocha. W Twoim związku pełno jest miłości i bliskości. Jesteś szczęśliwa/Jesteś szczęśliwy.

prawdziwa miłość

Autor tekstu Jolanta Valentin

*) Autor wiersza - Daniel  Rusin.  Źródło tekstu - Eioba. Tekst został zamieszczony za zgodą autora.

Zdjęcie obok: Tom Spitznas, www.sxc.hu

Daniel von R

Jak pokochać siebie?

Poznaj sekret, jak skutecznie rozwiązywać problemy i osiągać życiowe cele.

"lektura pozwala przemyśleć wiele spraw, zrozumieć dotychczasowy sposób postępowania / myślenia / oraz poznać jego przyczynę, jednocześnie umożliwia inaczej spojrzeć na siebie samego oraz osoby nas otasczające, poprzez ćwiczenia dodaje wiary we własne siły, możliwości działania"

Więcej

---

MY - czyli jak być razem

Praktyk udanego, 40-letniego związku podpowie Ci, co robić, aby Twoje relacje z partnerem oraz najbliższymi Ci osobami były trwałe i szczęśliwe.

"Książka ta spowodowała trwałe zmiany w naszym związku."

Jakub Koralewski

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Żyj pełnią życia



Autor: Przemysław Pufal

Bogactwo przeżyć

1. Nie jesteś zadowolony z życia?
2. Uważasz, że jego jakość mogłaby być lepsza, ale nie wiesz tak naprawdę w jakiej sferze?
3. A może chodzi o nudę?
4. Może czegoś Ci brakuje, jakiegoś bodźca, żeby lepiej się poczuć, podnieść samoocenę?
5. Być może chciałbyś podjąć jakieś wyzwanie, ponieważ w codziennym, szarym życiu takich nie masz?
Jakość życia to również bogactwo przeżyć. Oczywiście nikt nikomu nie wskaże, ile i jakich przeżyć brakuje do pełni szczęścia.

Wszystko to sprawa indywidualna. Dla jednego przeżycia ekstremalne to wychowywanie swoich pociech, inny zaś musi skoczyć z Mount Everest z paralotnią, żeby poczuć ten sam poziom ekscytacji.

Czasami jest tak, że jakość swojego życia oceniamy, porównującje z innymi: rodziną, przyjaciółmi, znajomymi. Pamiętaj jednak, że to Ty musisz się dobrze czuć w tym, co robisz. Naśladowanie na siłę czyjegoś hobby, zainteresowania nie jest Ci potrzebne.

Znajdź swoją drogę.

1153235_jaque_ii[1]

Znam osoby, które bogactwo przeżyć rozumieją jako zbiór uczuć i emocji, jakie przeżywają w kontaktach z innymi ludźmi. Lubią, gdy są intensywne, gorące, niektórzy wręcz czekają na jakieś wybuchy, konflikty, a co najmniej – głośne dyskusje na temat wspólnego życia, uczuć ich łączących. Niekoniecznie więc bogactwo przeżyć to wyjazdy w dżunglę czy skoki ze spadochronem z jakiegoś szczytu.
Inni lubią zwiedzać muzea, galerie i czytać książki, które to czynności dostarczają im wystarczającą dozę przeżyć i nie należy się z tego śmiać. Każdy posiada swój własny zestaw, który może nazwać bogactwem przeżyć.
I wcale, ale to wcale nie lekceważyłbym tego czynnika podnoszenia jakości życia. Dlatego, że gdy ludzie się nudzą, to im głupoty do głowy przychodzą! Osoba znudzona życiem gotowa jest w sekundę
porzucić je, zburzyć to, co zdobyła i zacząć wszystko od nowa. Tyle że kryje się tu niebezpieczeństwo skrzywdzenia rodziny. Mężczyźni porzucają żony i dzieci, idą w siną dal za jakąś wyblakłą blondyną. Panie rzucają się w ramiona napompowanych facetów, jakby miały naście lat. A wystarczyłoby to swoje codzienne, szare życie trochę pokolorować i nie byłoby rozczarowań, że „nie o tym marzyłem.” Mało wysiłku, a duże efekty.

Fragment e-booka "Po prostu żyj"

Autor: Przemysław Pufal

---

Nieśmiałość - jak się jej pozbyć?

Poznaj najskuteczniejsze sposoby walki z nieśmiałością!

"Książka w porządku, można się z niej dużo dowiedzieć i przy odpowiednich chęciach także zdziałać. Polecam wszystkim nieśmiałym!!!"

Artur

Więcej

---
Jak pokochać siebie?

Poznaj sekret, jak skutecznie rozwiązywać problemy i osiągać życiowe cele.

"lektura pozwala przemyśleć wiele spraw, zrozumieć dotychczasowy sposób postępowania / myślenia / oraz poznać jego przyczynę, jednocześnie umożliwia inaczej spojrzeć na siebie samego oraz osoby nas otasczające, poprzez ćwiczenia dodaje wiary we własne siły, możliwości działania"

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Przyciągnij miłość



872375_be_with_me_2[1]
Wczoraj podczas oglądania filmu "Sekret" mąż powiedział mi, że poznał mnie w momencie, kiedy zaczął pozytywnie myśleć. Kiedy zaczął akceptować siebie. Ta jego wypowiedź nie dała mi spokoju. Zaczęłam sama zastanawiać się nad moim wcześniejszym życiem i towarzyszącymi mu emocjami.

Jako zbuntowana nastolatka poznałam swoją pierwszą miłość. Wtedy byłabym gotowa zmienić cały świat wokół siebie, ponieważ sama czułam się nieszczęśliwa. Wówczas nie przyszłoby mi do głowy, że kwestia szczęścia i nieszczęścia to moje wewnętrzne nastawienie, a nie wina otaczającego mnie świata. Moja pierwsza miłość podobnie jak ja przeżywała okres buntu. Nasz związek był burzliwy. Przeżywał wzloty i upadki, rozstania i powroty. Byliśmy ze sobą przez długie lata. Przez ten czas nigdy nie miałam 100 procentowej pewności czy jestem kochana. Szczęśliwa byłam przez krókie momenty. Nie czułam się akceptowana.

Męża poznałam w momencie, kiedy odnalazłam wewnętrzny spokój i szczęście. Wcześniej myślałam, że szczęście może dać mi inna osoba. Teraz wiedziałam, że jestem i będę szczęśliwa bez względu na to, czy obok mojego boku stoi mężczyzna, czy też będę sama.

Otrzymać miłość można w momencie, kiedy daje się miłość. A pierwszą obdarowaną osobą powinieneś być Ty sam. Aby móc kogoś kochać i być kochanym, trzeba najpierw pokochać siebie. Jeżeli uważasz, że masz wady - zmień je na zalety, albo zaakceptuj. Pogódź się z sobą. Według prawa przyciągania podobieństwa się przyciągają. Kiedy więc chcesz otrzymać miłość kochaj. Kiedy chcesz otrzymać szacunek szanuj. Najpierw daj te uczucia sobie.

Czyż nie mogąc zaakceptować własnych wad będziemy w stanie zaakceptować je u drugiej osoby?

Czy nie szanując siebie można kogoś szanować? Czy druga osoba będzie Cię szanować, jeżeli Ty siebie traktujesz bez szacunku?

Czy można czuć się dobrze u boku drugiej osoby, jednocześnie czując się źle we własnej skórze?

914481_little_frogs_-_cute_love[1]

Zastanów się jakie uczucia żywisz w swoim sercu. Czy siebie kochasz, doceniasz? Czy możesz patrzeć na siebie w lustrze? Postaraj się kontrolować swoje wewnętrzne odczucia. Jeżeli czujesz się w tym momencie źle zmień to. Wzbudzaj w sobie dobre emocje. Odkryj swój sposób na dobre samopoczucie. Oglądaj komedie. Śmiej się i ciesz z bycia tym kim jesteś. Jeżeli nie jesteś w stanie zmienić swojego nastawienia sam poradź się psychologa.

Szkoda tracić czasu na wieczne wojny ze sobą, kiedy można być szczęśliwym i kochanym tu i teraz. Miłość czeka tuż za rogiem, ale najpierw trzeba ją znaleźć w sobie.

Autor: Jolanta Valentin

eioba

---Sztuka przyciągania ludzi
Złote zasady zdobywania przyjaciół, którzy zawsze będą Cie wspierać.

Dzięki tej publikacji:

poprawisz swoje kontakty z ludźmi, zyskasz przyjaciół oraz sukcesy zawodowe, zwiększysz poczucie własnej wartości i staniesz się lepszym człowiekiem.

Więcej

---

Mężczyzna od A do Z.
Jak zrozumieć mężczyznę i stworzyć związek, w którym będziesz szczęśliwa i kochana?

"Doskonala publikacja zarowno dla Kobiet jak i Mezczyzn,szczerze polecam wszystkim ktorzy borykaja sie z jakimikolwiek problemami w zwiazkach On/Ona,Ona/On. Gratuluje dla Autora !."

Zbigniew Nowak

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (3 votes cast)

Czy dziecko może być zagrożeniem dla związku?


Autor: Magdalena Undro

Dziewięć miesięcy wysysa z kobiety wszystkie soki a dodatkowo zaburza pracę wielu narządów. Mamy  długie dziewięć miesięcy na przyswojenie fizycznych i emocjonalnych zmian. Potem kilka lub kilkanaście godzin potwornego bólu i maratońskiego wysiłku związanego z porodem. Regenerowanie strat trwa ok. 2 miesięcy, a w takim stanie kobieta przeważnie 24 godziny krąży wokół dziecka (karmienie, przebieranie, kąpanie, spacer, usypianie). Mężczyzni nie mają tej przewagi, bez względu na to jak są chętni, by w pełni uczestniczyć w wychowaniu dzieci. Oczywiście od zawsze wiadomo, że posiadanie dzieci to nie żarty, ale jak bardzo zmieniają nasze życie wiedzą tylko Ci, którzy stali się rodzicami.

Bezdzietne pary są skoncentrowane głównie na sobie. Pragnienie posiadania dzieci zazwyczaj bierze się z więzi między partnerami, którą przypieczętowuje pojawienie się potomka. Ma ono jeszcze bardziej wzmocnić związek. Kiedy rodzi się pierwsze dziecko, w ich stosunkach zachodzi kolosalna zmiana. Zazwyczaj niezależnie jak mocno się kochali, pierwszym uczuciem jaki sie pojawia po narodzinach, jest potęga miłości do dziecka. W dobrze funkcjonujących parach, zarówno kobieta i mężczyzna czują, że im na sobie zależy i otrzymują wzajemnie potrzebne uczucie. Narodziny dziecka, mogą być jednym z najdonośniejszych wydarzeń w życiu, nawet jeśli borykają się z trudną opieką nad noworodkiem. Nowa odpowiedzialność zmienia pary, które wkroczyły w kolejny dojrzały etap swojej miłości. Postrzegają siebie i swoje dziecko jako nadzwyczajnych. Początkowo wszystko wygląda wspaniale. Dziecko jest darem, ale tylko wtedy, gdy jest na właściwym miejscu w priorytetach, za a nie przed partnerem.

---

Szczęśliwe macierzyństwo i jego sekrety

Macierzyństwo i jego sekrety, czyli jak zostać mamą i nie zwariować w ciągu pierwszych kilku miesięcy?

"książka bardzo ciekawa mozna duzo rzeczy sie dowiedziec"

Anna Nowak

Więcej

----

Koncept, że dzieci są poważną siłą destabilizującą związek jest trudny do zaakceptowania w naszym społeczeństwie. Są duże szanse, że będziemy temu zaprzeczać twierdząc, że akurat to nie zniszczy naszych relacji i zostanie z nawiązką wynagrodzone przez przyjemności i miłość, którą dzieci wniosą do naszego związku. Chcemy w to wierzyć. Większość rozwodów ma miejsce, kiedy dzieci są małe, co jest okrutnym paradoksem dotyczącym życia rodzinnego. Rzecz jasna dzieci nie są bezpośrednią przyczyną rozwodów i rozstań, jednak stres związany z ich wychowaniem z pewnością niezmiernie wpływa na koniec wielu związków. Posiadanie dzieci może zarówno zmniejszać jak i zwiększać szanse powodzenia danej pary.

Młodzi rodzice zbyt dobrze znają etap, gdzie nie ma czasu na sen, na pobycie tylko we dwoje, na seks. Ile można mieć po codziennym cyklu związanym z opieką nad dzieckiem sił i czułości? Nowa tożsamość matki zdaje się kolidować z pożądaniem. Czy mężczyzni są świadomi z jakim wysiłkiem wiążą się i ile czasu zajmują obowiązki, które spoczywają na barkach młodej matki? Zazwyczaj po przyjściu na świat dziecka, wychodzą na światło dzienne problemy z komunikacją, niedojrzałość i brak przygotowania do tej roli. Żyjemy w społeczeństwie, które wydaje się wysoko cenić aspekty życia rodzinnego. Dla kobiet intymne wyznania, emocjonalność i wspólne życie rodzinne. Dla mężczyzn zaspokajanie takich pragnień jak sport, gadżety, ogólne zainteresowanie seksem. Wiele partnerek, gdy już stanie się matkami, ma mało cierpliwości dla tych potrzeb i pragnień, w dużej mierze postrzegając je jako trywialne w porównaniu ze znacznie ważniejszą potrzebą, jaką jest opieka nad potomkiem. Nowa rola jako matka, zdaje się przyćmiewać jej rolę jako partnerki i kochanki. Z drugiej strony wiele partnerów nie zauważa, że życie ich partnerek uległo radykalnej zmianie i zachowują się tak samo jak przed pojawieniem się dzieci. Nie mogą pojąć skarg kobiet zestresowanych obowiązkami zajmowania się domem i dzieckiem. Zachowują sie tak, jakby byli przekonani, że opieka nad dzieckiem jest łatwa i z natury kobieta jest do tego przygotowana, że jest łatwa w porównaniu z ich pracą poza domem. Najgorszy scenariusz jest wtedy, gdy partner uważa, że skarżą się tylko zepsute i leniwe kobiety. Nic juz nigdy nie będzie takie samo. Choć niektórzy potrafią sobie poradzić ze zmianą optyki, dla innych zaś transformacja wystawia na zbyt bolesną próbę, której nie są w stanie przetrwać. Pojawiają sie takie odczucia jak:

wyczerpanie,

rozżalenie, że nie dostaję więcej pomocy,

rozgoryczenie, że nie dostaję więcej zainteresowania ze strony partnera,

poczucie ojca, że niesłusznie prosi się go by coś więcej robił,

poczucie matki, że jest przeciążona,

rosnące obopólne poczucie urazu,

poczucie braku uznania ze strony partnera,

zanik czułych, romantycznych, erotycznych uczuć (utrata libido).

Dodatkowa ilość pracy przy zajmowaniu się dziećmi jest wystarczająco obciążająca, ale staje się jeszcze trudniejsza, gdy style wychowania partnerów do siebie nie pasują. Powszechnym punktem zapalnym nadmiernie obciążonych rodziców, jest pora kładzenia dziecka spać. Kto nie zna historii o tatusiu czy mamie bujającej, noszącej dziecko kilka godzin a w końcu zasypianie razem z dzieckiem w jednym łóżku. Usypianie staje się polem bitwy, ponieważ dzieci regularnie sprzeciwiają się pójściu do łóżka o godzinie, którą wyznaczyliśmy. Zwyczajowy konflikt bierze się z różnic w chęci i umiejętności młodych rodziców do wyznaczania granic dzieciom i ich egzekwowania. Gdy partner nie zgadza się z naszymi technikami wychowania albo je atakuje, bardzo trudno nie zinterpretować je jako ataku na nasze umiejętności rodzicielskie. Kłopoty za znalezieniem wystarczającej ilości czasu dla siebie oraz konflikty wokół potrzeb dzieci, zwykle sięgają zenitu, gdy dzieci zaczynają chodzić a jeszcze nie są w stanie o siebie zadbać. Gdy maluchy zaczynają biegać, trzeba im praktycznie towarzyszyć nieustannie, z wyjątkiem chwil kiedy śpią. Możliwe, że partner sam wpadnie w role dziecka, by zdobyć uwagę partnerki, domagając się spełnienia tego, co było częścią ich zwykłego poprzedniego życia, tym samym staje się mniej kompetentnym ojcem i partnerem.

Czasami nadmierne oddalenie się jednego  rodziców, powoduje poważne konflikty. Zbyt często stawia się dzieci na pierwszym miejscu a partnera na drugim. Ciągłe absorbowanie nimi może zmienić związek w bitwę miedzy dwojgiem, w którym jedno będzie przekonane o swojej nieomylności a drugie z poczuciem pokrzywdzenia. Rodzice nie zdają sobie sprawy, że ich naturalny wybór, by zawsze dziecko stawiać przed partnerem osłabia ich wzajemne stosunki, w rzeczywistości krzywdząc dziecko. Z pewnością nie sugeruję tu zaniedbywania dzieci, lecz o partnera trzeba się zatroszczyć. Bo co jest lepsze z punktu widzenia dziecka? Widok kochających sie rodziców, współpracujących ze sobą, czy widzieć ich nieszczęśliwych, pełnych gniewu i ukrytego żalu. Gdy staramy się być dobrymi rodzicami, wielu z nas zaniedbuje związek. Na dłuższą metę to kiepski wybór dla dziecka. Choć może się to przydarzyć obojgu rodzicom zazwyczaj to ojciec  popada w niełaskę, gdy matka jest coraz bardziej pochłonięta relacją z dzieckiem. Teraz mąż ma rywala, którego nie może pokonać. Szokuje mnie jak wiele rodziców całkowicie zaniedbuje swoje relacje np. nigdzie nie wychodzą razem.

Dziecko ani nie scala, ani nie rozdziela rodziców. Rozdziela ich własna niedojrzałość. Ani matka, ani ojciec w efekcie nie mogą czuć się należycie docenieni. Staje się to bardziej złożone, jeśli życie intymne tej pary nie wraca do stanu sprzed narodzin dziecka. Słyszałam kiedyś taką radę, pamiętaj, że wyszłaś za męża nie za dzieci. Kiedy pierwszy raz ją usłyszałam, pomyślałam, że brzmi strasznie staroświecko i wiktoriańsko, ale jakże wiele w tym racji. Z jednej strony kobiety obok zmęczenia, nie dostrzegają męskich pragnień,  wystawiając swój związek na niebezpieczeństwo, ale to samo ostrzeżenie mogę kierować do mężczyzn, którzy ignorują zachowania partnerek. Kiedy dwoje ludzi zamienia się w troje a para walczy z wyczerpaniem, utratą libido, zmianami hormonalnymi po porodzie, brakiem prywatności i wolnego czasu. Trudno uwierzyć, że kiedykolwiek może powrócić, to co kiedyś zbliżyło ich do siebie. Bardzo niewielu jest się w stanie zgodzić, że być może w większości związków, pojawienie się dzieci jest największym czynnikiem stresogennym i znaczącą przyczyną ich rozpadów.  Jeżeli nie będzie zachowana zasada złotego środka, posiadanie dzieci i trud ich wychowania połączony z życiem codziennym, może zmniejszyć szansę powodzenia. Kluczem w ustaleniu równowagi miedzy partnerstwem a rodzicielstwem, jest zrozumienie, że należy stawiać na pierwszym miejscu związek właśnie dla dobra dzieci.

Autor: Magdalena Undro

Tekst i zdjęcia  pochodzą z serwisu: Eioba.pl

---

ABC Mądrego Rodzica: Droga do Sukcesu

Dowiedz się, jak pomóc swojemu dziecku osiągnąć sukces i sprawić, aby było szczęśliwe.

"Szkoda że mnie tak rodzice nie prowadzili.."

Rafał Banaś

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Związek na odległość – czy przetrwa?



552935_love_and_lightOna mieszka w Krakowie, on w Warszawie.

Znajomi stukają się po głowach. Przecież tak długo wytrzymać się nie da.

Widują się w weekendy. On dojeżdża regularnie. Rodzina zastanawia się jak długo będą w stanie to ciągnąć?

A Ty jak myślisz. Ile czasu można spędzić bez siebie, by nadal być parą? By utrzymać związek.

Ona w Krakowie, on w Anglii. Są małżeństwem z długim stażem, mają dziecko. On ma pracę w Anglii.  Zamierza tam pracować do emerytury.

Jak sądzisz, czy dadzą radę?

Ona mieszka w małej miejscowości pod Tarnowem, on w Krośnie.  Poznali się na dyskotece. Ona dojeżdża komunikacją publiczną. On nie zawsze jest w stanie do niej dojechać, dużo ostatnio pracuje.

Co myślisz o tej parze, czy przetrwają?

Pary na odległość - dzielą je setki, czasem tysiące kilometrów. Łączą je rozmowy przez telefon, Skype, sms-y i e-maile.

Czy po miesiącach, bądź latach rozłąki znajdą drogę do siebie?

Wbrew temu co mówią znajomi, rodzina, wbrew przeciwnościom losu wiele osób jest w stanie utrzymać swój związek. Uczynić go silnym i stabilnym.

Są też pary, dla których rozłąka jest zbyt dużym egzaminem. Szybko po zmianie miejsca zamieszkania przez jednego partnera rozchodzą się.

Dzieje się tak, ponieważ  odległość szybko obnaża słabości związku. Jest swego rodzaju testem. Mówi się :

"Co z oczu to z serca".

I w wielu parach to właśnie ma miejsce.

Brak kontaktu fizycznego utrudnia normalne funkcjonowanie, przynajmniej na początku rozłąki. Kiedy nie widzi się drugiej osoby, trudniej się rozmawia. Nie nadąża się za jej myślami. Brak jest kontroli.

To, czy związek przetrwa, czy też się rozpadnie zależy od szczerości i odpowiedzialności dwojga ludzi. Zależy od ich celów, pragnień. Od gotowości do większej pracy nad związkiem. Sekretem utrzymującym pary razem jest wytrwałość.

Jaką ma szansę związek na przetrwanie rozłąki?

Dużą jeżeli ma solidne fundamenty, a partnerzy chcą i dbają o swój związek.

Autor Jolanta Valentin

♣♣♣♣♣♣♣♣♣

Przygotowuję większe opracowanie na temat związków na odległość. Może z tego będzie kolejny e-book. Jeżeli ten temat Cię interesuje i chcesz być na bieżąco dodaj swój komentarz.

---

Udane wesele.
Jak profesjonalnie i tanio przygotować wesele, które zachwyci Waszych gości? Organizacja wesel w praktyce.

"Bardzo polecam książkę!!!! jestem na samym początku przygotowań do ślubu... i ta książka uświadomiła mi o ilu rzeczach jeszcze zapomniałam... a i poddała ciekawe pomysły na rozwiązanie wielu trapiących spraw..... naprawdę WARTO!"

Więcej

---

Arkana seksu - ekstaza i jedność

Poznaj arkana seksu, dzięki którym wzmocnisz swój związek i doznasz wielu przyjemności.

Książka ciekawa...Dużo wnosi w życie erotyczne, urozmaicając je i powodując, że seks staje się naprawdę ciekawy...

Golicz Monika

Więcej

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (3 votes cast)